 |
W niedzielę był wypad z dzieciakami na lody. Franula był w średniej kondycji prospołecznej, więc skończyło się na wizycie w kawiarni i spacerze pustymi uliczkami. Byle jak najdalej od zgiełku i ludzi. Hm..sama zaczynam miec tak coraz częściej, więc syna rozumiem ;-) |
 |
Dzwonek, dzwonek ukochany, wymarzony! JEST! |
 |
Mamie całusów się dostało za cały rok |
 |
Wątpiłam, czy Franio da radę zjeść taką porcję. Ech..ja, matka małej wiary ;-)
|
 |
Z drogi śledzie, bo właściciel czerwonego dzwonka jedzie! :) |
 |
2.06 - wyjazd z przedszkolem do parku dinozaurów w Krasiejowie |
 |
Nasz przedszkolak podróżnik:) |
 |
Dinusie, dinusie, poczekajcie na mnie! |
 |
Całe szczęście udało się Franiowi znaleźć dinusia-dzidziunię ;-) |
 |
I pierwsza w życiu słit focia z ciocią Martyną. Następna będzie z dziubkiem ;-) |
Ps. Tekstu brak, bo czasu brak. Wybaczcie.
Dzieje się tyle, ze po prostu nie ogarniam tego czasowo.
Przed nami czas załatwiania bardzo ważnych spraw dla Frania. Oby wszystko poszło po naszej myśli. Opowiem, ale jak wszystko już załatwimy.
upragniony dzwonek i lody, czego chcieć więcej ;) słit focia bombowa :D trzymam kciuki za pozytywne załatwienie ważnych spraw :)
OdpowiedzUsuńDzięki, bardzo są potrzebne.
UsuńOby wszystko poszło po Waszej myśli:)
OdpowiedzUsuńTaaaakie lody?No niejadek:)))Prababka:)
Taaa...tyle że lody to nie jedzenie a czysta przyjemność ;-)
UsuńPoza tym Franio przytył nam - waży już prawie całe 14 kg ;-)
trzymam kcuki !
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
ivonesca
Dzięki Ivo.
UsuńKazdy kciuk na wagę złota.
Jakby choć z pół roku nie mogło byc spokojnie, kurka wodna.
jakie piękne zdjecie na górze bloga!!!!!!!!!!!!!!!!
OdpowiedzUsuńtroche mnie nie było a Franiu taki dorosły jakbym tu od roku co najmniej nie zaglądała ;)
dzwonek + lody = 100% udany dzień dziecka ;)
Dorastają nasi synowie, Aniu ;-)
Usuń