sobota, 11 sierpnia 2012

Piktogramowy zawrót głowy

Dzisiaj otrzymaliśmy od Fundacji Dzieciom Sawanti przesyłkę z piktogramami dla Frania. Ależ się ucieszyliśmy! Dziękujemy:)
Bardzo nam ich brakowało do komunikacji z krasnalem. Razem z piktogramami otrzymaliśmy zwięzłą "instrukcję obsługi" pt. 'System alternatywnej komunikacji da dzieci z autyzmem'. Dzięki pracy z Prodeste od kwietnia troszkę już na ten temat wiemy, ale to wszystko ciągle dla nas terra incognita. Mam setki pytań. Na minutę;-)


Na zdjęciu duża tablica aktywności. Mamy jeszcze jedną, malutką, na wyjazdy. Za każdym razem razem z Franiem układamy kolejne elementy dnia. Tablica na co dzień nie wygląda oczywiście tak jak na tym zdjęciu - nie ma na niej tego 'tłumu piktogramów', bo rozpraszałby on bardzo skutecznie krasnalka.
W pierwszej linijce widać początek dnia Frania. 
Najpierw krasnalek dostaje leki. Potem jest zmiana pieluchy, ubieranie się, zakładanie aparatów słuchowych, następnie zakładanie śliniaczka i śniadanko. Tylko te pierwsze elementy dnia są stałe.  Dalej ustalamy z krasnalkiem, co nastąpi po śniadanku. Oczywiście najpierw jest ustalanie na tablicy aktywności kolejności czynności (gdy dana czynność się skończy, dziecko odrywa piktogram). Jeśli okaże się, że niemożliwe jest wykonanie ustalonego przebiegu, trzeba z dzieckiem odpowiednio zmodyfikować tablicę. 

Ciekawa jestem jak rano Franiutek zareaguje na układanie planu aktywności z piktogramów a nie ze zdjęć jak do tej pory.


Ps. Rany Julek, jak ja niecierrrrpię pisać o problemach z Franiem i naszych obawach. Chyba jednak w następnym wpisie czas będzie popełnić kilka zdań na ten temat..


26 komentarzy:

  1. Aguś, dacie radę. Ze wszystkim. Ja wiem, że to brzmi jak utarty slogan, ale na prawdę bardzo w Was wierzę. Może nawet tak, jak Wy wierzycie w Krasnala.

    OdpowiedzUsuń
  2. Aga sama wiesz, że nasze życie to głównie problemy, ale jak bardzo cieszymy się nawet z maleńkiego postępu, małego kroczku u Naszych Cudownych Dzieci i tak Będzie !!! Franiu powolutku poza nowe i będzie szedł jak burza :-)
    Fajnie że Fundacja Dzieciom Sawanti Was wspiera- BRAWO

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bardzo liczyłam na to wsparcie i ciesze się z niego ogromnie.
      Jesteśmy w Opolu zaledwie raz w miesiącu, wtedy pytań i kwestii do wyjasnienia jest ogromnie duzo. Mam oczywiście stały kontakt mailowy z terapeutka Frania, ale tą drogą omawiam sprawy najważniejsze. Diabeł, jak wiadomo, tkwi w szczegółach..

      Usuń
  3. na razie pytaj inne mamy.niedługo zaliczysz kurs i Sama będziesz ekspertem-Prababka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pytam od początku:)
      21.09 planuję pojechać na kurs Makatonu. Mam nadzieję, że potem będę o wiele mądrzejsza niż teraz;-)

      Usuń
  4. Jak zadziała u Was taki piktogram, to z chęcią pożyczę i wprowadzę do naszego Małżeństwa, by pewne zadania dani uporządkować.

    PozdrawiaMy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eeeee, odrobina szaleństwa i chaosu każdemu małżeństwu dobrze robi;-)
      Inaczej to...nuuuuda panie:)

      Usuń
  5. Będzie dobrze, toż Franuś mądry jak 150, w sekundkę załapie i jeszcze Was z tymi piktogramami przeskoczy! :P
    Sporo tego, ale dacie radę, nie darmo tacy inteligentni Rodzice się Francowi trafili! :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łomatko, aleś ciotka przysłodziła;-)

      Od rana siedzę, segreguję piktogramy, naklejam, docinam, układam...ZPT wróciło:)

      Usuń
  6. Specjaliści tez "trenują" kade dziecko jest inne i stały schemat postepowania nic nie da.Sa ogolne zasady ale to zasady dostosowujemy do dziecka a nie odwrotnie.Pilnej nauki dla rodziców bo Franek wszystkich zaskoczy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak.
      Trzeba podążać za dzieckiem a nie wtłaczać go w gotowe schematy- my staramy się tej zasady trzymać.

      Usuń
    2. Prosze pytać ile sie da i o wsystko co Pania niepokoi i nie miec z tego powodu dyskomfortu.Specjaliści po to sa,zeby uspokoić a jak nie wiedza to poszukaja razem z Rodzicem odpowiedzi.Ja tak pracuje,ze jest wymiana informacji miedzy mna a Rodzicami.Mamy wspólny mianownik-dobro dziecka.Ja wole jak rodzice-opiekunowie pytaja:) ale pewnie jest różnie.

      Usuń
    3. No ja własnie z tych rodziców dużo pytających.
      Terapeuci, którzy teraz prowadzą Frania, to naprawdę świetni specjaliści. I bardzo cierpliwi w odpowiadaniu na moje pytania;-)

      Usuń
    4. :) to super.ja chciałabym tak Pania-mame uspokoić na zycie z tym "pytaniem" naprawde jest cenne dla nas"specjalistów".Tak sobie czytam Pani blog i tez sa dla mnie cenne-Pani niepokoje,watpliwosci,wybory......naprawde!!!!!nie ma nic gorszego jak rutyna.Pozdrawiam z wielkopolski.

      Usuń
    5. A ja uwielbiam terapeutów, którzy nie odpowiadają mi "no bo ponieważ":)
      Następny post będzie pewnie poświęcony dzisiejszemu wprowadzaniu piktogramów, ale już kolejny poświęcę kilku problemom. Może Pani będzie miała jakieś sugestie i nam pomoże???

      Usuń
    6. Postaram sie śledzić:)bardzo ostrożnie tak bez dziecka a na samym opisie z sugestiami z mojej strony....to jak troche wrózenie z fusów ale na pewno jeżeli będe umiała pomóc podziele sie.

      Usuń
  7. Pewnie, że dacie radę z piktogramami. Początki zawsze są trudne. Pamiętam jak to było u nas. Siedziałam i płakałam nad tymi piktogramami!!! Nie mogłam pokumać bazy z czym i jak to się "je". Teraz? Teraz to pestka. Zyć bez nich nie mogę, hihihi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. narazie staram się je jakoś ogarnąć. Podzieliłam te, które nam się juz teraz przydadzą, tematycznie i przymocowałam na kartkach, które sa w segregatorze. Na kazdej stronie 12 piktogramów. Mam nadzieję, ze z czasem to jakoś ogarniemy:)

      Usuń
  8. Mały Franku, TY już jesteś wygrany:) Twoja Mamusia idzie jak burza wraz z Tobą i sprawia że każdy dzień jest dniem do przodu. Twój uśmiechnięty pysio świadczy o tym, że jest dobrze i choć czasem pojawia się jakaś mała chmura na Twoim niebie to i tak potem jest słońce. Tak jest w życiu, a Ty Franciszku jesteś wygranym słodkim dzieciakiem który swoim Rodzicom na pewno przyniesie w życiu wiele satysfakcji.

    OdpowiedzUsuń
  9. ale fajnie
    jestem podniecona niemal jak Wy
    czekam z niecierpliwościa jak Franula sobie poradzi z piktogramami :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, a Ty pracujesz z Krzysiem na piktogramach lub PCS'ach?

      Usuń
    2. zastanawiałam sie - nie pod wzgledem mowy, bo choc niewyraznie to jednak mowi, ale pod wzgledem poczucia ładu i bezpieczenstwa. ale nie chcialo mi sie bawic ;) i operuje glw podwojnymi obietnicami - teraz to potem tamto lub rysunki [rzyklejalam na lodowke

      Usuń
    3. Nam, czy tez właściwie Franiowi, to uporządkowanie dnia baaaaaaardzo pomogło. Szczególnie w przypadku dni wyjazdowych.
      Układalismy na tablicy zdjęcia 'auto', potem zdjęcie z terapii lub stetoskop (wizyta u lekarza), potem 'auto' i zdjęcie klamki naszego domu (powrót). Dzieki temu jakość wyjazdów baaaardzo się poprawiła (= paw zredukowany do ilości szczątkowej:)

      Usuń
  10. gdzie można kupić takie piktogramy?

    OdpowiedzUsuń

Drogi Anonimowy Gościu,
bardzo proszę, podpisz swój komentarz swoim imieniem, aby łatwiej było mi na niego odpowiedzieć.
Dziękuję