![]() |
- Wujek, z początkiem roku każdy terapeuta musi zostać sprawdzony pod kątem wytrzymałości poziomej na obciążenia. W końcu jesteś już o rok starszy... |
![]() |
- Jeśli pacjent może Ci, wujek, wejść na głowę, to znaczy, że Twoja wytrzymałość na obciążenia musi być ekstremalnie duża. |
![]() |
- To teraz ty, wujek, poćwicz, a ja będę Cię dociążał proprioceptywnie;-) |
![]() |
- Ooo, poziomy ciąg komunikacyjny! Takich atrakcji nie spodziewałem się w Twoim gabinecie!:) |
![]() |
- Czy tą drogą wujek wymykasz się na przerwach z gabinetu? |
![]() |
- A skąd ty, ciocia wiesz, którędy wujek Radek wychodzi z gabinetu??? Jejku, jaka ty jesteś mądra... Na tych studiach dla terapeutów to naprawdę można się nauczyć wszystkiego. |
Padłam :)
OdpowiedzUsuńHahahaha cudny ten post :) buziaki dla Was.
OdpowiedzUsuńA.
No to sobie Wujek Radek terapeutę znalazł! Widać "poziomy ciąg komunikacyjny", w którym zapewne czołga się kilka razy na dzień, żeby sobie dociski zafundować, to było za mało i teraz swoje SI-deficyty Frankiem będzie redukował... ;) Ze szczególnymi pozdrowieniami dla cudownego Wujka Radka i z nadzieją, że pośród wielu zalet ma także wyrozumiałość dla zbyt daleko idących komentatorów - Mał(a)gosia
OdpowiedzUsuńA Franek - jak widać - nie będzie żadnym pękacielem balonów, pierniczkowym piekarzem, ani nawet mechanikiem samochodowym, ale po prostu pójdzie w ślady Wujka! Do boju Krasnalku!
:) Jaka celna diagnoza!!!!!!!!!!!!!:)
UsuńPadłam:)
Ale się uśmiałam :-) Franek Inspektor wymiata :-)
OdpowiedzUsuńSłyszałam już o kołderkach,kamizelkach a tu widzę i szaliczek dociskowy:)Prababka:)))
OdpowiedzUsuńSZALICZEK DOCISKOWY - HIT!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!:)
Usuńha! Ciekawska musi spytać - najpierw Franek dojrzał dziurę czy najpierw się wspiął na Guru?
OdpowiedzUsuńświetne! :))
OdpowiedzUsuńHahhaha :) :)
OdpowiedzUsuńsuperowy gość :-)
OdpowiedzUsuńsuperowy gość :-)
OdpowiedzUsuńświetne :)))
OdpowiedzUsuńHahahaha :))
OdpowiedzUsuńPamiętam jak kiedyś (na studiach jeszcze) przyjechałam do domu na jakąś przerwę międzysemestralną. Przyjechała też moja młodsza siostra, wzięta geodetka aktualnie :) A że mamy jeszcze jedną młodszą siostrę, wtenczas maturzystkę, to ona nas bacznie pewnego wieczoru obserwowała. Ja akurat robiłam sobie na drutach jakieś pacynki ze słuchawkami na uszach i muzyką w nich i kolorowałam farbkami jakiś plakat, a siostrunia siedziała nad jakimś projektem z kalkulatorem, ołówkami, rysikami, linijkami, ekierkami i innymi cyrklami, przeklinając co 30 radianów:P Najmłodsza zmierzyła nas obie wzrokiem, porozglądała się i stwierdziła: "Na logopedię idę na studia. Zdecydowanie" :D:D
No i potwierdzasz tylko opinię Frania, ciotka:)
Usuńkochany ten Inspektor ;-)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
ivonesca
słodkie
OdpowiedzUsuń