poniedziałek, 4 lutego 2013

Blog Franiowy na antenie radiowej

BistroMama, CzekoLady, p. Justyna
Przyborowicz, mama Frania
Bycie mamą celebryty ma swoje dobre i złe strony. Dobre - poznaje się wiele fantastycznych osób, złe - trzeba rano wstawać i udzielać wywiadów:)
Dooobra, poniosła mnie fantazja:) 
Ale tylko troszkę.
Faktycznie dziś rano zostałam zaproszona do Radia Opole, aby opowiedzieć o blogu Franiowym. 
Nie sama oczywiście, to jeszcze nie ten etap popularności. O swoich blogach opowiadały także Justyna (BistroMama) i Natalia (CzekoLady), która mnie i Justynę do tej audycji zaprosiła. 


Ponieważ jak ktoś mnie spyta o Frania nie mam żadnych hamulców werbalnych, niestety, pierwotny plan pani redaktor, Justyny Przyborowicz, nagrania jednej audycji rozrósł się do audycji dwóch. Pierwsza będzie emitowana jutro, 5.02 między godz. 18:00 a 20:00 - będzie można posłuchać wywiadu na temat naszych trzech blogów, zaś w środę pani Justyna wykorzysta mój słowotok (czytaj odpowiedź na pytanie nr 1) w swojej kolejnej audycji, by opowiedzieć o Franiu. Tej drugiej audycji będzie można posłuchać w środę, 6.02, także między godz. 18:00 a 20:00. TU zapowiedź a TU informacja nt. częstotliwości Radia Opole.
Bardzo jestem ciekawa jak te audycje wyjdą. 
Zapraszam do posłuchania i łagodną i wyrozumiałą ocenę - wszak matką celebryty jestem od niedawna:)
Taaak, dyscyplina werbalna zdecydowanie nie jest moją mocną stroną:)
Powiem Wam w tajemnicy, że po nagraniu ciocia BistroMama popłakała się, gdy opowiadałam o Franiu, Danusi i Adasiu, Cysi i o innych dzieciaczkach. Pani redaktor też miała wilgotne oczy, ja oczywiście też, Natalii głos się łamał... Ech, spotkały się kobity i ...wyszło jak zwykle:) 

W trakcie nagrywania materiału kolejny raz zdałam sobie sprawę z tego, jak ważny jest dla mnie ten blog i Wy wszyscy.  Dziękuję Wam po raz setny chyba, że jesteście z nami.


Bardzo się cieszę, że udało mi się spotkać z dziewczynami dzisiaj i porozmawiać. 
Może wyjść z tego coś dobrego. 
Nie tylko dla Francika.
Przynajmniej taką mam nadzieję.



***
O godz 12: Francik miał terapię w Prodeste. Podczas zajęć krasnalka rozmawiałam wraz z mamą Antosia i p. Joanną Ławicką o przedszkolu dla chłopców. 
Z problemem przedszkolnym noszę się już od dobrych dwóch miesięcy. Wiemy na bank, że Franio niestety nie da rady w przedszkolu integracyjnym. Grupa, w której jest około 20-25 dzieci to za wysokie progi dla krasnalka, przynajmniej w tym roku. Rozmawiałam o tym z terapeutami Frania, z p. psycholog z PPP a na turnusie z p. Joanną. To w jej głowie zakiełkował pewnien pomysł. Zobaczymy, czy uda się go zrealizować. Obiecuję napisać o nim, gdy przybierze konkretniejsze kształy.


***
Jutro rano przyjeżdzają do nas panie logopedki z Polskiego Związku Głuchych w Opolu (pisałam o tym niedawno). Ciekawa jestem bardzo jak będzie.

68 komentarzy:

  1. Boże jak się cieszę, że nasz Franio tak idzie do przodu.Przyznać jednak trzeba uczciwie, że miał ogromne szczęście, że urodził się właśnie w takiej rodzince jak Wasza. Jesteście wspaniali, kochani i niezastąpieni. Tylko pogratulować. Życzę Wam wiele zdrowia i radości z dzieci (Frania i Natalki)Całuski dla wszystkich .
    Forumowa babcia Franusiowa.(mama Asi)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Franio robi postępy, bo wszyscy w niego wierzymy.
      My czerpiemy siłę od Was:*

      Usuń
    2. Pani Agnieszko,
      naprawdę jesteście fantastyczni!!!! I Franio fajny, i Jego Siostra-Mądra Dziewczynka!!!! Życzę Państwu dużo powodzenia i radości, a dla Frania - niech mu się ładnie rozwija wszystko!!!!!

      Usuń
  2. No medialnie coraz bardziej się robi. Rośnie mi grono znajomych celebrytów!!! :o
    Już dwie rodziny, Wy i Rabendowie. :))))
    No i tylko tak dalej proszę, a dzieciaki już sobie dadzą radę z całą resztą do zrobienia. ;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz...to wszystko wpływ, magia i siłą FM;-)
      :*

      Usuń
  3. Wspaniałym pomysłem byłoby przedszkole funkcjonujące przy takiej jak Prodeste fundacji, w której można byłoby prowadzić nietaśmową terapię jeden na jeden (jeden terapeuta z jednym dzieckiem) plus zajęcia grupowe takie jak rytmika, czy praca w grupie z dziećmi wyżej funkcjonującymi. Mój synek chodzi do takiego przedszkola, jestem wdzięczna, że udało się nam tam dostać i zachwycona postępami u synka. Takie przedszkole to coś wspaniałego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agata, o takim przedszkolu nawet nie marzę.
      Chciałąbym tylko, żeby Francik trafił do małej grupy, w dużej mimo ogromnego postępu w rozwoju po prostu nie da sobie jeszcze rady.
      Sprawa w toku.
      Trzymaj kciuki:*

      Usuń
  4. No, no, no Franio w radiu. Szaleje chłopak na całego.
    Ps. Pewnie przedszkole przy Prodeste knujecie, he...
    Monika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie Monika, to by było zbyt piękne.
      Może kiedyś przy Fundacji Prodeste powstanie przedszkole - bardzo tego życzę wszystkim przyszłym maluchom z autyzmem. Formalności są jednak tak skomplikowane, że Fundacja potrzebowałaby ok 2 lat, żeby je utworzyć.
      Szukamy "po prostu" dobrego miejsca dla Frania.

      Usuń
  5. Aguś nagarj proszę, to może chociaż z nagrania kiedyś posłucham. Obawiam sie, że jakość mojego Netu mi nie pozwoli posłuchać.
    Bardzo mi sie poczatek tego posta podobał. Celebryta Franio, a jak!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)
      Nagrałam audycję na nasze domowe potrzeby.
      Posłuchamy razem, gdy w kwietniu zawitamy do Warszawy:*

      Usuń
  6. ha ha medialnie i miło :-) niech coś dobrego z tego wyjdzie :-))))). Buziaki i niech moc dobra z Tobą będzie :-)))

    OdpowiedzUsuń
  7. O Franiu mów mi,móóóów:))))
    A jutro,zapomnij komórki!Prababka:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)
      Prababko, jutro ciąg dalszy audycji.
      Posłuchaj o prawnyku razem z Rogalem:*

      Usuń
  8. o rzesz kurczerz bladerz Agus!!!! cholercia...to cos czuje ze jak Kossowski Jr bedzie disco-dojrzaly to nawet przez grzecznosc, nawet popychany przez matke :-), nawet jak by naprawde chcial to fizycznie nie bedzie mial czasu zatanczyc z ta podstarzala ciotka Monika....hm hm hm....w kolejce beda przede mna tamtego czasu Dody i inne gwiazdy.....no tak...no tak...przypuszczalam ze tak sie sprawy potocza..
    no nic....Franczeskowi sie wybaczy ;-);-);-)

    wielkie gratulacje...dla Ciebie!!!!!!!!!
    od momentu jak cie na budowie zobaczylam z mala Natka u boku.....kurcze do dzis.....oj Aga...niesamowita kobita jestes!!!
    buziolce
    monika (t)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj Monia, padłam:)
      A Dodę sobie wypraszam, jakoś ten typ mi nie pasi;-)
      Niech będzie taka fajna, normalna. O matko...nie będę się syniowi w życie uczuciowe wchrzaniać, byle tylko nie typ Dody..plizzz..;-)

      :*

      Usuń
    2. :-):-):-):-)
      Przyznam racje, Doda tez nie moj ideal jakby ale...wstyd okrutny sie przyznac iz mam wiieeelkie zaleglosci.
      jako ze dawno nie bylam ani u fryzjera, dentysty czy ginekologa w okolicach kowar wiec to jedynymi przykladami celebrytow ktorzy mi przychodzili do glowy gdy pisalam to powyzej byla wlasnie Doda i ...Tomasz Lis. Wybralam jakby mniejsze zlo patrzac z punktu widzenia mlodego przystojniachy Franczeska ;-);-);-)

      Usuń
    3. ha ha:)
      To ja w takim razie też wolę Dodę od Lisa:)
      :*

      Usuń
  9. Aga, ale Ci włosy urosły!!! :)
    autografu Twojego nie mam.... ;/
    a za kiełkujący pomysł trzymam mocno kciuki!!! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ Ty Kinga jesteś taka...delikatna.
      Wal wprost, że czas najwyższy, żebym wreszcie poszła do fryzjera:)
      Pójdę.. Choroba jasna pójdę;-)

      Usuń
    2. eeee nie o to mi chodziło... po prostu są długie i ja też takie już bym chciała mieć :)
      bardzo ładnie wyglądasz :*

      Usuń
    3. Dzięki Kinga, ściemniasz-ściemniasz:)
      Musze wpaść do Ciebie jak będę w Jeleniej. Z ptasim nabiałem oczywiście:)

      Usuń
    4. prawdę mówię :D :D :D
      a w jakie dni jesteś w JG?

      Usuń
  10. kurna celebryci poprosze autograf za kilka lat bedzie bezcenny gdy pan Franciszek wyrosnie na jeszcze wiekszego celebrytę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu...dobre:)
      Choroba, apropos bezcenności, musze w końcu sprawdzić totka sprzed 2 czy 3 tyg. Nie mówią nigdzie nic o nieodebranej wygranej???:)

      Usuń
  11. Koniecznie muszę się w końcu wybrać do naszego celebryty po autograf, bo jak tak dalej pójdzie, to mogę się nie dopchać. No i koniecznie muszę ustawić sobie przypomnienie... co bym o audycji nie zapomniała ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No...Aga, bo się w końcu na Ciebie obrazimy:*

      Usuń
  12. Dodaję od siebie: bardzo chciałabym utworzyć przy fundacji przedszkole. Przepisy są jednak tak skonstruowane, że gdybyśmy teraz zaczęli "ruszać" formalności, to może i w nast. roku szkolnym wpisano by nam przedszkole do ewidencji, ale na subwencję i tak musielibyśmy czekać kolejny rok. Podobnie jak teraz z WWR - cóż z tego, że mamy wpis do ewidencji na niepubliczną poradnię psychologiczno pedagogiczną, skoro WWR możemy zacząć od następnego roku szkolnego. Korzyści póki co z tego żadnej dla nikogo a dla nas tylko masa dodatkowej biurokracji :-) Poza tym - jak zwykle - jeżeli w tej chwili walczymy o utrzymanie poradni w takim kształcie jak dotychczas i walczymy o sponsorów na kilku frontach równolegle - skąd mielibyśmy wziąć pieniądze na wyposażenie przedszkola, potrzebne ew. adaptacje pomieszczeń itp... Cóż, nie da się wszystkiego na raz. Niemniej, może uda nam się stworzyć sensowne miejsca przedszkolne dla naszych przedszkolaków :-) Wspólnymi siłami, jeżeli tylko okaże się, że to, co chcemy zrobić trafi na tak żyzną glebę jak mamy nadzieję napotkać :-) Życzcie nam powodzenia a będzie dobrze i dzieciaki znajdą to, co im potrzebne. Pozdrawiam serdecznie, JŁ

    OdpowiedzUsuń
  13. Przecież Franio ma to zapisane w gwiazdach. Az się prosi bym napisała: a nie mówiłam?:)
    Agnieszko, to że jesteś mamą celebryty wcale nas nie dziwi:), przecież Franciszek ma w sobie to coś. Teraz jest celebrytą z powodu "tocosia", ale któregoś dnia "tocoś" zamieni się w coś konkretnego, a w co to być może sam Franio już wie:)
    Pozdrawiam ciepło i wcale się nie zdziwię, gdy Twój blog zostanie wydany w formie książki metodycznej:) Kto wie, kto wie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Święte słowa AnnoElżbieto,blog Agnieszki w formie książki -poradnika,pod każdym względem byłby to bestseller.

      Usuń
    2. Oj dziewczyny dziewczyny...fantazja Was poniosła:*

      Usuń
  14. Franio jestem bardzo zadowolony że robisz postępy.
    Wielkie brawa dla ciebie Franio.

    OdpowiedzUsuń
  15. Franiu! Ty to Maluchu autografy szykuj i Rodziców najmij do rozsyłania wszem i wobec, ja na pewno taki jeden chce, co najmniej :-) Mamo Frania- gratulacje wywiadu! Jutro, jak tylko wyjdziemy od Krzysia ze szpitala wcześniej, będziemy słuchać kobiecych opowieści z przyjemnością! Pozdrawiamy serdecznie i nawet jeśli często nie zostawiamy śladu (bo chociażby aż wstyd się o której po nocach oddajemy się blogomanii Przyjaciół Krzysia), to jesteśmy z Wami zawsze myślami i kibicujemy baardzo mocno dzielnemu Krasnalowi!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam ból późnego czytania blogów, więc...rozgrzeszam Was:)

      Usuń
  16. Supeeer! Celebryci pełna gębą :D Teraz jakiś program w tv?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic z tego:)
      Franek musi poskromić swe celebryckie zapędy;-)

      Usuń
  17. Franio jest szczęściarzem, ze ma TAKĄ Mamę , że ma TAKICH Rodziców. Jestem pełna podziwu dla Was wszystkich, z Franiem na czele:)
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anucha, serdecznie dziękuję C za te słowa.
      Serdeczności
      A:)

      Usuń
  18. o kurcze, ale super!! Franek to ma WIELKIE SZCZESCIE, ze ma tak wspanialych Rodzicow:)

    tylko czekac, az bedzie emitowany program w tv:)

    Martyna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, ale naprawdę wystarczy:)
      Za dużo się ostatnio dzieje trochę dużo. Więcej atrakcji nam nie trzeba:)
      Ale dzięki za wiarę:*

      Usuń
  19. No i super, dawno nie pisałam, ale czytałam regularnie.
    Franio ma potencjał i goni do przodu, nawet nie wiesz jak ważny jest dla mnie Wasz blog, bo wiem, że można, bo wiem,że trzeba, bo wiem,że się uda, a ja z tym ciotek walczących jestem:) Dentystkę ostatnio chciałam zabić, jak nie będę dłużej pisała, to znak,że potrzebuję paczek:)
    To był kaczani mózg,jak to mawiała moja Babcia:), to gorsza kategoria od głąba kapuścianego,kaczan to właśnie głąb wybitnie głąbiasty.

    Co do gwiazdorstwa, to ostatnio oglądałam jakiś wywiad z aktorem Łukaszem Nowickim i tak patrzę, przecież znam już te rysy i gadam, ale ten Nowicki do Frania podobny:)
    Normalnie dorosły Franio, to znaczy tylko jedno, laski będą mdlały:)
    Pozdrawiam Edzia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hihi, tez tak uważam: z Frania wyrośnie przystojny gość, nawet bardzo:) To już widać:)

      Usuń
    2. O matko...dziewczyny..padłam:)

      Usuń
  20. Aguś noo proszę jak ładnie! Radio, za chwilę TV, no tak bycie matką Gwiazdy nie takie proste jakby się wydawało :) Sama coś o tym wiem, każda rozmowa przd kamerą telewizyjną to wielki stres dla mnie był, bo dotyczy Mai, jej choroby i moich przemyśleń.No ale w końcu to dla dobra sprawy . Całusy ślemy z N.S. do Opola :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobra, ciotki wszystkie zusammen do qpy..fantazja Was ponosi:)
      Całusy i my slemy dla Was:*

      Usuń
  21. A można posłuchać rozmów on-line po 6.02 :)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. NIee, pytałam o to.
      Szkoda, bo fajną pamiątke byśmy mieli.

      Usuń
  22. To my się cieszymy, że Wy tu jesteście :)
    Właśnie, będzie można gdzieś poza Antonowo Was usłyszeć?
    Monika.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Siedzę i słucham audycji, czekam , kiedy my "polecimy".
      Narazie jako zapowiedź poleciał dwukrotnie gragment mojej wypowiedzi.
      Ależ mam tremę:)

      Można słuchać online: http://www.radio.opole.pl/czestotliwosci/

      Po audycji odezwę się:)

      Usuń
  23. Aga, jesteś cudowną Mamą i dobrym człowiekiem. Takim z sercem na dłoni. Zero fałszu. Maksimum zaangażowania w to co wierzysz.
    Jeśli Ty uważasz, że Prodeste należy się zainteresowanie i pomoc, to ja też, chociaż nigdy nie korzystałam z pomocy poradni.
    POMÓC MOŻNA PRZEZ: UDOSTĘPNIANIE NA FB I NK ORAZ INNYCH PORTALACH SPOŁECZNOŚCIOWYCH I W MEDIACH, POPRZEZ ZNALEZIENIE FIRM, KTÓRE MOGĄ ZOSTAĆ POTENCJALNYMI SPONSORAMI, POPRZEZ POMOC FINANSOWĄ.

    OdpowiedzUsuń
  24. Zapowiedź była, ciekawa jestem Twojego głosu :) Czekam z niecierpliwością... :)
    Tyle dobrego Was spotkało, tyle dobrego dla Frania wywalczyliście, zorganizowaliście to i z przedszkolem się uda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odnośnie przedszkola i moja wiara jest wielka.
      Jak zawsze zresztą;-)

      Usuń
  25. Witam. Na Pani blog trafłam przypadkiem poprzez kampanię "Na jednym wózku". Przeczytałam go całego i jestem oczarowana Państwa synkiem oraz jego postępami. Ja sama jestem niepełnosprawna i doskonale wiem, ile wysiłku musi włożyć mały człowiek, aby osiągnąć "sukces". A Franuś jest jeszcze taki małyy, a już taki dzielny. Wasz blog tak mnie oczarował, że postanowiłam wyróżnić go nagrodą The Versatile Blogger. Więcej znajdziecie pod http://moje-male-sprawy.blog.pl/2013/02/05/150-nagroda-the-versatile-blogger/ . Pozdrawiam i trzymam kciuki za kolejne osiągnięcia Franka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję serdecznie. Zajrzę na bloga jutro, juz na spokojnie. Teraz idę spać, bo rano nie wstanę;-)
      Kolorowych snów:)

      Usuń
  26. Agnieszko, dobrze Ciebie w końcu na zdjęciu zobaczyć!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też Cię cieszyłam jak Twój wizerunek w sieci przydybałam:)

      Usuń
  27. Ojaciejacie :) To się dzieje. :)
    Witamy w wielkim świecie. :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciotku Kropku...aaaa co tam, Franiowy świat jest wielki:)
      :*

      Usuń
  28. Kurka wodna, ciotki, czekajcie, bo ja starą matką jestem:)
    Zadyszki dostaję odpowiadając na Wasze komentarze:)
    ha ha:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Trzymam kciuki za dzielnego Franciszka. :)

    Sama jestem mamą wcześniaka z 30tc.


    I oby więcej taki jak Pani, mam, które pokażą całemu ,,światu" jakie dzielne są wcześniaki.
    Ja to bym tak nie potrafiła opowiadać - głos mi się łamie zaraz po tym jak mówię : ,,Bo kiedy się urodził to ...".
    Jest Pani bardzo, bardzo dzielna. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proszę mi uwierzyć, że miałam chwilami ściśnięte gardło.
      Naprawdę.
      Najtrudniej opowiada mi się zawsze o początkach Frania, o tych najtrudniejszych momentach. Najdziwniejsze jest to, że nie potrafię sobie wytłumaczyć, że z taką radością robiliśmy zdjęcia Franiowi...Wszyscy nam powtarzali, żeby się z nim żegnać a on był z nami.. Zawsze, gdy przychodziłam/-liśmy do szpitala, gdy rano budziliśmy się a w nocy nie było telefonu ze szpitala, byliśmy tak szczęśliwi.. Dziś tych zdjęć nie potrafię ogrądać. Wtedy widziałąm tylko nasze cudowne dziecko, oglądaliśmy zdjęcia w domu, cieszyliśmy się, że krasnal żyje. Nie potrafię sobie w żaden racjonalny sposób wytłumaczyć tego dziś.
      Mi się co chwila zdaje, że jest super, że jest tak dobrze, ze nic nas już nie złamie, ale wystarczy kolejna zła diagnoza, szczera do bólu rozmowa z lekarzem i całą z takim trudem łapaną równowagę trafia...wiadomo co. Tan strach i przeżycia pozostaną z nami już chyba na zawsze..
      Prosze uściskać swojego kochanego Presesa:*

      Usuń
    2. Nasze dzieci są równolatkami - tyle, że moje dziecię (które miało być dzieckiem sierpniowym) jest z czerwca. Ten sam tydzień ciąży (tyle, że u mnie był przełom 30/31tc) i nieco większą wagę miał mój Przecinek - bo 1450g - oraz 40 cm.
      Jaś rozwija się prawidłowo jeżeli chodzi o rozwój psycho-ruchowy - nadrobił rowieśników w przeciągu 1,5 roku. Ale mamy nadal problemy z płucami - teraz nas czeka kardiolog, potem laryngolog, potem pulmonolog i tak od jednego specjalisty do drugiego. Czasami już mam dosyć.
      Jedna lekarka nastraszyła nas mukowiscydozą - myślałam, że autentycznie dostanę zawału w gabinecie. A nawet nie spojrzała w jego książeczkę zdrowia. Ot tak - spojrzała na niego i powiedziała:
      - Blady. Mówi przez nos. Pewnie alergik. Ja bym zrobiła badania na mukowiscydozę.
      Wróciłam do domu prawie we łzach - ale na szczęście ja byłam na tyle mądra, żeby jego książeczkę zdrowia przejrzeć w której badania na mukowiscydozę były robione i choroby nie wykazały.

      Tutaj opisałam naszą historię. :) Można w wolnych chwilach poczytać. Ja na pewno będę stałą czytelniczką Frankowych perypetii.
      Pozdrawiam cieplutko.

      http://www.inspektormama.blogspot.com/2013/02/zycie-niekolorowe-czyli-jak-zostaam.html

      Usuń
    3. Wyszukałąm Was po Twoim pierwszym wpisie.
      Jeszcze pewnie kilka dni minie, zanim poczytam sobie Was dokładnie.
      Ogromnie się cieszę, że nas znalazłaś.
      O muko musimy pogadać.
      :*

      Usuń

Drogi Anonimowy Gościu,
bardzo proszę, podpisz swój komentarz swoim imieniem, aby łatwiej było mi na niego odpowiedzieć.
Dziękuję