sobota, 25 sierpnia 2012

Odmeldowuję się...

Natka pakuje swoje rzeczy...
Oj, duuużo pracy przed nami jeszcze;-)
...na tydzień.

Za nami kilka godzin pakowania i...jesteśmy przerażeni:) Narazie staramy się jakoś okiełznać książki. 

Jutro lecimy do Opola we dwoje a w poniedziałek ja z Natką do jej nowej szkoły. Trzymajcie kciuki, żebyśmy się w tydzień wyrobili ze wszystkim.

Matko jedyna...to jest lepsze od turbo-fitnessu;-)

31 komentarzy:

  1. POWODZENIA!!!! Myślami jestem z Wami...

    OdpowiedzUsuń
  2. Z taaakim wsparciem Natki-cala przeprowadzka to pestka!Prababka:))))

    OdpowiedzUsuń
  3. Dacie radę, bo nie macie innego wyjścia! :)))
    Kciuki za lajtowe przejście przeprowadzki. ;)
    I za 10 dni chcę tutaj post z Opola widzieć! :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Kciuki zaciśnięte na maksa!!!!!
    :-)
    Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  5. trzymamy kciuki! za wszystko! normalnie nawet u stóp trzymam :)
    Jowita

    OdpowiedzUsuń
  6. Teraz szalone i niepewne życie, ale jutro już będzie dobrze Aga wierzę, że to ma sens, że przyniesie upragniony efekt Franiu Będzie samodzielny, szczęśliwy, zdrowy, bo Wspaniały jest już dzisiaj

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A Natka Mądra Dziewczyna da sobie radę w nowym środowisku, Natka nie daj się- Jesteś SUPER DZIEWCZYNA :-)

      Usuń
    2. Aniu, oby wszystko sie ziściło..
      A Natula jest faktycznie fantastyczna:)

      Usuń
  7. Dacie radę. Co to dla Was... Buziaki:*

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciesze sie ze sie na sekunde spotkalysmy. Aga, bedzie wsio super wreszcie spokojnie I dobrze!! Bez.dojazdow a dla Natalki o wiele wiecej atrakcji I mozliwosci, ktore osoba w jej wieku bedzie potrzebowac I doceniac!!! Do zobaczenia u nas na wiosne.

    OdpowiedzUsuń
  9. Przeprowadzki są fajne, dopóki nie ugrzęźnie się w bałaganie. A zawsze jest taki moment, że przed nami stos rzeczy, z którymi nie wiemy co zrobić, a potem w nowym miejscu - gdzie dać.
    Nie znoszę tego. :)

    Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kropko, mam za sobą tyle przeprowadzek, ze mam ich juz po dziurki w nosie. Mieszkanie w domu ma swoje minusy - człowiek gromadzi milion absolutnie niepotrzebnych rzeczy. Ale juz zaczyna byc widać finish. Powoli, ale widać:)

      Usuń
  10. Siły! Macie przynajmniej okazję by porządki zrobić ze starymi i niepotrzebnymi rzeczami zrobić, co mi przychodzi z trudem (sentyment).

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też:) Ale jestem dzielna i bezwzględna;-)

      Usuń
  11. życzę powodzenia w nowym miejscu

    OdpowiedzUsuń
  12. Pakowanie zdaje się nie mieć końca.
    Natulka jest bardzo dzielna i kochana i super zajmuje się Franiem w czasie, gdy my walczymy z okiełznaniem rzeczywistości wokół nas.
    Coraz więcej wiary i radości w nas, ze to wszystko jednak sie uda..Oby..

    Natka zachwycona nową szkołą:) (byłysmy w poniedziałek razem w Opolu). Nie może się doczekac poniedziałku:) W niedzielę ruszamy do Opola.
    Ciągle nie możemy w to uwierzyć..

    OdpowiedzUsuń
  13. Aguś, a czy Wy od razu będziecie miec meldunek tymczasowy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Narazie kiepsko to widzę. Mamy klepnięte dwa mieszkania, każde będziemy wynajmować tylko miesiąc.
      I tu sie zastanawiam czy w takiej sytuacji w ogóle będzie Franiowi przysługiwała rehabilitacja w Fundacji 'dom', czy tez na początku i tak będziemy musieli wszystko sami opłacać.
      Jak to jest?

      Usuń
  14. Nie, bez meldunku Franio nie będzie mógł korzystac z Dom i Caritasu, ale to przecież żaden problem. Nie zapomnijcie proszę kochani zabrac aktu urodzenia Frania z peselem i zadzwonić do mnie jak tylko dojedziecie. No i zarezerwuj dla mnie pół godzinki bo w urzędzie meldunkowym czasem to trwa... Nos do góry- przynajmniej tak moge Wam pomóc:) Dowiedz się czy Natka też nie potrzebuje do szkoły bo na tym to ja się jeszcze kompletnie nie znam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A i weź skierowanie do neurologa i zadzwon do DOM zarejstrowac sie do dr. Tabory ( on kieruje na terapie w DOM), bo ogonki trochę trwają, a po co mitrężyc czas:)

      Usuń
    2. Oki, czyli znowu zaczynamy 'meldunkowy taniec węża'?:)
      Natka przyjmowana jest do szkoły jako dziecko pozarejonowe, więc tu problem nam odpada:Dzięki za pomoc, Gosiu!!!

      Usuń
    3. Aga,czy uściskasz Swój 'Komitet Powitalny" od Prababki?Wspaniały jest...:)

      Usuń
  15. Aga, nie ma za co, na świecie jest parę poważniejszych spraw niż jakiś tam meldunek, np. czy Natka chce iśc w poniedziałek na rozpoczęcie roku harcerskiego?:) Buziaki kochani i nie przejmujcie się tak, mówiłam że jak już zjedziecie do Opola to się Wami zaopiekujemy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Gosiu.
      W szkole Natki jest drużyna harcerska. Niech się dziewczyna zaaklimatyzuje, wtedy podejie decyzję. Teraz najwazniejszym wydarzeniem będzie rozpoczęcie roku i poznanie nowej klasy.

      Usuń
  16. niebyło mnie 1,5 tyg... i czy ja o czymś nie wiem?????

    OdpowiedzUsuń
  17. Kciuki cały czas za wszystko trzymam!!! Pogadamy nie długo! Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  18. Agula, jak idzie? :). Ciesze sie ze zaraz bedziedz mogla odpoczac....jakbym miala cos kupic w aptece daj znac. Buziaki, monika

    OdpowiedzUsuń

Drogi Anonimowy Gościu,
bardzo proszę, podpisz swój komentarz swoim imieniem, aby łatwiej było mi na niego odpowiedzieć.
Dziękuję