wtorek, 26 lutego 2013

Choróbsko choroba

Miałam pisać o atomowym wymiarze Waszych kciuków (następnym razem napiszę), jednak będzie o mikrobach.
Wczoraj dopadło krasnalka choróbsko. Dziś mały odbył wizytę lekarską wraz z tatą (tata spisał się na medal podczas mamy nieobecności, mama przyznaje się że z nerwów pół nocy nie przespała, bez sensu w ogóle, jakby nie wiedziała, że tata da radę). Nowy pan doktor sprawił się cudnie. Tylko na początku niepewny jak są ustawione aparaty Frania, zaczął do niego tak głośno mówić, że krasnal mało z gabinetu nie uciekł. Tata szybko pana dra poinformował, że aparaty są super i można mówić do małego normalnie;-)


Dziś wracałam do Opola tak szybko jak tylko w tych warunkach atmosferycznych było możliwe. Krasnalek wtulił się we mnie i.. dopiero kilka minut temu wybył do swojego łóżeczka. Franiowy tata powiedział mi dziś, że Franio...tęskni za mną.. I tak samo jak mnie to cieszy (bo do niedawna moje powroty do domu po trzydniowej nieobecności były mu kompletnie obojętne) tak samo jest też trudne.
No nic to. 
Trzeba mieć nadzieję, że obędzie się bez antybiotyku. Sterydów narazie też nie włączamy. Lecą inne wspomagacze. W razie pogorszenia pan doktor czeka na Franiutka.

40 komentarzy:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. Życzę ci Franio dużo zdrowia i niech choroba odejdzie od Frania

    OdpowiedzUsuń
  3. Ojej :( Wracaj szybko do zdrówka Franeczku :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Franiu zdrówka!!!! a choróbsko niech sobie idzie precz

    OdpowiedzUsuń
  5. Francik trzymamy za Ciebie kciuki z całych sił!!!
    Binio dopiero wychodzi z choróbska - mamy nadzieję że u Was będzie lepiej i całym serduchem Wam tego życzymy
    uściski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O matko..ile to wasze choróbsko już trwa?? Ze 3 tygodnie, nie?

      Usuń
  6. Franiu, zdróweczka dla Ciebie. Agnieszko mam nadzieję, że te wyjazdu już niedługo się skończą.

    OdpowiedzUsuń
  7. franiu kochany zdrowiej szybciutko :*

    OdpowiedzUsuń
  8. Franek zawsze za Tobą tęsknił!!! Dopiero teraz umie to okazać.

    OdpowiedzUsuń
  9. Mieszam, trzymam kciuki i popluwam przez lewe ramię w tył - a kysz, akysz, a kysz!!!

    OdpowiedzUsuń
  10. Proszę uściskać Frania od nas, niech wraca szybciutko do zdrowia!!!

    OdpowiedzUsuń
  11. Mama nie martw się, Franio i Natka mają - sama wiesz świetnego tatę- świetna mamo zdrówka dla Frania i dla WAS wszystkich :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Aga w tym roku koniec maja zrób dla Franiutka,ale i dla wszystkich miód z pędów sosny,dam Ci dobry przepis miód jest bardzo smaczny i jako wspomagacz jest rewelacyjny - szkoda ze nie wybierasz się do Szczecina bym Ci osobiści słoiczek podarowała...
    Teska

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tesko, jedziemy do Szczecina Święta Wielkanocne. Abstrahując od miodu (chętnie wezmę przepis, dziękuję), super by było się poznać po...ilu to już? - 10 (??) latach znajomości internetowej:)

      Usuń
    2. Aga
      ja też planuję święta w Szczecinie.....może by nam się udało chociaz zobaczyć...:)

      Usuń
    3. Aga

      13 latach:):):) gdybym była w Szczecinie na święta dziewczyny to chętnie się spotkam i kawkę wspólną wypiję.
      Aga - jakbym jednak wyjechała do syna - na maila np możesz podac za pozwoleniem twojej siostry adres - podrzucę miód:)

      Usuń
    4. Dorota, super by było:)

      Teska..już 13????
      To już tyle czasu od historii z mchu i paproci?:)

      Dziewczyny, fantastycznie by było się z Wami spotkać:*

      Usuń
  13. Franiu! Wysyłamy Ci uzdrawiające buziaczki!!
    Jowita

    OdpowiedzUsuń
  14. Biedny maleńki, taki chorutek na tym zdjęciu. :(
    Zdrowiej Franulku, ciotek Kropek śle buziaki!

    OdpowiedzUsuń

  15. Zdróweczka Franiula, oby choróbsko szybko odpuściło
    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  16. niech mama zrobi jakąś babciną kurację i odpędzi te choróbsko gdzie pieprz rośnie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Franiu trzymaj się z daleka od antyboli! Zdróweczka!

    OdpowiedzUsuń
  18. Czy każdego brzdąca to musi dopaść?

    OdpowiedzUsuń
  19. Wirusolandia wokół, taka niedobra pora, każdy coś łapie. Życzymy Wam zdrówka bez sterydów i antybiotyków i ciepełka w serduchach.

    OdpowiedzUsuń
  20. Wierzę, ze uda się bez antybola...Zdrówka Franeczku :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Viel Gesundheit, Liebe! :*

    Martyna

    OdpowiedzUsuń
  22. Franiutek dał dziś nieźle w kość - jak to dziecko średnio się czujące.
    Ale jest lepiej i to jest najważniejsze:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja przymierzam sie do zakupu miodu Manuka...czytałam dużo i opinie mega pozytywne
    Zdrowka Franiu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, ze my jesteśmy zdania, ze fakt, ze Franula tak pięknie wychodzi i z tego choróbska to zasługa miodku własnie. Zaczęliśmy mu podawać go w sierpniu, od tej pory krasnal nie wie , co to antybol:)

      Usuń
    2. Pomóżcie nieświadomej:) Który dokładnie miodek Manuka zajadają wasze dzieciaki? Zastanawiam się nad wprowadzeniem go, bo Franek nie dość, że ma AZS,to jeszcze duże problemy z trawieniem. Słyszałam, że może pomóc, ale widziałam kilka rodzajów z różnym MGO. Nie chciałabym przedobrzyć :) Który dajecie i ile dziennie? Z góry dzięki za informacje:) Buziaki dla Frania od Frania!

      Usuń
    3. Musicie zacząć od najsłabszego (bodaj +150). Obserwuj reakcję małęgo przez min tydzień (w tym czasie wyłażą wszelkie ewentualne alergie). My podajemy zawsze rano 1 łyżeczkę, bo Franiu wciąga już +400. I jest to na długi czas poziom maksymalny. Kup więc najpierw najsłabszy, potem mocniejszy. Generalnie moc dobiera się do wieku. Krasnal jako już b dorosły młody człowiek może wciągać +400:)

      Usuń
  24. Franklin do boju, nie daj się tej paskudzie. :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Franulka podnosi się jak Fenix z...choróbska;-)

    OdpowiedzUsuń

Drogi Anonimowy Gościu,
bardzo proszę, podpisz swój komentarz swoim imieniem, aby łatwiej było mi na niego odpowiedzieć.
Dziękuję