niedziela, 9 lutego 2014

Franio już wykonał pracę konkursową, a Wy?..:)











Taaa-daaam, oto efekt pracy bardzo twórczej:




Trochę się w tej małego głowie dzieje...;-)



16 komentarzy:

  1. Widać, że mały artysta pracował z wielkim zacięciem. No i osiągnął mistrzostwo świata w przerobieniu żółtego, czerwonego i zielonego na wszystkie odcienie zieleni :)

    OdpowiedzUsuń
  2. FIU,fiu!Pora na umowę z jakąś Galerią Sztuki:)Prababka:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wczesny Kossowski wisi już w kilku domach, Prababko;-)

      Usuń
  3. a ja mam jedno z arcydzieł Franka w domu :D :D :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty się ciotka nie chwal, tylko chwytaj za pędzel i kredki:)
      A może Twoje dzieciaki wezmą udział w konkursie, co?

      Usuń
  4. Właściwie to już konkurs można zakończyć , praca Frania co tu dużo pisać jest super i na pewno zwycięży :)
    Mama Asi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Zwycięskich prac będzie aż 9 a ja nie mogę brać pod uwagę prac moich dzieci - tak ustaliliśmy w teamie, żeby było fair:)

      Usuń
  5. "Osz kurcze blade"..zawołałam:) Bardzo podoba mi się Franiowe dzieło:) To zielone ma w sobie coś fajnego i optymistycznego: gęstwina. liście, chaos, dłonie, głębia i jeszcze wiele innych tu dziwów widzę i podoba mi się bardzo:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zielony jest kolorem nadziei.
      Franek wie, co robi:)

      Usuń
  6. hej :-)
    ależ dzieło! super!
    spróbuję namówić moje dzieciaczki aby coś wykombinowały ;-)
    pozdrawiam
    ivonesca

    OdpowiedzUsuń
  7. Franio Twoje dzieło jest przepiękne:) patrzę i patrzę a wielki banan nie chce zejść z mojej twarzy. Dziękuję dawno nic mnie tak nie zachwyciło. Pozdrawiam Ela

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciotka Ela jest nieobiektywna jak wszystkie ciotki. Z matką na czele:)
      Buziaki :)

      Usuń
  8. Pani Agnieszko,

    Franio zachwyca mnie od kiedy czytam Pani Blog. Tyle już w swoim krótkim życiu przeżył i tyle jest jeszcze przed nim, ale mimo tego wszystko tak dzielnie znosi. Małe dzieci, wiadomo, potrafią szybciej przystosować się do nowego otoczenia, starsze już nieco wolniej, tym bardziej podziwiam także Natalkę :) Jest tak kochanym dzieckiem i zarazem siostrą, że nie dziwię się, że Pani wraz z mężem pękają z dumy. Po prostu łza się w oku kręci.

    Życzę Państwu wszystkiego, co najlepsze i oczywiście tego, by pieniążki na książkę się zebrały, toteż zaproszę swoich znajomych do polubienia :)

    Pozdrawiam serdecznie
    Wioletta Wysocka

    OdpowiedzUsuń
  9. Franiowe dzieła wystawiłabym na allegro na licytację, oczywiście oprócz dzieła na konkurs. Ma szansę na uzyskanie niezłej sumki :) Warto spróbować.

    OdpowiedzUsuń

Drogi Anonimowy Gościu,
bardzo proszę, podpisz swój komentarz swoim imieniem, aby łatwiej było mi na niego odpowiedzieć.
Dziękuję