sobota, 10 listopada 2018

O stypendiach zagranicznych dla młodzieży

Natalia od dwóch miesięcy jest uczennicą Leaf Academy. To pokłosie tego, jaka jest i co robiła w ostatnich latach. A jest świetną, mądrą młodą kobietą, z której jesteśmy ogromnie dumni.
Zgodnie z Waszą prośbą i swoją obietnicą odpowiedziała na pytania, jakie do niej skierowaliście. Mam nadzieję, że dzięki temu tekstowi trochę więcej młodych ludzi dowie się, że można uczyć sie inaczej.  


Jak się dostać do Leaf Academy?
Jeżeli chodzi o sprawy techniczne, na samym początku należy wejść na stronę Leaf’u – www.leafacademy.eu. W zakładce admissions znajdują się wszelkie potrzebne informacje dot. rekrutacji do szkoły – m.in. jaki program nauki należy wybrać, jak przebiega cały proces rekrutacji itd. W tym roku składanie aplikacji rozpocznie się w połowie listopada (nie ma jeszcze podanej konkretnej daty).

Jeżeli chodzi o wymagania, to w 90% aplikacji będziemy opisywać swoje osiągnięcia pozaszkolne, wszelkie zajęcia dodatkowe, wolontariat, konkursy, hobby i zainteresowania. Oceny są postawione na drugim miejscu – są one ważne, ale nie odgrywają tak istotnej roli, jak nasze umiejętności miękkie i to, co robimy poza budynkiem szkolnym. W każdym konkursie stypendialnym podchodzi się do ucznia indywidualnie, dlatego nie można jednoznacznie powiedzieć, co należy zawrzeć we wniosku, by otrzymać stypendium. Swoim charakterem, podejściem do życia, planami na przyszłość, zainteresowaniami trzeba się spodobać osobom odpowiedzialnym za rekrutację. Wszystkie informacje podane w formularzu aplikacyjnym są w późniejszym etapie weryfikowane przez osobę prowadzącą rozmowę kwalifikacyjną. Dla mnie najbardziej pomocne było składanie wielu aplikacji stypendialnych i branie udziału w rozmowach kwalifikacyjnych – to doświadczenie pokazało mi, jak mam podejść do rozmówcy i wiedziałam, z jakiej strony chcę się pokazać jako uczeń i osoba.

Na jak długo się wyjeżdża?
Czas wyjazdu zależy od tego, na jakim programie się jest. Są dwa programy – program czteroletni oraz program dwuletni. Program czteroletni przeznaczony jest dla uczniów, którzy nie uczęszczali wcześniej do żadnej szkoły ponadgimnazjalnej, a program dwuletni (na którym jestem) jest dla uczniów, którzy w połowie liceum, po pierwszej klasie liceum (lub całkowicie po skończeniu swojej poprzedniej szkoły ponadgimnazjalnej) będą kontynuować edukację właśnie w Leafie. Po więcej szczegółów i informacji warto wejść na stronę Leafu i poczytać dokładnie jakie są różnice między tymi dwoma programami.

Czy jesteś zadowolona?
Jestem bardzo zadowolona i po dwóch miesiącach nauki w Leafie nie widzę nawet opcji powrotu do polskiej szkoły. Nie chodzi nawet tylko o podejście nauczycieli, sposób nauki, możliwości rozwoju – ludzie w tej szkole są po prostu przecudowni. Dzięki temu, że dzielimy podobne wartości, poglądy, plany na przyszłość wzajemnie się rozumiemy i szanujemy. I to w tym wszystkim jest chyba najlepsze – kimkolwiek jesteś, jesteś szanowany i akceptowany przez swoją grupę, nie masz poczucia, że musisz się komukolwiek podporządkować albo cokolwiek udowodnić.

Czy masz dużo nauki?
Tak, nauki jest dużo. Będąc na 3 roku zaczynam swoje pierwsze przedmioty do AP (Advanced Placement) Diploma oraz mam dodatkowe zajęcia, które szkoła mi zapewnia. W porównaniu do polskiej edukacji można powiedzieć, że mam tylko 6 przedmiotów i nie jest to ogromnie dużo, ale tutaj stawiamy nacisk na jakość wiedzy, zrozumienie materiału i krytyczne myślenie, dlatego przerabiamy objętościowo mniej materiału, ale za to rozumiemy każdy aspekt i skupiamy się na wykorzystaniu wiedzy w praktyce.

Jak radzić sobie z tęsknotą?
Nie jestem w stanie odpowiedzieć na to pytanie, ponieważ jest to bardzo osobiste. Ja szczerze mówiąc nie tęsknię za bardzo, bo czuję, że znajduję się we właściwym miejscu, z właściwymi ludźmi we właściwym czasie. Oczywiście, że dopadały mnie gorsze momenty, ale w tych chwilach dzwoniłam do rodziców, rozmawiałam z innymi ludźmi w szkole i było w porządku – tylko przez pierwszy miesiąc przechodziłam przez większe kryzysy. Dla mnie pierwsze dwa tygodnie były najgorsze, ponieważ musiałam się zaaklimatyzować, poznać wszystkich uczniów, pracowników szkoły oraz nauczycieli. Warto dodać, że w szkole mamy bardzo dużo osób, z którymi możemy porozmawiać o naszych problemach – jest psycholog szkolna, nasi advisory parents - dwójka nauczycieli, którzy są naszymi wychowawcami, peer counselors - uczniowie którzy są dla nas w każdym momencie, żeby nam pomóc oraz masa innych ludzi. Nie ma nawet takiej możliwości, żeby nie uzyskać pomocy – mi osobiście pomogły rozmowy z nowymi uczniami, którzy przeżywali podobne problemy. Najważniejsze jest to, że w tych trudnych momentach otrzymuję pomoc nie tylko od mojej rodziny, ale również od szkoły. Przed rozpoczęciem właściwej, akademickiej nauki mieliśmy przez tydzień orientation week, podczas którego wszyscy się poznawaliśmy i przy okazji mieliśmy zajęcia, które miały za zadanie przygotować nas psychicznie na to, jaki pokład energii i wysiłku będziemy musieli dać z siebie podczas roku szkolnego.

Jak wygląda Twój dzień w Leaf’ie?
Tak na prawdę każdy dzień jest inny, ponieważ mam inne lekcje, zajęcia dodatkowe itd. Jeżeli miałabym opisać standardowy dzień, wyglądałby on następująco:
Wstaję o godzinie 7:20, idę na śniadanie, przygotowuję się do szkoły, o 8:20 idę na autobus, 8:45 zaczynam lekcje, o godzinie 11:15 idę na lunch, następnie zaczynam lekcje o 12:25 do mniej więcej 15:25-16:00 a potem zaczynają się kluby i zajęcia dodatkowe do 17:00-17:30. (oczywiście między lekcjami mamy przerwy 10 minutowe, to nie jest tak że uczę się bez przerwy).
Następnie wracam do akademika i o 18:00 jem obiad. Potem od godziny 19:00 do 21:00 mamy obowiązkowe study hours, czyli godziny, w których musimy się uczyć (tak, na początku też byłam oburzona, że muszę się koniecznie uczyć w tych godzinach, ale po pierwszym tygodniu nauki sama zaczynam naukę o 18:30 i kończę o 22, czasami o 23), a następnie o 22 mamy check-in, co oznacza, że musimy się zameldować w naszym hallu u konkretnego nauczyciela i po tej godzinie nie możemy opuścić terenu naszego piętra (w piątki i soboty check-in przedłużony jest do godziny 22:30), a  następnie idę spać (albo się uczyć ;) ).

Który system nauczania jest bardziej sprzyjający uczniowi i dlaczego?
Zdecydowanie ten w Leafie. Dlaczego?
·       Mamy małe klasy (najmniejsze zajęcia mam w 5 osób, a największe w 17).
·       Nauczyciele są dla nas, mamy prawo głosu w klasie, nie musimy się obawiać zadawać pytania, jesteśmy szanowani jako uczniowie, a szykanowanie, poniżanie ucznia jest niedopuszczalne. Nauczyciel dostosowuje sposób nauki dla danej klasy i zostaje z nami często po lekcjach by wytłumaczyć określone zagadnienia.
·       Nie mamy ocen – są jedynie cztery skale (not yet/emerging/proficient/exceeding expectations), w których nauczyciel ocenia nasze projekty i zadania domowe (dodatkowo musi nam wytłumaczyć, dlaczego daje nam taką „ocenę” a nie inną, może nam do nich dodawać plusy lub minusy).
·       W każdym tygodniu piszemy quiz, czyli test sprawdzający nasze umiejętności. Po napisaniu go razem z nauczycielem w klasie sprawdzamy go, omawiamy zagadnienia których nie rozumiemy i takim sposobem my wiemy jaką partię materiału musimy lepiej utrwalić, a nauczyciel wie, nad czym musi z nami jeszcze popracować, by polepszyć nasze wyniki na AP exam.
·       Każdy z nas dobrze się zna, każdy pracownik szkoły wie kim jesteśmy i jak się nazywamy.
·       Szkoła stwarza nam przestrzeń do wyrażania siebie i bycia sobą zaczynając na wyglądzie, kończąc na poglądach politycznych, orientacji seksualnej, wyznaniu.
·       Możemy realizować się w tym, czym chcemy – nasza matura składa się z 5 AP exams w tym obowiązkowo AP English, a resztę przedmiotów wybieramy według własnych preferencji. Mamy szeroki wybór zajęć pozalekcyjnych, a jeżeli szkoła nie jest w stanie nam zapewnić naszego hobby, które koniecznie chcemy kontynuować, Leaf pokrywa koszty zajęć odbywających się poza budynkiem szkolnym – np. zajęcia taneczne, zajęcia sportowe czy też lekcje językowe.

Czy byś coś zmieniła w swoich decyzjach Natka?
Nie J
Chociaż żałuję, że nie wiedziałam wcześniej o tylu konkursach stypendialnych lub o wymianach międzynarodowych, gdy byłam młodsza, bo na pewno bym aplikowała. Teraz niestety jestem za stara i nie spełniam wymagań wiekowych ;) (większość wymian i konkursów przeznaczona jest dla uczniów w pierwszej klasie liceum).

W jakim języku są zajęcia? Czy trzeba zdawać egzamin z tego języka?                                            Oficjalnym językiem naszej szkoły jest angielski, co oznacza, że lekcje, wszelkie zajęcia i komunikacja ze wszystkimi osobami w szkole jaki i akademiku jest tylko w języku angielskim. Jeżeli są osoby z tego samego kraju mogą one rozmawiać w swoim języku, ale tylko wtedy kiedy są same, żeby nie wykluczać innych osób z naszej szkoły, które ich języka nie znają. Żeby dostać się do Leaf’u nie trzeba zdawać żadnego egzaminu językowego, ale warto mieć na uwadze, że cały proces rekrutacyjny na wstępie (test oraz pisemna aplikacja, w kolejnym etapie rozmowa kwalifikacyjna) jest w języku angielskim. Na początku roku dla nowych uczniów jest robiony test językowy, by zobaczyć jakie są poziomy języka w danym roczniku. Osoby, których angielski jest słabszy od większości, mają nieobowiązkowe zajęcia ELL (English Language Learning) przez pierwsze dwa miesiące szkoły. Po tym czasie ich poziom angielskiego jest ponownie sprawdzony i razem z nauczycielem uczeń podejmuje decyzję czy powinien kontynuować ELL, czy też te dwa miesiące były dla niego wystarczające.

Czy przyswajanie wiedzy w innym języku nie jest za ciężkie?
Powiem tak - przyjeżdżając do Bratysławy mój angielski był na poziomie mniej więcej B2+/C1, więc komunikacja uczeń-nauczyciel, robienie notatek, formułowanie własnych myśli nie było dla mnie aż tak ciężkie. Oczywiście czytanie lub robienie zadań było wyzwaniem, i nadal często jest, ze względu na akademickie słownictwo, często zdarzało się, że musiałam czytać po 3 razy jedną stronę z podręcznika, bo nie rozumiałam o co chodzi. Dla mnie była to kwestia osłuchania się z językiem, bo tak naprawdę po miesiącu mówienia i myślenia po angielsku przez całą dobę człowiek automatycznie przestawia się na ten język.

Gdzie szukać informacji o możliwości aplikacji na studia za granicą
Internet jest najlepszym źródłem. Należy samemu szukać, patrzeć po uniwersytetach, kierunkach, blogach, pośrednikach, którzy zapewniają pomoc w aplikacji. Zwyczajnie szukaj a znajdziesz.
Poniżej kilka wskazówek ode mnie:
Organizacje oferujące stypendia w szkołach za granicą:

·       Towarzystwo Szkół Zjednoczonego Świata TSZŚ https://www.uwc.org.pl/index.htm
- stypendia do szkół United World Colleges
- prywatne szkoły w Austrii, Wielkiej Brytanii
To dzięki aplikacji do konkursu UWC dowiedziałam się o Leafie. Po odrzuceniu mojej kandydatury w finale konkursu UWC dostałam maila od organizacji o LEAF Academy w Bratysławie.

·       The British Alumni Society BAS http://bas.org.pl/kwalifikacja-stypendialna-bas-na-lata-2018-2020/
- stypendia do prywatnych szkół w Wielkiej Brytanii

·       Eastern Mediterranean International School EMIS http://em-is.org
- międzynarodowe liceum w Izraelu realizujące program IB

·       Cambridge cLASs http://polsoc.soc.srcf.net/konkurs/ 
- polski konkurs stypendialny do Leysin American School w Szwajcarii

·       FLEX Future Leaders Exchange Program http://americancouncils.pl/programs/future-leaders-exchange/
- Konkurs na roczną wymianę do Stanów Zjednoczonych organizowany przez Amerykański Konsulat

Chciałabym dodać jeszcze od siebie, że nie warto jest się nastawiać, że jeżeli doszliśmy do finału konkursu, to stypendium mamy w kieszeni. Przed dostaniem się do Leafu trzy razy dostałam się do finału różnych konkursów stypendialnych, ale stypendium nie otrzymałam. Dopiero po 4 aplikacji otrzymałam miejsce w Leafie (aplikowałam do szkół UWC, szkół prywatnych TSZŚ i dwa razy do Leafu).
Dodatkowo, większość konkursów stypendialnych jest przeznaczona tylko dla uczniów klas 1 liceum, dlatego po skończeniu szkoły gimnazjalnej lub podstawówki (nie mam pojęcia jak wymagania się zmienią po reformie edukacji) warto zacząć szukać i czytać o stypendiach. Ja aplikowałam do Leafu drugi raz w drugiej klasie liceum, bo tylko ta szkoła dała mi szansę bym mogła złożyć swoją aplikację nie będąc w pierwszej klasie.



***
Na zakończenie jeszcze kilka słów ode mnie o sprawach finansowych. Podczas aplikowania do Leafu nie jest w ogóle brana pod uwagę sytuacja ekonomiczna rodziny (a nie we wszystkich konkursach stypendialnych tak jest). Dopiero gdy uczeń wygrywa konkurs stypendialny rodzice są proszeni o wypełnienie formularzy oraz przedłożenie PITów. Na tej podstawie komisja wylicza, w jakiej wysokości rodzice muszą partycypować w opłacie za szkołę. Roczny koszt nauki w Leafie jest bowiem niebagatelny - to 21.400 Euro, ale możliwe są tu nawet 100% stypendia. Gdy dziecko wspomni Wam więc, że chciałoby aplikować o stypendium zagraniczne, wspierajcie je, ale też sprawdzajcie, jakie są warunki finansowe, żeby nie okazało się, że dzieciak nie wyjdzie z finału konkursu, bo Was nie będzie stać na partycypowanie w kosztach opłat. Takie doświadczenie niestety mamy za sobą i to było dla nas jako rodziców naprawdę trudne doświadczenie (o Natalii nie wspomnę).
Natalia wspominała w swoim tekście, że w połowie listopada rusza rekrutacja do Leaf'u, ja Wam podpowiem, że z pierwszej wizyty w Leafie pamiętam, że w tej rekrutacji ma być przyjętych więcej uczniów z Polski - w edycji Natki stypendium otrzymało tylko dwoje uczniów z naszego kraju. Taaaak, pękamy z dumy :)
Jeśli mielibyście jeszcze jakieś pytanie, piszcie je pod tym wpisem. Mam nadzieję, że w zabieganiu znajdzie kilka chwil, by odpowiedzieć na dodatkowe pytania, jeśli ja nie będę znała na nie odpowiedzi.  





4 komentarze:

  1. napisze tylko, że nie dziwię się, ze jesteście z Natki dumni.
    Brawo Natalia !

    OdpowiedzUsuń
  2. Pierwszy raz słyszę o takiej akcji. Zaskoczyłaś mnie pozytywnie, widzę w tym nawet szansę dla swoich córek. Nadzieja nigdy nie umiera, mam nadzieję że się uda! Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. brawo Natka!
    gratuluję serdecznie :-)
    pozdrawiam serdecznie
    ivonesca

    OdpowiedzUsuń

Drogi Anonimowy Gościu,
bardzo proszę, podpisz swój komentarz swoim imieniem, aby łatwiej było mi na niego odpowiedzieć.
Dziękuję