"Da BRRRRRRRR"
co w wolnym tłumaczeniu oznaczało:
"Mamuśka, włącz mi bajkę "Brum":)
!!!!!!!!!!!!!!
A dziś, dziś przy śniadaniu krasnalek sprawił nam największy prezent.
Wciągaliśmy jajecznicę (ze smakołykiem oczywiście, jak zawsze). W pewnym momencie, gdy Franio zaspokoił pierwszy głód, spojrzał na nas przelotem i jakby to była ABSOLUTNA NORMA, powiedział:
"TATA MAMA"
!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
:)
Tym samym dzień 3 lipca 2012 r. ogłoszony zostaje jednym Z TYCH najpiękniejszych dni:)
![]() |
Terapia w PZG we Wrocławiu |
Chwilo trwaj, jesteś piękna:)
Tu muszę jednakże zaznaczyć, że ok 1,5 miesiąca temu zaczęliśmy kolejną serię EYE Q. Może i to wpływ na obecny skok Frania? Wierzę, że tak, bo przy poprzedniej kuracji Franula też zaliczał spektakularne postępy.
:)
![]() |
- Bolo, wiesz jak się wydostać z więźnia?.. |
Ps. W kwestii domu niby pojawiło się jakieś maciupenielkie światełko nadziei - w najbliższych dniach okaże się, co z tego wyjdzie. My aż boimy się cieszyć i liczyć na cokolwiek...
Matko jedyna!!!!!!!!!!!!!!!!!!! To jasna cholera, ciotka somsiadka juz wino i szampana zakupuje....dla Naty juz mam, no ale dla Franca kacha juz nie starczy!!! trza szykowac cos za takie postepy!!!
OdpowiedzUsuńOj ciotka, pijemy w weekend:-) pieszkom przychodze :-)
Ciotko-sąsiadko, ja Cię bardzo proszę, abyś Ty mi tu "czarnego piaru" nie robiła:)
UsuńBuziaki:)
Sorry ogromne za te przeklenstwa powyzej :.)!!!
OdpowiedzUsuńZe łzami w oczach GRATULUJĘ ;-)
OdpowiedzUsuńEyeQ, terapie w PZG, Prodeste mają wpływ na te sukcesy ale największy wpływ na to macie WY ;-)
a za momencik Franek powie przy śniadanku "MAMA TATA KOCHAM" :-)
Franio wielki!!! Musze podesłac do Ciebie Mikołaja na powazna rozmowe... moze Ty coś wskórasz.... buziale dla Ciebie!!!
OdpowiedzUsuńGratuluję ;) i o to w tym wszystkim chodzi. Ciężka praca zrodziła coś pięknego. Franiu kochany chłopczyk z Ciebie !!!!!!!!!!
OdpowiedzUsuńmama Mari
super wiesci!! i trzymam mocno kciuki aby były same postepy i czekam na wiesci w sprawie domu
OdpowiedzUsuńSuper:))))takie wiadomości czytam ze łzami w oczach, łzami radości, bo wiem ile dla Was to znaczy, ile to znaczy dla Frania i ile to znaczy dla nas, innych rodziców:) Tysiące buziaków dla małego przystojniaka:)))
OdpowiedzUsuńWiedziała, wiedziałam, że 3 lipca to musi być jakieś ważne Święto, więc Franciszek Niezawodny załatwił świętowanie :-)
OdpowiedzUsuńFraniuuuuuuuu może tak jakiś liścik byś napisał???
Sylwus, matki wena (tzn. Franca wena) poszła precz. Kupca szuka. Jak kupiec się znajdzie to i wena wróci;-)
UsuńNo to jeszcze poczekam :-) I nieustannie trzymam kciuki
UsuńGratulacje!!!!!Marzenia się spełniają, tylko trzeba w to wierzyć!!!!!!!Proszę być dobrej myśli i nie rezygnować w staraniach.Moiże słyszała Pani o terapii makaton, WIĘCEJ TUTAJ: www.makaton.pl. Maja do makatona nie mówiła o swoich uczuciach, a kiedy musiała pokazać co czuje, to od razu zaczęła tłumaczyć, jakby z "chińskiego na nasz". Może Franiowi też sie spodoba ten sposób komunikacji i małymi kroczkami do celu........DZIELNY CHŁOPIEC,TRZYMAMY KCIUKI z Majeczką za Niego!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
UsuńMakaton to od trzech miesięcy nasz najlepszy przyjaciel. Dzięki Makatonowi zaczęliśmy się wreszcie komunikować z Franiem:) Narazie stosujemy dopiero kilka gestów, obrazki z kolei tylko przy sekwencji stymulacyjnej. Jestesmy na początku drogi, ale postepy jakie Franio robi do ok. dwóch tygodni dają nam meeeega siłę do działania:)
UsuńBuziaki dla Mai:)
A jednak!!!!!!!! Mkaton:):):):):)aLEŻ SIĘ CIESZĘ!!!!!!!!!!!To niesamowity sposób komunikacji, który jednocześnie tak stymuluje mózg, by zmusić dziecko( kiedy już opanije znaczenie gestów( do mówienia. To tak jakby tłumaczyć coś obcokrajowcowi lub jeszcze lepiej kosmicie. Wiem, ż to działa, Maja ma nawet specjalną lalkę, którą "nakłada" i pokazuje gesty, jednocześnie tłumacząc co one znaczą.W tej jednej chwili staje się nie Mają, tylko Agatką( tak ją nazywa).Trzymamy kciuki za dalsze postępy i czekamy na nowe wieści:):)
UsuńMonika, Makaton jest faktycznie niesamowity! W PZG terapeuci bali sie, że Franc zastąpi sobie mowę czynna gestami a tu proszę! Zaczął opanowywać gesty i gadać!
UsuńWiesz, Franula jest dopiero na poczatku, ale jak widze jakie efekty przynosi terapia to jestem tak pełna nadziej, ze krasnal zacznie mówić..aż słów brak:)
Nie znam Państwa , ale również cieszę się przeogromnie z takich postępów Franusia, napiszę szczerze że jak czytam to się łezka w oku kręci, wiadomo że największy wpływ macie Wy.Jeszcze raz gratuluję Ci Franusiu, że jesteś tak rozgarniętym, mądrym, dzielnym, ślicznym chłopczykiem.Całuski dla Ciebie od mojego synka Franusia- Twojego imiennika:)******
OdpowiedzUsuńCudnie :)))
OdpowiedzUsuńNastępne słowo to NATA :)
Nieustannie kibicuję i wspieram,
Maja
No i poprawiliście mi humor maxymalnie!! Dzięki Fanek.
OdpowiedzUsuńMiła somsiadko Frania-a może dla Franeczka co-la?wszak Franio już mówi KO-LA(mama Mu pewnie nie kupi,szkodliwa)-Prababka Frania
OdpowiedzUsuńNic z tego:) Ko-LA po osiemnastce:)
UsuńNiech mi tylko Aga da "zielone swiatlo" a kupie Franiowi kazda uzywke ;-)
Usuńale troszkę przemycisz,prawda?(w celach edukacyjnych przecież)-Prababka
UsuńŻadnych używek!!!!! Tylko owoce i EYE Q:)
Usuńha ha:)
Franeczku,trudno-przywiozę Ci sama cały karton ,pociągiem,do Opola-Prababka
UsuńSyna na złą drogę chcecie mi sprowadzić!!!!:)
UsuńOj tam,oj tam-tylko na smaczną-Prababka
Usuńcosik sie wymysli, chody w sluzbie zdrowia pewne jeszcze posiadam:-)....cosik odpowiedniego do Francowego wieku:-)
Usuńmama nie zawsze wszystko musi widziec i wiedziec...
uff!dzięki,odetchnęłam z ulgą-P.
UsuńJejku, ja to fajnie, że dzielicie z nami tę radość:)
OdpowiedzUsuńW następny piątek wizyta w Prodeste. Na poprzednią jechaliśmy bez specjalnie dobrych wieści - w ciągu miesiąca u małego pojawiły się 3 nowe stereotypie.. Teraz nie mogę się doczekać wizyty:) W czwartek siądę do pisania sprawozdania dla terapeutki Franuli, przeslę także filmiki. Te postępy Frania są niesamowite!!! W ciągu miesiąca mamy LA, Ko , MAMA, TATA. MAMA i TATA nie są nowe, ale Franio nigdy nie używał ich kierując je do nas!!! MAMA jest nadal uniwersalną odpwiedzią na wszystko (co, przyznam, często wykorzystuje do poprawienia sobie humoru, np: Fraanoooo, a kto jest najpiękniejszy i najmądrzejszy?...he he:) No i samoocena wzrasta:)
Uściski dla Was od nas:)
Agnieszko!
OdpowiedzUsuńJaką dawkę EYE Q stosujecie?
Pozdrawiam
Narazie podajemy te pierwszą dawkę - przez 12 tygodni po 15 ml dziennie. Niestety w tej fazie jest to dość droga kuracja, ale ja wierze, że pomaga Franiowi.
UsuńPierwsza turę zaczęlismy jak Franio miał chyba 10 miesięcy. Wtedy sciagaliśmu mu przez znajome internetowe EYE Q BABY (u nas ta wersja jest niedostępna).
Pozdrowienia:)
A nie mówiłam, a nie mówiłam :)
OdpowiedzUsuńJa ostatnio wszystko co powiem to sie sprawdza
Już niedługo będziesz trenowała wyłączanie się z otoczenia bo Cie zagada.
Tylko nie odpowiadaj bez namysłu na każde Frania pytanie, TAK
Moja mam kiedyś tak zrobiła i oberwała od mojego "pytającego non stop brata" tłuczkiem w plecy, przypuszczam ze się na to zgodziła
Buziaczki i tak trzymać Franiu
Padłam przy tłuczku:)
UsuńBeata, to Ty mi przepowiedz, kochana, kiedy kupca na chałupke znajdziemy..
Buziaki dla Was
Do końca tego miesiąca, na bank
UsuńBeata, oby. Bo zwariuję. A wtedy to tu bedzie sie działo...ha ha:)
Usuńspokojnie ciocia, tylko spokojnie :*
UsuńWitam czytam I czytam I nadziwic sie Nie moge pani Agnieszko gratuluje wam dotychczasowych Frankowych osiagniec mama alexa ma racje niedlugo was franek zagada a wtedy trudno sluchac wszystko ja czesto robie tak ze zgadzam sie na cos podobnego jak tluczek bo moj 5latek potrafi gadac godzinami az sie zmeczy mieszajac jezyki bomieszkamy w Anglii od 4 lat co bylo straszna zmiana dla malego I paw byl jego przyjacielem dlugo zanim przyzwyczajil siedo srodowiska.Dom piekny poprostu bajka gdybym miala pieniądze sama bym kupiła ale napewno szybko znajdzie sie kupiec. stresy trzeba odstawic na bok oddychnac i zaufać temu na górze . ktoś mi mądry kiedyś powiedział ze św.józef opiekun rodzin naprawdę potrafi pomoc i sie sprawdziło. a tak na marginesie to ja myślę ze frankowa odpowiedź mama na wszystko była celowa bo po co bedzie sie męczył skoro mama wie lepiej. życzę powodzenia wutrawlosci i oby tak dalej do przodu. Dominika
UsuńMojemu bratu tato kiedys w koncu nie wytrzymal pytan i brata monologu i powiedzial "ugryz mnie w tylek".....nastapila cisza , krotka dosc , ktora przerwal straszeczny krzyk....taty:-)
OdpowiedzUsuńdzieci biora wiele rzeczy bardzo doslownie...
okej, wino juz przygotowane....po 2 kieliszkach mamcia nie zauwazy jak Francowi cosik sie przemyci :-)
Eye Q - tak cytrynowe, waniliowe jest ohydne- brr-
OdpowiedzUsuńZ waniliowym nawet nie próbowałam:)
UsuńGratulacje też ode mnie, pamiętam jak ja bardzo się cieszyłam z pierwszych słów! Mój Józek późno zaczął mówić, jak to u autystów bywa, jeśli dobrze pamiętam miał 5 lat, potem coraz więcej, coraz wyraźniej i tego Wam życzę
OdpowiedzUsuńMatka - a tyle razy Cię prosiłam, żebyś nie podniecała się kolejnymi potencjalnymi kupcami!!! Kobieto, przecie potem te dołki Cię wykończą!
OdpowiedzUsuńLepiej nastaw się, że spoko, będzie co będzie.
Trochę tak, jak te mamy, co to w ciążę zajść nie mogą i latami się leczą... A potem, jak w końcu odpuszczają, adoptują dziecko, to psychika też odpuszcza i... zachodzą!!! :D
Tak i Ty odpuść. To wtedy sprzedasz! :P
Śmiem przypuszczać, że to nie to jakieś lekarstwo mu pomaga, tylko on tak poszedł do przodu, odkąd u nas był i zaczął nasze dżemy konsumować!
Chyba muszę się zastanowić, czy nie zrobić ogłoszenia, że mam na sprzedaż cudowne uzdrawiające dżemy truskawkowe... :))))))
...to jest myśl! Kiedy następne aukcje dla Tomka albo innych - już wiem o co będzie warto się bić! ;-)
Usuńp.s. następna sylaba NA Franiu - trzymam kciuki.
KingAta..:) Na tej ostatniej aukcji na Tomka były do kupienia specjały DPS:)
UsuńDPS, ja nie mam lat na przyzwyczajenie sie do mysli o sprzedaży domu i zobojetnienie wobec potencjalnych kupców:)
A w związku z magicznym działaniem Twoich dżemików zamawiam 10 słoiczków z kolejnej porcji:)
No dlatego, skoro nie masz lat, to musisz przyzwyczaić się szybciej, nie? :)))
UsuńNastępna porcja w następnym sezonie truskawkowym... :(
Będe Franiowi dżemik wydzielała i za kazdym razem mówiła:
Usuńciocia Aneta za mało zrobiła
ciocia Aneta za malo zrobiła..
Wszystko przez ciocię..:)
;-)
Phi. Nie długo Was wszystkich przegada! :-)
OdpowiedzUsuńAga najwyraźniej Franio stanie na mównicy, a tak już całkiem na serio to fantastycznie!!! Cieszymy się razem z Wami, to na prawdę ogromne postępy dla Franulka.
OdpowiedzUsuń:-)
OdpowiedzUsuńI tyle mam do powiedzenia :-) Po co mam gadać, jak Francik gada :-)
Bravo Krasnalku kochany!!! I jaki mały dyplomata - nie ma, że "mama" albo "tata" pierwsze, musi być sprawiedliwość.
OdpowiedzUsuńGratuluję i trzymam kciuki za wszystko:)
OdpowiedzUsuńHurra! Ja wiedziałam, że tak będzie!!! Franek jesteś mega facet...w Szwajcarii już szykują biureczko i wygodny fotelik!
OdpowiedzUsuńDroga mamo, drogi tato gratuluję pociechy! A i jeszcze trochę spóźnione gratulacje za zdobycie nagrody na urwiskowo ps.Z Natki to też był ananas za młodu :)
BRAWO !!! Gratuluje! Oby tak dalej !
OdpowiedzUsuńSłonko cudowne, to najpiękniejszy dar od Ciebie . Agusia, to są właśnie te Cuda, które będą zaskakiwały . No i babcia się popłakała...
OdpowiedzUsuńPrzytulam bardzo, bardzo mocno!! MAMA-TATA, jak to dumnie brzmi..
WOW AGA CUDNIE!!!!
OdpowiedzUsuńVetka
Nawt trudno mi sobie wyobrazic jak bardzo Was to uszczęśliwiło!!! To najwspanialsza nagroda za Waszą cierpliwość. Dzielny Franio!
OdpowiedzUsuńBrawo Franek ... tak trzymaj ... Brawa dla cierpliwych Rodziców ...
OdpowiedzUsuń:) Jesteście niesamowici, naprawdę!
OdpowiedzUsuńDzis rano Franulec skulał sie z naszego łóżka, po chwili usłyszeliśmy:
- MAMA TATA ...krtaniowe aaaa..
Otworzyłam jedno oko a Franula pokazywał ręką na drzwi przy tym swoim aaaaaaa!:)
Ciągle nie możemy dojść do siebie z okazji owego TATA MAMA
:)
Ps...jutro mamy zwiedzających..
OdpowiedzUsuńI niech ciotka DPS mówi , co chce, ale...może tym razem?..
O kciuki sie uprasza (choc nie wiem czy w komentarzu to doczytacie..)
Pewnie że doczytamy. Wszystko doczytujemy. Bo my uważni jesteśmy i Frankowego bloga to od deski do deski :)
UsuńDoczytamy i trzymamy :-)
OdpowiedzUsuńPadnę przez Was!:)
OdpowiedzUsuńStresa mam masakrycznego, nooo
Pewnie pół nocy znowu nie prześpię.
I możecie mówić co chcecie, a ja i tak nie prześpię:)
Łomatko, niech ten kupiec się znajdzie bo ja się wykończę:)
Będę trzymać, bo co ja mam z Tobą zrobić, hę? LOL
OdpowiedzUsuńZa stara jestem, zeby była jakakolwiek szansa na zmianę
OdpowiedzUsuńO rany!!! Gratuluję z całego serca! Bardzo niedawno zaczęłam czytać Waszego bloga (przyszłam od chustki), ale okropnie się cieszę!
OdpowiedzUsuńmarysia_mb
To nam się Franki rozgadały :))))
OdpowiedzUsuńZatem Franciszek zaczyna mówić i przyjdzie dzień w którym Mamo miła pomyślisz: czy on mógłby się na chwilkę uciszyć? Oby ten dzień nadszedł jak najszybciej:)
OdpowiedzUsuńNo bo 2 lipca to w ogóle fajna data jest :-) Wiem, co mówię :-)
OdpowiedzUsuńCiekawe, jak tam dzisiejsza wizyta :-)
CZekamy. Dom się panu podoba. Teraz trzeba czekać na decyzję.
UsuńZobaczymy
Do Pana któremu podoba się dom: Ma Pan szansę nie tylko na fajowską chatę, ale też na zostanie naszym mega bohaterem...kto by nie wykorzystał? :)
UsuńTrzymamy kciuki z całych sił...puszczamy tylko na chwilę-bo trzeba obierać porzeczkę-wtedy trzymamy w myślach :)
:)
UsuńNiniejszym usprawiedliwiam przerwę:)
Gratulacje dla małego , przepraszam już dużego Franka !!!!
OdpowiedzUsuńChłopak rośnie wam jak na drożdżach !!!!
Pozdrowienia i całuski od
Izy
Justyny
i
Andrzeja (z Karpacza)
:)
Ale się cieszę, że się WRESZCIE odezwaliście:)
UsuńBuziaki dla Was i Izuni:)
cudnie
OdpowiedzUsuńi jakie równouprawnienie - nie mama, nie tata, tylko mama, tata!
Cudownie!Gratuluję Wam i najbardziej Frankowi:) Ze łzami w oczach absolutnie oczywiście,ale takimi szczęśliwymi:) Gratuluję i całuję Was wszystkich.
OdpowiedzUsuń