poniedziałek, 27 maja 2013

List otwarty do ministra Dudy

Podczas spotkania w Sejmie podsumowującego kampanię Fundacji Promyk Słońca pt "Na jednym wózku" Babcia Gosia obiecała napisanie listu do p. ministra Dudy w sprawie projektu likwidacji możliwości przekazywania 1% na subkonta. 
Jak powiedziała tak uczyniła.
Trzeba mieć nadzieję teraz, że pan minister list przeczyta z uwagą. 
I ze zrozumieniem.

Co ważne - pod tym listem może się podpisać każdy i w swoim imieniu wysłać go na adres:

Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej 

ul. Nowogrodzka 1/3/5 00‐513 Warszawa

lub mailem: info@mpips.gov.pl

****

Bydgoszcz, 26 maj 2013  r.
LIST OTWARTY

Pan
Jarosław Duda
Pełnomocnik Rządu Do Spraw
Osób Niepełnosprawnych
Szanowny Panie Ministrze,
 W imieniu i z umocowania rzeszy Rodziców dzieci niepełnosprawnych zwracam się do Pana o podjęcie działań wobec  złagodzenia niepokojów społecznych , które  dotykają  osoby chore, słabe , ich opiekunów .
W treści przytoczę zagadnienia uznając , iż stanowią priorytet , wymagają natychmiastowej interwencji , regulacji prawnej pozwalającej na stabilizację , ochronę interesów podmiotów najsłabszych .
Pierwsza sprawa , która zaniepokoiła tysiące osób z tego środowiska , to  podjęcie tematu przez decydentów o zamiarze likwidacji tzw. subkont . Wdrożenie możliwości uruchamiania subkont przez organizacje pożytku publicznego – Fundacji , było poprzedzone długim procedowaniem formy zbierania darowizn w ten sposób .


Fundacje, jako instytucje pożytku publicznego, są  podmiotami, które  w myśl przepisów prawa mogą prowadzić zbiórki publiczne od darczyńców .Przekazane środki stanowią kapitał Fundacji , zasilają konto wprost organizacji pożytku publicznego. Organizacje przyjmują podopiecznych na zasadzie umowy , po uprzednim spełnieniu warunków wynikających z określonych Regulaminów wewnętrznych tych instytucji. Subkonto, to udostępnienie konta ogólnego Fundacji podopiecznemu. Pozyskiwanie środków finansowych , to ciężka praca , trud , pokonanie wielu barier , aby dotrzeć do darczyńców , poprosić o darowanie kwoty z przeznaczeniem na leczenie osoby w potrzebie. Rodzice , bliscy, znajomi chorego docierają do rzeszy osób prosząc o wsparcie.
 Korzyść jest oczywiście wobec dwóch stron – zabezpieczenie podopiecznego w finanse, które otrzyma po udokumentowaniu poniesionych kosztów, jak i Fundacji, która może chociażby odsetki od zgromadzonego kapitału przeznaczyć na cele statutowe .
 Wiedza, iż zdobywane środki przez  Rodzinę, bliskich podopiecznego trafią do wspólnego koszyka,  nie wyzwoli tak ogromnego zaangażowania ludzi, którzy kwoty pozyskują.
Wiele Fundacji posiadających osobowość prawną w taki sposób swobodnie funkcjonuje .
Funkcjonują również Fundacje, które samodzielnie docierają do sponsorów , zasilają konto wspólne podmiotu , dalej środki przeznaczają na określone cele.
Wypracowany, sprawdzony system wspierania niepełnosprawnych przez organizacje pożytku publicznego z udostępnianiem subkont jest transparenty, czytelny dla osób potrzebujących , jak i darczyńców.
 Szanowny Panie Ministrze,
 W pełni podzielam Pana pogląd , iż troska o osoby z dziećmi z niepełnosprawnością w małych, nikomu nieznanych miejscowościach jest bardzo ważna .  Zaprzeczam jednak  z pełną stanowczością Pana interpretację : cyt. „rola pożytku publicznego jest szczególnie tam, gdzie nie docierają środki z dużych środowisk miejskich”(..) oraz , że  opiekunowie osób z małych miejscowości nigdy nie otrzymają takiej ilości środków , jakie pozyskać można w większych aglomeracjach .
Uważam, że dana jednostka chorobowa przebiega tożsamo u dziecka mieszkającego w Warszawie , czy w miejscowości X z ilością mieszkańców  100 osób . Dzieci z porażeniem mózgowym np. wymagają identycznej opieki specjalistycznej , bez względu na to, gdzie mieszkają.
Dostęp do pomocy medycznej, placówek publicznych, prywatnych z oczywistych względów mają ułatwiony  osoby z większych aglomeracji. Stan ten , to nie brak możliwości  w pozyskaniu środków na leczenie z udziałem organizacji pożytku publicznego , a wina systemu , który dysproporcje stworzył.  W tym miejscu zasadnym byłoby nałożenie obowiązków na  organy administracji państwowej, które to służyłyby pomocą  w zabezpieczeniu poprawnej opieki osobom zamieszkującym w  miejscach odległych .
Nie zgadzam się również  ze stwierdzeniem, iż  osoby z mniejszych , biedniejszych części kraju  mają ograniczone możliwości  w dostępie do Fundacji  . Przykładem może być mój autystyczny wnuk, który jest podopiecznym Fundacji z siedzibą we Wrocławiu , mieszka na obrzeżach Bydgoszczy .
Jestem świadoma, iż tysiące osób w kraju może nie mieć dostępu do komunikacji elektronicznej .
W tym przypadku również wystarczy niewielka pomoc ze strony np. Wójta, pracowników gminy, którzy  pomogą opiekunowi  złożyć dokumenty w wybranej przez niego Fundacji , dziecko w terminie kilku dni stanie się podopiecznym . Dalej pozyskiwanie darczyńców będzie identyczne , jak w sytuacji Rodzin mieszkających w większych miastach; słanie apeli, próśb , pozyskiwanie darczyńców.
Zapewniam Pana , że  osoby niepełnosprawne, biedne , żyjące na skraju ubóstwa są w całym kraju . Tym samym wskazywanie, że organizacje pożytku publicznego powinny koncentrować się na osobach mieszkających w odległych miejscach mija się zupełnie z rolą tych podmiotów.  Wsparcie , pomoc  kierowana musi  być do wszystkich w potrzebie ,bez względu na to , czy zamieszkuje w dużej aglomeracji, czy bardzo małej .
Wobec tych argumentów  proszę w imieniu  rzeszy osób , aby forma pozyskiwania środków, utrzymanie subkont  została  zaakceptowana stosownym aktem prawnym , dającym poczucie stabilizacji, bezpieczeństwa tym , którzy  już są podopiecznymi Fundacji, bądź nimi będą.
 Panie Ministrze,
 W marcu 2013 r. Rząd zdecydował, że osoby pobierające świadczenie pielęgnacyjne, czyli takie które zrezygnowały z zatrudnienia lub jego nie podjęły  w celu opieki nad dzieckiem niepełnosprawnym – otrzymają dodatkowe 200 zł miesięcznie (niezależnie od dochodu i innych świadczeń). Kwota  została przyznana za okres od kwietnia do końca grudnia 2013 r.
Przyznawanie , płatność świadczeń odbywa się z udziałem Miejskich lub Gminnych Ośrodków Opieki Społecznej.   Podmioty podlegają bezpośrednio strukturalnie  pod Prezydentów Miast , Wójtów Gmin.
W tym miejscu chciałabym zainteresować Pana , Pełnomocnika Rządu ds. Osób Niepełnosprawnych o wysoce nagannych praktykach stosowanych przez pracowników MOPS w  niektórych regionach kraju . Wobec jakich podstaw prawnych rozpoczęli lustrację Rodziców dzieci  z orzeczeniem o niepełnosprawności ?  Pracownicy  odwiedzają miejsca zamieszkania  osób , zadają pytania  , które  są -wobec  oceny Rodziców wręcz upokarzające. Trudno zrozumieć sens pytań , czy w Rodzinie bliższej, dalszej ktoś był karany, czy była, jest założona niebieska karta , opis czynności wykonywanych przez Rodzica w czasie, kiedy dziecko przebywa w przedszkolu, szkole itd., wskazanie przyczyn o konieczności  odstąpienia od świadczenia pracy , wskazywanie na inne rozwiązania np. podjęcie pracy , prośba o pomoc członków Rodziny o opiekę nad dzieckiem w tym czasie itd.
Uważam, że osoby zatrudnione  w Ośrodkach powinny nade wszystko  posiadać predyspozycje do pracy na rzecz osób słabych, chorych, biednych . Empatia, zrozumienie, życzliwość  , chęć niesienia szczerej pomocy – te cechy powinny  podlegać starannej ocenie przy doborze pracowników na tak delikatnym odcinku pracy. 
Rodzice, opiekunowie dzieci niepełnosprawnych  powinny  być  wyjątkowo szanowani , za to, co  czynią . Za swój trud , Miłość ogromną  zbyt często  przychodzi im pokonywać  bariery , które ze złej woli urzędnika, personelu medycznego są stawiane .
Zapobiegając  przykrościom, które  nie powinny mieć miejsca , proponowałabym  uruchomienie infolinii właśnie  przy biurze Pana Ministra, gdzie osoba kompetentna  pozyskiwałaby  wiedzę  od opiekunów niepełnosprawnych , dalej ze swojego parametru  podejmowałaby kroki zmierzające do wyjaśnienia, ewentualnego ukarania osób, które  swoim zachowaniem  upokorzyły  Rodzica.
Jestem przekonana , iż stanowiłoby to  ochronę  tych najsłabszych, dalej mobilizowało  pracowników w różnych obszarach do wdrażania obowiązujących procedur, które nie znajdują w rzeczywistości poszanowania.
 Bardzo często skrzywdzony słowem, czynem Rodzic  trawi swoją niemoc sam, bez wsparcia . Zmęczenie ogranicza kierowanie skarg  w formie pisemnej . Milczenie daje przyzwolenie do stosowania niedozwolonych praktyk  przez  osoby władne w podejmowaniu różnych decyzji.
 Ostatnia prośba, błaganie wręcz  kierowane na Pana adres;
 Panie Ministrze,
 Niczyja  to wina , że w Rodzinie pojawiło się wyczekiwane, niepełnosprawne dziecko.
Niczyja to wina, że dziecko po kilku, kilkunastu latach beztroskiego życia nagle objawiło swoją chorobę.
Szok, bunt , z czasem  przeogromna walka o utrzymanie zdrowia, życia chorego.
 Zazwyczaj Matka  podejmuje trudną decyzję – pozostawia pracę zawodową, dyplom z marzeniami o karierze  chowa do szuflady.
Budżet domowy zostaje uszczuplony o pobory uzyskiwane z tytułu świadczenia pracy,  przy jednoczesnym wzroście wydatków potrzebnych na leczenie, wspieranie dziecka.
Sytuacja społeczna Rodzin osób niepełnosprawnych nie jest Panu obca. Posiada Pan doskonałą wiedzę, w jaki sposób Rządy  różnych krajów otaczają opieką socjalną niepełnosprawnych , ich Rodziny . Odbywał Pan staż w  obszarze systemów opieki społecznej w Danii, Francji, Belgii, Niemczech .
W dniu 1 maja 2004 r. Polska z pełnym optymizmem wstąpiła w szeregi Unii Europejskiej .
Wiele nadziei na poprawę bytu szarych obywateli w naszym kraju, wiele obietnic .
Płyną środki z Unijnego budżetu na różne cele . Trudno je dostrzec niestety wobec wspierania osób najbardziej potrzebujących – niepełnosprawnych.
Opieka socjalna w Polsce zajmuje „szczytne” 4 miejsce z końcowej listy wszystkich państw członkowskich . Listę „szczodrych „ państw za nami zamyka Rumunia, Bułgaria, Łotwa.
Zasiłek wzrósł do kwoty łącznej 820 zł plus 150 zł świadczenia. Rodzic, którego dotknęło nieszczęście otrzymuje zabezpieczenie socjalne w wysokości 970 zł  Kwota w tej wysokości nie wystarczy na zabezpieczenie procesu najskromniejszego leczenia dziecka. Skąd wobec tego środki na skromne życie, odzież, media , stałe płatności ?
Rodzic  przyjmuje na siebie cały ciężar opieki nad dzieckiem, 24 godziny na dobę .
Od lat opiekunowie proszą o regulację prawną , uznanie opieki jako pracę zawodową gwarantującą możliwość zaliczenia tego okresu do lat przepracowanych , gwarancją uzyskania w przyszłości prawa do swoich zasiłków emerytalnych. Kolejne Rządy oddalają problem – dlaczego ? Logika podpowiada, że opieka Rodzica nad swoim dzieckiem odciąża państwo . Utrzymanie podopiecznego w placówkach opieki, to koszt około 3000 zł. miesięcznie. Rodzice nie oddają swoich dzieci w 90% przypadków . Z tego tytułu ponoszą karę , popadają w ubóstwo bez swojej winy.
Czas przerwać ten stan jak najszybciej . Możemy złożyć Projekt Ustawy z inicjatywy społecznej . W tym przypadku potrzeba 100 000 podpisów obywateli. Nie widzę takiej potrzeby . Wam, Parlamentarzystom dajemy swoje mandaty zaufania do reprezentowania naszych interesów w sposób równy , wobec wagi problemu.
Z Waszej strony wystarczy 15 osób , aby proces legislacyjny został rozpoczęty . Nie wierzę, że 15 osób z grupy Posłów nie poda pomocnej dłoni ,kolejny raz odrzuci  potrzeby najsłabszych .
W ostatnim czasie setki godzin poświęcacie Państwo debatom nad Projektami, które przygotowane tak szybko trafiają pod obrady. Wiodący temat, to równouprawnienie dla WSZYSTKICH OBYWATELI TEGO KRAJU. Słusznie, popieram . Każdy ma prawo do obrony swoich racji.  Debatujecie Państwo nad związkami partnerskimi, legalizacją posiadania narkotyków , innymi sprawami wynikającymi ze sporów wewnętrznych partii, które funkcjonują z naszych , publicznych środków. Gratuluję siły przebicia , nadanie biegu sprawom ww. tematach osobom, którym zależy na zaspakajaniu swoich potrzeb.
Środowisko niepełnosprawnych niestety takiego szczęścia nie ma . Nie pamiętam publicznej debaty zmierzającej do  wzmocnienia pozycji społecznej osób niepełnosprawnych , ich Rodzin. Zdesperowani Rodzice demonstrują swoje oburzenie w różny sposób .
 Rząd trwa w swojej ciszy …pokrzyczą, osłabną, pójdą.
Do Pana Ministra kieruję ten apel o pomoc i wsparcie Projektu chociaż w obszarze uznania prawnych opiekunów niepełnosprawnych , jako osoby świadczące pracę , płatność na ich rzecz wszelkich świadczeń  jakie pracownik otrzymuje .
Nie tłumaczcie się proszę kryzysem, brakiem środków. To nie jest prawdą. Wystarczy chęć , inicjatywa , środki negocjujcie w Unii , szukajcie rezerw – znajdą się.
Wierzę , że z chwilą podjęcia debaty- za przyjęciem Projektu będzie prawa, lewa strona wraz z centrum. Wierzę, że Projekt  kierujący do konstrukcji Ustawy zostanie poparty jednogłośnie.
Trzeba tylko temat podjąć, nic więcej. Pan , Panie Ministrze jest adresatem Listu . Wierzę, że jeżeli obecna koalicja nie będzie dążyła do tak ważnych zmian , zrobią to Posłowie z innego ugrupowania , z opozycji. Będę tak długo prosiła w imieniu tych, którzy mnie proszą, póki mi sił starczy. Nadmienię tylko, że sama jestem  chora i biedna. Inwestowałam ogromne środki finansowe w kształtowanie umysłu mojego zaburzonego na autyzm wnuka.
Pomagałam odciążając Państwo, pogrążając się w długach . Nie żałuję , bo dziecko  wychodzi ze szponów autyzmu . Za kilkanaście lat będzie samodzielnym obywatelem, który być może podejmie pracę, nie będzie zdany na wsparcie Państwa.
Reasumując : Proszę o utrzymanie subkont tworzonych w Fundacjach na potrzeby danej osoby , zaostrzenie nadzoru nad podmiotami, które powinny nieść wsparcie , nie pogardę wobec słabszych , regulację prawną wobec opiekunów prawnych osób niepełnosprawnych uznając ich opiekę jako jeden z zawodów , świadczenie ciężkiej pracy .
 Z wyrazami szacunku
 Małgorzata Klemczak
( Babcia Gosia – Babcia autystycznego chłopca)


„Choroby są po to, by nam przypominać , że nasz kontrakt z życiem może być w każdej chwili unieważniony”  – Emil Cioran





***
Po części oficjalnej w Sejmie dość długo rozmawialiśmy z innymi rodzicami na temat projektu likwidacji subkont. Naszą rozmowę można by podsumować chyba jednym stwierdzeniem: gdyby państwo gwarantowało systemową pomoc dla osób niepełnosprawnych, nie byłoby całej wrzawy wokół tego tematu. Ba, nikt nie potrzebowałby subkont i 1% - o tym tak naprawdę marzymy, ale tylko pod warunkiem, że osoby niepełnosprawne będą miały zapewnioną systemową pomoc i opiekę ze strony państwa. Teraz jest jednak inaczej.
Bez subkont i możliwości gromadzenia na nich środków na leczenie i rehabilitację naszych dzieci nie będziemy im w stanie zapewnić niezbędnej pomocy.
Inną sprawą jest postępowanie niektórych pracowników MOPSu czy też kwestia uznania opieki nad osobą niepełnosprawną za zawód. Te problemy także zostały poruszone w powyższym liście otwartym autorstwa naszej cudownej Babci Gosi.
Podpisuję się pod każdym Jej słowem.





23 komentarze:

  1. Przeczytałam, jestem pełna podziwu dla Prababki...szanuję Panią i wierzę, ze minister przeczyta dokładnie ze zrozumieniem.Powodzenia życzę....
    ps w jakim my kraju żyjemy

    OdpowiedzUsuń
  2. Babcia Gosia to Prababka? kurcze gubię sie trochę :) dobrej nocki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aaaaaa bo obie są Gosie to i ma prawo Ci się mylić;-)
      Jak czytam sprawa się już wyjaśniła:)

      Usuń
  3. " Ło Matuchno Kochana", nie - jeszcze nie jestem PRABABKĄ "ino"Babcią .., zresztą..mogę sobie tam być nawet praprabaką, żeby tylko dzieciaczkom pomóc.
    Pozdrawiam serdecznie "bershka"....i Was moje Aniołki... Buziaczki .
    Babcia Gosia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gosiu droga, z całego serca dziękuję Ci, że napisałaś ten list - pełen konkretnych informacji (tu widać Twoją profesję) i emocji (Babcia się odezwała).
      List mądry, wyważony, konkretny i bardzo ważny.
      Dziękujemy:*

      Usuń
    2. dziekuje i wzajemnie :)

      Usuń
  4. Prababka dlatego jest Prababką, żeby od Babć się odróżniać, indywidualistka taka. ;)
    A w liście sama prawda i tyle.
    Jeszcze żeby ktoś chciał słuchać tam, gdzie powinni słuchać...

    OdpowiedzUsuń
  5. Babciu Gosiu-moje uznanie i przeprosiny,że Twoje zasługi tak łatwo mi przypisano:)))
    Bershko-BABCIA GOSIA to Wielka babcia KUbusia a ja to tylko szara Prababka(choć też Gosia:)))Prababka:)))

    OdpowiedzUsuń
  6. No- dawno nie czytałam tak mądrego i wrażliwego pisma:) I ważnego- o czym jestem w 100% przekonana. Też się podpisuję.

    OdpowiedzUsuń

  7. Strasznie popieram i
    dziękuje serdecznie Babci
    Gosi za ten list.

    OdpowiedzUsuń
  8. Babciu GOsiu bardzo profesjonalny i stanowczy list a przy tym pisany od serca. Gratuluję i popieram w 100%.

    OdpowiedzUsuń
  9. Dzięki Anioły..to dla moich dzieciaczków, Was- Rodziców. Już gdzieś pisałam- jak reakcji nie będzie - proszą ,choćby na wózku "dostarczcie" mnie do Parlamentu w Unii . Wrzasnę na cały głos, co o tym wszystkim myślę nawet przez tubę, jak mikrofonu babci nie podadzą. Ważne, żebym siły miała...póki, co jeszcze mam !!!
    Prośba zarazem ..jeżeli możesz, chcesz udostępniaj ten apel na blogu, fb...Im nas więcej, tym głośniej.Tak sądzę !!! To jest magia sieci .
    Ściskam Wszystkich serdecznie- Babcia, prababcia Gosia, jak , kto woli.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  11. Przeczytałam list i jestem pełna podziwu dla myśli i potrzeb wyrażonych w bardzo zrozumiały i rzeczowy sposób. Uważam, że pomoc zwykłych ludzi jest potrzebna, że absolutnie należy dzielić się z innymi po to, by pomagać w trudach niepełnosprawności czy w leczeniu ciężkich chorób. Pomimo tego że wszyscy powinniśmy pomagać to uważam, że nasze państwo ceduje odpowiedzialność za leczenie ludzi na biedne społeczeństwo, nie gwarantując żadnych prawnych regulacji pomocowych które są konieczne dla rodzin borykających się z w/w problemami. Nie dosyć iż polskie rodziny nie mają takiej pomocy, to jeszcze rodzą się pomysły by zlikwidować np. subkonta i inne formy rehabilitacji które do tej pory i tak są niewystarczające. Nasz rząd jest pełen sprzeczności i decyzji które nie tylko że nie pomagają, ale utrudniają i piętrzą problemy związane z opieką, rehabilitacją i finansowaniem leczenia srodkami które pozyskiwane są przez zbiórki społeczne na konta fundacji.

    OdpowiedzUsuń
  12. no to namieszałam :-) zwracam honor Babci Gosi :* i Prababci tez :*

    OdpowiedzUsuń
  13. Aniołku, nie zabrałaś mi honoru!! Mam go w sobie, jest szczelnie zamknięty.
    W chwilach, kiedy ktoś próbuje zagrać na moich emocjach..oj , bronię się z całych sił...A kiedy ich brakuje, inny stają z boku.
    " Z linii frontu"...idzie nieźle w publikowaniu, rozpowszechnianiu tekstu .Oryginał pooooooszedł do adresata. Czekamy !!!!!!!
    Buziaczki dla Wszystkich.Babcia Gosia.

    OdpowiedzUsuń
  14. Dla wszystkich zainteresowanych - na FB jest wydarzenie "List otwarty rodziców dzieci i osób niepełnosprawnych do p. ministra Jarosława Dudy".

    https://www.facebook.com/events/459129757507729/

    OdpowiedzUsuń
  15. Zwracam się do Pań z ogromną prośbą. Czytam blog Frania od początku i kibicuję, wiem, że tutaj jest kopalnia wiedzy!!
    Moja szwagierka była kilka dni temu ze swoja niespełna 3letnią córką w ProFuturo w Poznaniu na diagnozie. Po ponad dwóch godzinach komisja orzekła, że bez dwóch zdań mała jest dzieckiem autystycznym. Czekamy teraz za jakimś dokumentem. I tu moje pytanie. Czy to co otrzymamy to jest jakiś oficjalny dokument, który niejako otwiera dalsze drzwi? do dalszej terapii, pomocy, do 1% podatku itd?
    Bede wdzięczna za odpowiedź co nam to daje, gdzie iść dalej:(
    pozdrawiam
    Katarzyna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu (jeśli możemy na 'ty'),
      to co szwagierka otrzyma będzie zapewne diagnozą funkcjonalną.
      Mając ją w ręku powinna się udać do poradni psychologiczno-pedagogicznej po opinię o konieczności wczesnego wspierania rozwoju i orzeczenie o kształceniu specjalnym (zobacz w lewym panelu - publikuję te dokumenty Frania). Z opinią mała będzie miała zajęcia z zakresu wczesnego wspierania rozwoju dziecka, orzeczenie o KS potrzebne jest do przedszkola (specjaliści z PPP wskażą do jakiego typu przedszkola dziecko może uczęszczać).
      Inną zupełnie sprawą jest kwestia orzeczenia o niepełnosprawności. Tu musicie się udać do miejsckiej lub gminnej komisji orzekającej o niepełnosprawności i złożyć wniosek na komisję. Do wniosku należy dołączyć opinię, zaświadczenia lekarskie (mała powinna mieć diagnozę kliniczną, czyli także zaświadczenie od lekarza psychiatry o tym że jest to autyzm dziecięcy - może dostaniecie to teraz z ProFuturo? Jesli nie, dopytajcie). Dopiero po otrzymaniu orzeczenia o niepełnosprawności będzieci mogli zgłosić dziecko do fundacji i zbierać środki na jej leczenie. Oczywiści o ile nie zostaną zlikwidowane subkonta..

      Wiem, ze na początek brzmi to wszystko b skomplikowanie, ale odnajdzie się w tym jakoś. W razie pytań, pisz. Doradzimy.

      I bądź teraz przy szwagierce. Ta diagnoza na pewno jest dla niej i męża ogromnym szokiem.. Ale zobacz na Frania - dobra terapia działa cuda.
      :*

      Usuń
    2. Dziękuje za tak szybką odpowiedź. Wiedziałam gdzie pytać:)
      Mała na samym początku poszukiwań trafiła do PPP, ale u nas w mieście to jakies nieporozumienie:( mały ośrodek z kiepską kadrą:( od kilku miesięcy przyglądają się małej i właściwie nic nie potrafią konkretnego powiedzieć. Myślałam, że zajęcia na które ona tam chodziła do tej pory (polegające głównie na zabawie typu kosi-kosi i takie bzdety) były wczesnym wspomaganiem rozwoju, ale z tego co mówisz droga musi byc odwrotna tak? najpierw diagnoza funkcjonalna, a potem wczesne wspomaganie rozwoju w PPP?
      Przerażają te formalności, komisje, orzeczenia itd:( szwagierka samotnie mała wychowuje więc tym bardziej jej ciężko. Ale musi dać rade:)
      ciągle nakłaniam ją do czytania tego bloga, ale chyba na dzien dzisiejszy Wasz ogrom pracy ją przeraża.

      Usuń
    3. Powiem tak..poradnie są różne. My mamy też nieciekawe doświadczenia, tu w Opolu trafiliśmy na fantastyczną panią psycholog. WWRu nie musicie realizować w poradni - my z Franiem przez kilka miesięcy chodziliśmy na WWR do przedszkola integracyjnego. W PPP dowiecie się, gdzie można realizować WWR.
      Napisz do mnie na maila, proszę, dam Ci szczegółowe wskazówki
      (dzielny.franek@gmail.com)

      Usuń

Drogi Anonimowy Gościu,
bardzo proszę, podpisz swój komentarz swoim imieniem, aby łatwiej było mi na niego odpowiedzieć.
Dziękuję