czwartek, 15 listopada 2012

Franio zdecydował, że...

... mama na szkolenie nie pojedzie. Pół nocy przekaszlał i przepłakał. Cały dzień miał straszne zalegania, inhalacje niestety niewiele pomogły. Wieczorem dołączyła gorączka. Teraz już śpi kurdupelek, dostał środek p/gorączkowy. Rano o 7.20 mamy wizytę u pulmonologa.

Niniejszym więc Franiowy sezon chorobowy uważamy za otwarty:(

32 komentarze:

  1. Całujemy nosek i niech szybciutko wraca do zdrowia. My też po chorobię jakiś wirus i qpa brzydka była, skończyło się na Nifuroksazycie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Buu,nie chcemy żadnej choroby :(Zdrowiej Franeczku!Prababka

    OdpowiedzUsuń
  3. echh Milosz tez cos kaszle:( kurujcie się

    OdpowiedzUsuń
  4. Mamo! Ale idż do tej Natki chociaż. Zdrówka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie dlatego też zostaję. Tata Franiowo-Natkowy zostanie z Franiem w sobotę a ja pojadę z Natką na Politechnikę. Albo odwrotnie. W każdym razie Natalka pojedzie z jednym z nas na DPO.

      Usuń
  5. U nas Nicura wlasnie zaczal 38.7 kolejny seans jesiennych przeziebien. Ach Aga, przynajmniej posiedzisz ciut w domku...odpoczniesz jakby...taki kurs mysle ze sie jeszcze nadarzy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, po dzisiejszej nocce nie sadzę żebym zbytnio odpoczęła, ale chociaż spędze czas z rodzinką.
      Zdróweczka dla Was, kochani.

      Usuń
  6. Tylko matko jedyna...7.20 wizyta?!!!
    Nie moga jakis bardziej normalnych godxin dawac tym maluchom i ich biednym rodzicom??!!..:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten lekarz jest świetnym specjalistą. Przyjmuje od 7.30. W drodze wyjątku przyjedzie specjalnie dla nas 10 minut wczesniej żeby przyjąć krasnalka. Frania musi osłuchiwać dobry pulmonolog, bo u krasnalka można wysłyszeć wiele w jego płuckach i oskrzelach. Wizyta bedzie prywatna, ale najważniejsze, że lekarz znalazł czas dla Frania.

      Usuń
    2. No to chociaz to Agus. To teraz tam siedzicie?. My do szkoly. Tyllo Jona, Nico spi. Pies i tato tez spia....a ja kawke popijam.:).
      Milego weekendu...przede wszystkim zdrowia i jakby co trza bylo pisz prosze!!!
      Monika
      aaaa zaraz bede robila pozadki w ubrankach...dzialasz w tym jeszcze? Podwiozlabym do jeleniej przy okazji...jakos w grudniu....czy wolisz juz po swietach?

      Usuń
  7. Choroba,chorobą ale jak Franek dzielnie trzyma termometr ;) Szybkiego powrotu do zdrowia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z mierzeniem temperatury nie ma problemów u Frania. Gorzej jest z powrotem do inhalacji. Niestety. Ale przyzwyczai się krasnalek.

      Usuń
  8. Tfu, tfu, zaraz idę szukać czegoś do kociołka. A jak będziesz miała chwilkę czasu, to zajrzyj do mnie, Mama, po wyróżnienie!
    Zdrowia dla Franulki, a dla Natki jak zwykle - uznanie.
    Taka młoda i już na politechnikę???
    No nic, tylko genialna siostra geniusza! :)))

    OdpowiedzUsuń
  9. Zdrówka życzymy, Kubuś już zalicza trzeci tydzień choroby. Miłych chwil z Natką

    OdpowiedzUsuń
  10. bardzo dziękuję za linka...
    Mam nadzieję, że to tylko lekkie przeziębienie i szybko minie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli piszesz o tym linku o którym i ja teraz myślę, to...troche sie naszukałam w necie..;-)

      Usuń
    2. bo i mój blog jest zlinkowany na stary adres ;)

      Usuń
    3. Bo ja wchodzę na okrętkę:)
      Poprawię:)

      Usuń
  11. Aguś spójrz na to tak- ponad pół roku był Franiutek zdrowy, dawał też radę, w chwilach Waszego stresu i tak ważnych decyzji jakie zapadały, chwilkę niech Franiu pochoruje i szybciutko wraca do zdrowia, zdrowia też dla Natki i dla Was Rodzice
    Cieszę się, że z lekarzem nie ma problemu. Moc sił i buziaków

    OdpowiedzUsuń
  12. łączymy się razem z Wami w tym sezonie chorobowym, my też polegliśmy - chociaż to tylko grypa żołądkowa, ale jak to w dużych rodzinach bywa - dużo wtedy pracy, sprzątania, prania i przynoszenia picia. Pozdrawiam Was mocno!

    OdpowiedzUsuń
  13. U nas też sezon w tym tygodniu zaczęty. I tak fajnie, ze dopiero w połowie listopada ;-)
    Dużo zdrówka dla Franiusia! I mają rację dziewczyny - na takie szkolenie i tak pewnie niedługo pojedziesz, a teraz jest czas dla rodziny.
    Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  14. Zdrówka kochani!!! Makaton nie zając- nie ucieknie, byleby tylko inhalator szybko pomógł Franusiowi!!!

    OdpowiedzUsuń
  15. franula no wiesz ciocia wolałaby żebyś nie zaczynał tego sezonu :( no ale jak juz musisz ... trudno to go przetrwamy !! buziaki i nie zarażaj siostrzyczki bo ktoś musi być na chodzie:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Oj Franuś wracaj szybko do zdrówka!

    OdpowiedzUsuń
  17. Bidulek :(

    U nas już po. Mieliśmy taką noc tydzień temu. Sobota koszmar, a potem już coraz lepiej. Został trochę katar i kaszel.
    Dziecko już broi i nie krzyczy w nocy, czyli z górki.

    Zdrówka dla Was!!
    Uściski.

    OdpowiedzUsuń
  18. O rany, ile zyczeń zdrówka:) Dziękuję Wam w imieniu Frania.
    Narazie polepszenia ani widy ani słychu.

    OdpowiedzUsuń

Drogi Anonimowy Gościu,
bardzo proszę, podpisz swój komentarz swoim imieniem, aby łatwiej było mi na niego odpowiedzieć.
Dziękuję