wtorek, 29 lipca 2014

Wietrzna sekta

W tej chwili piszę równocześnie dwa posty, ale muszą one poczekać chwilę. Teraz najważniejszy jest wiatr. Cały czas pomagamy Frankowi ogarnąć sprawę poznawczo i realizujemy plan przełamywania schematu. Codziennie nasz chłopak robi krok do przodu, ale ta droga nie jest niestety łatwa. Błyskawiczna też nie będzie.
Dziś rano pojechałam z Natką i Franiem na wyspę Bolko, poszliśmy na lody i spacerowaliśmy w sumie prawie trzy godziny w cieniu drzew. Czułam się chwilami jak trenerka amerykańskiej drużyny footbolowej: Świetnie Franiu! / Brawo! / Jesteś bardzo dzielny! / Super chłopaku! / Fantastycznie! - i tak przez niemal trzy godziny. Było trochę płaczu i krzyku, raz po raz musiałam też powtarzać, co dobrego robi wiatr - Pamiętasz, oglądaliśmy film o młynie, wiatr obraca wiatrak, pan młynarz mieli zboże na mąkę, z mąki pan piekarz piecze twoje ulubione rogaliki. Gdyby nie wiatr, nie jadłbyś swoich pysznych rogalików! / Wiatr strąca listki z drzew, żeby zwierzęta, malutkie robaczki i ślimaczki miały co jeść. Chodź poszukamy w listkach małych robaczków. / Wiatr przegonił osę, która chciała cię ugryźć! Widzisz, jaki dobry jest wiatr!



W sumie w ciągu dnia bodaj dwa razy zdarzyły się krótkie chwile, w których Franek się zapominał - kompletnie zajmowało go to, co robił i przestawał kontrolować wiatr. To chyba znak, że schemat wietrzny poooowolusieńku zaczyna się wycofywać. W jego miejsce pojawiają się już za to kolejne schemaciki, ale o nich napiszę innym razem. 
Rytuał wyjścia z domu jest ciągle niezmienny - plan, tłumaczenia, powtarzanie 100 razy tego samego, rysowanie. I na Frankowe NIE akcja powtarza się w razie konieczności po raz 101. Do skutku. Jeszcze chwila a przywdzieję stylowe wdzianko rodem z chóru gospel i przed każdym wyjściem na dwór będę wznosić ręce ku niebiosom i śpiewać Wiaaatr kocha nas. Powaga. Dużo mi już nie brakuje do tego stanu ducha. W związku z tym poszukuję na potrzeby naszej domowej Wietrznej Sekty materiałów poglądowych - linków do bajek z wiatrem w roli głównej (świetnie, gdyby to była świnka Peppa, tylko nie "Wiatry taty świnki"), tytuły książeczek, jakieś piosenki itd. Pomożecie?

Z meteorologicznym pozdrowieniem,
siostra Wietrzna Kosa





Ps. Franc zaczyna formułować pierwsze zdania oznajmujące!!!! Tzn migać:) Dziś migał po trzy znaki na raz!!:) W pewnym momencie podszedł dziś do nas, przemigał te trzy znaki i poszedł dalej się bawić!! Z wrażenia w ogóle nie załapaliśmy, o co dziecku chodziło:) 

22 komentarze:

  1. Tutaj jest opowiadanie o wietrze i latawcu http://bajki-zasypianki.pl/bajki/latawiec-wiatr/ Może Franiowi spodobałoby się puszczanie latawca?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, Kasiu!!!!!!!!!
      Właśnie rozmawialiśmy o zakupie latawca:)
      Bajka IDEALNA!!:)

      Usuń
  2. piosenka o wietrzyku psotniku
    http://przedszkolaczki-przedszkole20.blogspot.com/2012/11/kotki-piosenka-wietrzyku-psotniku.html

    OdpowiedzUsuń
  3. A może to byłoby dobre?
    http://ibelfer.blogspot.com/2012/01/bajka-o-soncu-i-wietrze.html
    Pozdrawiam i Franka i resztę Familii
    ZB

    OdpowiedzUsuń
  4. Jest książeczka :Kubuś Puchatek. Prognoza pogody.(m.in.o robieniu latawców). ZarazFraniow Was zagada tak,że nawet zdania nie wtrącicie:)

    OdpowiedzUsuń
  5. A, i jeszcze może ta bajeczka?
    http://babyonline.pl/bajka-dla-dzieci-o-wietrze-lobuziaku,twoje-dziecko-archiwum-artykul,5427,r1p1.html
    ZB

    OdpowiedzUsuń
  6. jest jeszcze piosenka z płyty makatonowej o wietrze, ale ona jest drastyczna, bo tam wiatr porywa komuś czapkę. Posłać ci ją? tylko musze opanować jak to zgrać z płyty i posłać mailem. w razie trudności poślę pocztą, daj znać. ola mam tadka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olu, Franek nie lubi makatonowych piosenek..
      Jeśli chodzi o piosenki dla dzieci, to naprawdę niewiele toleruje. W przeciwieństwie do "piosenek dla dorosłych". To chyba kwestia wysokości dźwięków, sama nie wiem..

      Usuń
  7. Nie wiem czy Franio nie jest za mały na Domisie ale jest bajka o wietrze https://www.youtube.com/watch?v=QogX1FbRmF0 moze tez ich pomysł wiatromierzy coś pomoże :) pozdrawiam i trzymam kciuki

    OdpowiedzUsuń
  8. Znalazłam bajkę Świnka Peppa - Wietrzny jesienny dzień https://www.youtube.com/watch?v=mfYAUuvEZAw, ale nie wiem czy przyniesie zamierzony efekt :-(. Ta jest o latawcu Świnka Peppa - Leć latawcu https://www.youtube.com/watch?v=miPfsxa3CYI
    Powodzenia Agata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyniosła!!!!! Franek bardzo się przejął, że George'a spotkał ten sam los!! Oglądał kilka razy pod rząd ten odcinek:)
      Dziękuję Agata:)

      Usuń
  9. O Śwince Peppie jest jeszcze Zamech Wichrów https://www.youtube.com/watch?v=-Mttlqm1tzc
    Co prawda nie ma tak dosłownie o wietrze ale może coś się przyda. Magda

    OdpowiedzUsuń
  10. Magda (z BB maggie85) :)30 lipca 2014 09:16

    Znalazłam z peppą https://www.youtube.com/watch?v=NPsRmfj8y4c
    a Marcel poleca oczywiście swojego ulubionego Tomka https://www.youtube.com/watch?v=9JSUqWDIQ9Q
    uściski !

    OdpowiedzUsuń
  11. Opcja gospel baaardzo mi się podoba:) Z naszego podwórka proponuję harcerski song "A ty wiej, wiej wietrze mój - jam przyjaciel twój".
    Pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń
  12. Hania też nie lubi wiatru choć dziś już opanowała swe obawy to zacinający deszcz jeszcze budzi grozę ;)
    Pozdrowienia dla dzielnego Frania ,) no i oczywiście wytrwałej Mamy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Paweł. Tęsknię za czasami, gdy tylko określone odgłosy wywoływały Frania strach podczas spacerów..
      Trzymajcie się :)

      Usuń
  13. Baranek Shaun może się nada, choć raczej niekonwencjonalne :)
    https://www.youtube.com/watch?v=0NNFGcDXuQQ

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może jeszcze Pingu:
      https://www.youtube.com/watch?v=AJcI6SYAAIU
      https://www.youtube.com/watch?v=oc5IndpS83E

      Usuń
  14. Dziękuję Wam. Zawsze można na Was liczyć!

    Wszyscy jesteśmy już mocno zmęczeni tą sytuacją, z Franiem na czele, ale jeszcze jakoś ciągniemy. Każda pomoc dydaktyczna się przyda:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Śledzę zza krzaka i kciuki trzymam, tyle tylko na razie mogę...

    OdpowiedzUsuń

Drogi Anonimowy Gościu,
bardzo proszę, podpisz swój komentarz swoim imieniem, aby łatwiej było mi na niego odpowiedzieć.
Dziękuję