czwartek, 9 maja 2013

Franiowe stópki

Dziwne zabawki ma ta nowa ciocia...;-)
O 8 rano stawiliśmy się z Franiutkiem w gabinecie pani Małgorzaty Jury.
Najpierw p. Małgorzata chciała wykonać analizę chodu krasnala (wyniki zostaną przesłane nam mailem - opublikuję). Zdjęłam krasnalkowi buciki i postawiłam go na podłodze. Pani Małgorzata poprosiła, abym przeszła z Franiem przez gabinet.
Usłyszałam tylko westchnięcie i słowa:
- Stopy są fatalne.
Niestety wiemy to.
Pani Małgorzata podwinęła nogawki spodenek Frania i poprosiła, abym przeszła z małym jeszcze kilka razy przez gabinet. Po tym spacerku powiedziała tylko, że to, co zadziwia, to fakt, że problemy ze stopami nie przeszły dalej, na kolanka. Te są absolutnie w porządku. 
- Brawa dla rehabilitantów. To dowodzi, że Franula pracował i pracuje ze świetnymi fizjoterapeutami.
To też wiemy:)


Od samego patrzenia bolały nas stopy.
Kto (z nas dorosłych) tak potrafi?:)
W trakcie wizyty usłyszeliśmy jeszcze, że Franula jest w fantastycznym stanie, że jak na jego przejścia, to chyba nawet nie powinien być tak sprawny ruchowo i że jest naprawdę fantastycznie wyrehabilitowany.
Boże, jak sobie przypomnę wszystkie chwile zwątpienia, turnusy rehabilitacyjne w ciągu tych już prawie czterech lat życia Frania - ile to już razy mówiliśmy sobie, że nie mamy siły ćwiczyć z małym z domu. Ale rehabilitanci kontrolowali nas i stawiali do pionu, gdy było trzeba. 
A nie raz było trzeba;-) 
Te dzisiejsze słowa pani Małgorzaty były...hm..nawet nie wiem jak to opisać - po prostu miód na serce. A najlepszą nagrodą jest sam Franio, oczywiście.
Zawsze byliśmy wdzięczni i rehabilitantom i terapeutom Franuli. To, co przez te lata zrobili dla Frania, co nadal robią dla niego i naszej rodziny nie da się po prostu wyrazić słowami.


Franiowe wkładki - spód z włókna
węglowego, podklejone dwie
kulki sensoryczne, docelowo
będą trzy
Wracając do wizyty - po spacerku pani Małgorzata zbadała Frania. Pokazała nam bardzo, że tak powiem, wyraźnie, na czym polega wiotkość stawów krasnala, stwierdziła, ze w jednym stawie biodrowym jest przykurcz (też wiemy o tym), pokazała ćwiczenia, które musimy wykonywać w domu a następnie wybrała wkładki dla Franuli.
Niestety rozmiar wkładki jest dosłownie "na styk", pewnie będzie trzeba ją wymieniać za jakieś 2-3 miesiące. Wtedy trzeba będzie znowu kupić Franiowi buty. Pani Małgorzata dała nam namiar na stronę, na której przejrzymy wszystkie modele butów spełniające wymogi najlepszych fizjoterapeutów - czytaj: dobry but to taki, który goli-strzyże-zęby-rwie;-).
Widzieliście takie buty już? My jeszcze nie;-) Ale znajdziemy!:)
Pod wkładkę p. Małgorzata przykleiła dwie kulki stymulacyjne, docelowo będą trzy. Dostaliśmy dokładne instrukcje jak z nimi postępować, jak zmieniać pozycję jednej z nich itd.
Franiutek na zajęciach w Fundacji Dom
Franula po założeniu butów z wkładkami przestał chodzić - on zaczął biegać!!!!!!!!!!:) A pani Jura zrobiłam nam taaaki wykład na temat "Co robić, jeśli Franula odmówi chodzenia". Kolejny dowód na to, że Franek wymyka się standardom;-) 
Trochę młodym rzucało chwilami, ma problemy przy wchodzeniu  i schodzeniu ze schodów, ale to nie dziwi - w końcu jego ciało teraz zupełnie inaczej pracuje. Śmialiśmy się dzisiaj z zawkładkowanego Franka-cyborga-nie-do-zdarcia:)
Pani Małgorzata powiedziała, że z czasem trzeba będzie pomyśleć o miękkich ortezach (problemy z palcami u stóp) i że Franula będzie jednak musiał nosić buty powyżej kostki - jeszcze nie teraz, ale zapewne już w najbliższym czasie.
Ponieważ pewnie dostanę trochę maili z pytaniem o cenę wkładek i wizyty, odpowiadam już teraz - 280 zł.



Po wizycie u p. Jury pędem pogoniliśmy do Opola do Franiowego lekarza po skierowanie do szpitala na neurologię dziecięcą (dłuuuga opowieść, niedługo napiszę o tym), potem pognaliśmy z małym na zajęcia do Fundacji Dom (też napiszę w najbliższym tygodniu), około 12 wróciliśmy do domu, ja pognałam do pracy a Franio z tatą poleciał jeszcze o godz. 15 na terapię do Prodeste (też opiszę następnym razem).

Zaległości o opisywaniu wydarzeń z Franiowego życia mam straszne. Wszystko z powodu braku czasu i ilości owych wydarzeń.  Ciągle nie znalazłam sposobu na wydłużenie doby. Niestety;-)
Jutro zaczynamy dzień od wizyty u pani neurologopedki, potem Fundacja Dom. O godz. 12 przyjadą najlepsze na świecie wolontariuszki - ciocia Ewa i Martyna, by zająć się Franiem, a my z panem mężem ruszymy w miasto załatwić kilka zaległych spraw. 
Koniec na dziś:)


Ale była radość:)




29 komentarzy:

  1. wow włókno węglowe, jak w najdrozszych furach :):) super sprawa :)
    czekam na nadrobienie ;) u mnie tez weny i czasu cos brak ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale cudnie brudny!!!! :-)
    W myśl zasady - dzieci są albo czyste albo szczęśliwe... no to już wszystko jasne :-)

    Fajoskie te wkładki!

    OdpowiedzUsuń
  3. Znaczy się, nie tylko u nas wiosenne urwanie głowy:)
    Jak patrzę na stópki Frania- jakoś mnie to nie przeraża:) Nawet kazano nam tak ćwiczyć z Iggim... No, ale stópki- ważna sprawa... całe życie mają go nosić.
    Ech- zobaczyłabym się z Wami na żywca....
    Uściski:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My też mamy tak ćwiczyć. Z wrażenie nie pamiętam już dokładnie tych ćwiczeń, ale wierze, że 'wujek Radek' pomoże nam je odtworzyć na podstawie zdjęć:)

      Anita, ja mam ciągle ogromny niedosyt po naszym spotkaniu w Warszawie. Bardzo liczę, że się spotkamy na spokojnie. I to niekoniecznie w poczekalni dr Barg;-)
      NIe mieszkamy tak daleko od siebie.
      Lato, Zoo...pamiętaj;-)

      Uściski dla Was:*

      Usuń
  4. Frania zaatakowała zielona ospa?! ;)

    Stópki niech się dzielnie rehabilitują, jeszcze tyle dróg przed nimi! Tyle zamków dmuchanych! Tyle tańców, jazd na rowerze... :*

    OdpowiedzUsuń
  5. wkładki juz na 1.rzut oka widac ze sa profesjonalne...szkoda Agus ze tak poźno Was wysłali po nie. Jestem pod wrażeniem.Nigdy takich nie widziałam. Czy moge prosić o adres str int.,? wiesz ja wciąż mam na mysli Kubulę..moze tam bedzie opis, które wkładki beda dla niego odpowiednie na te chodzenie na paluszkach

    Czy Wy kiedys zaczniecie sie nudzić?

    Pozdrawiam i spokojnej nocki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jolu - trzecia linijka wpisu, tam masz link:)
      Są różne szkoły "wkładkowe" - Franiowa ex rehab była wyznawczynią szkoły - do 3 r.ż. niech pracują same. wiedzielismy ze jest nędznie, stąd kinesio-taping. A potem było Opole. To 'wujek Radek' dał nam namiar na p Jurę.

      O nudzie marzę podobniej jak o wygranej w totka;-)

      Uściski:)

      Usuń
  6. No to stópki teraz poczynią wieeeelki krok do przodu, to pewne. I w ogóle to kiedy Wy przyjedziecie, hę??? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mówisz, że czas już najwyższy na terapię wietrzenia mózgu?;-)

      Usuń
  7. Aga, co do drugiej fotki, Aleks też tak potrafi
    Nie przypuszczałam że ze stopami Frania jest tak źle :(
    Ale będzie dobrze, nie??
    :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jasne że będzie, nie ma innej opcji:)

      Usuń
  8. Widać, że macie w życiu nie małe szczęście...trafić na dobrych lekarzy to wygrana jak w totka :)

    OdpowiedzUsuń
  9. no to moje gratulacje dla frania oby tak dalej :)
    a wkładki kosmiczne :)

    OdpowiedzUsuń
  10. ale fajne te wkładki :-)....tylko czemu tyle kosztują :-(
    najważniejsze jednak aby pomagały Franiowi
    pozdrawiam cieplutko
    Ivonesca

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie nudzicie się. Franulek szaleje, rodzice także i fizjoterapeuci. Te wiadomości to naprawdę jak miód na serce. Dzięki

    OdpowiedzUsuń
  12. Piknie. :)

    Wkładusie cudne. I taniutkie jak barszczyk. ;)

    A ja się martwię, że muszę kupić dwie pary kapcie do przedszkola za 4 dychy każda! heh...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Buty trzeba będzie wymienić już.
      Qrka wodna.
      W poniedziałek Wrocław.

      Usuń
  13. Pytasz Aga kto tak potrafi wywijać stópki??? A no Szymon potrafi, bo mamy takie samo ćwiczenie zalecone już od dłuższego czasu ;);)
    Wkładki super, dzieki, że podałas cenę, bo my powoli tez musimy zacząć się rozglądać za wkładkami...

    Aaaaaaaaa i zapomniałam...Szymon stał się drugim po Franiu TWAS - Testerem Wytrzymałości Aparatów Słuchowych...obecnie lewy aparacik Szymon z urwanym rożkiem jest w serwisie, a my czekamy na naprawę i fakturkę do zapłacenia :(

    Buziaki dla Franuli :*:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam na myśli nas dorosłych:) Muszę zrobić dopisek.
      Mnie od samego patrzenia na to bolą stopy;-)
      Franula ma też takie ćwiczenie i jeszcze jedno na ten przykurcz.

      W poniedziałek i my jedziemy do Wrocławia z aparatami Frania. Muszą zostać wysłane do serwisu na przegląd. Mam nadzieję, że etap testów szybko skończy się u Szymka;-)

      Uściski dla Was:*

      Usuń
  14. Wkładki śliczne modne:-D szkoda tylko że masz nfz nie pomyśli że może możnaby zrefundowanować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nam zrefundowali wymianę szkieł w okularach! Zapłaciłam 206 zł a NFZ dorzuciłby całe 12 zł. No właśnie dorzuciłby, gdyby w naszym mieście jakikolwiek optyk miał podpisaną umowę...
      A TY tu Kasiu o refundacji TAKICH RARYTASÓW marzysz!

      Wkładki super. My mamy inne, ale też jestem zadowolona!
      Franiu na zdjęciach jak zwykle cudowny!

      POZDRAWIAM :-)))

      Usuń
    2. Justyna, 12 zł??? Szaleństwo po prostu..

      Pozdrowienia dla Was:)

      Usuń
    3. Tak, tak po 6 zł za szkło! Chyba szklarz by zwykłej szyby w te ramki za tyle nie wstawił :-))))

      Usuń
  15. Franuś jest ślicznyy ! No i widać kto jest górą :) Franek wygrał z nowymi bucikami :>

    OdpowiedzUsuń
  16. Ale Franio ma czadowe wkladki!!! Kasper ma robione na wymiar z odcisku, stope trzymaja idealnie, ale sa koszmarne, zrobione z takiego tworzywa, jak to dawno temu lalki robili. Najwazniejsze, ze mlodemu nie przeszkadzaja i sprawiaja, ze miesci sie w drzwiach ;) Kasper poza stopami ma tez niestety bardzo wiotkie kolana i wkladka musi sztywno trzymac piete:/ Dobrze, ze u nas raz w roku sa refunfowane, bo same wkladki to ok 130€ plus sandaly ortopedyczne na zamowienie(bo innych w tak wastkich rozmiarach nie robia) ok 300€ . Za " zwykle" buty, spelniajace wymagane wymogi placimy w granicach 130-150€.

    OdpowiedzUsuń
  17. Polecam również ciekawe metody wkładkowe indywidualnie dobrane pod konkretną stopę, sam mam problemy ze stopami. Polecam firmę, która na śląsku dobrze mi zrobiła wkładeczki i jestem zadowolony: www.relax-med.pl
    Pozdrawiam,
    Paweł

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja właśnie jestem umówiona na jutro do gabinetu ortopedycznego w Warszawie i mój syn będzie tam miał robione indywidualne wkładki do obuwia. Mam nadzieję, że jego sposób chodzenia się poprawi. Będzie miał komputerowe badanie stóp. Trochę się tym stresuję, czy wytrzyma grzecznie na badaniu, bo ma dopiero 5 lat i jest bardzo ruchliwy. Od rana siedzę na internecie i szukam informacji. Jeżeli ktoś jest w podobnej sytuacji, to polecam przeczytać pewien wartościowy artykuł, który znalazłam. Tu podaję link http://ortopedycznie.pl/wkladki-ortopedyczne-dla-dzieci-gdzie-w-warszawie/

    OdpowiedzUsuń

Drogi Anonimowy Gościu,
bardzo proszę, podpisz swój komentarz swoim imieniem, aby łatwiej było mi na niego odpowiedzieć.
Dziękuję