poniedziałek, 14 października 2013

Wielki powrót Miśka Zdziśka i sprawy różne

Gdy kilkanaście dni temu napisałam tu o dramacie, jaki miał miejsce w Warszawie (zaginięcie Miśka Zdziśka), Wasz odzew był natychmiastowy i kompletnie zaskakujący dla nas - rozpoczęły się zakrojone na międzynarodową skalę poszukiwania Zdzisława. 
 Dziękujemy Wam wszystkim za zaangażowanie w poszukiwania i chęć pomocy. Akcja zakończyła się pełnym sukcesem.
Najtrudniejsze było dla nas informowanie kolejnych osób deklarujących przesłanie przytulanki, że Zdzisiek jest już w drodze do nas - okazało się bowiem, że znalazło się kilku szczęśliwych posiadaczy MZ chcących podarować swoją przytulankę Francikowi.

Jak widać na zdjęciach, dziś do naszych drzwi zapukał pan listonosz z przesyłką dla krasnalka. 
W kopercie był Misiek Zdzisiek i jego Brat Ksero! Mamy więc kopię zapasową, na wszelki wypadek (czytaj: na wypadek sklerozy rodziców lub roztargnienia dziecka).
Mam nadzieję, że oba zdjęcia Franuli są najlepszym podziękowaniem za pomoc w poszukiwaniach:)

***
Dzisiaj jest Dzień Nauczyciela.
Z tej okazji składamy najserdeczniejsze podziękowania wszystkim nauczycielom - terapeutom Frania za trud i zaangażowanie w pomoc Francikowi.
Bez Państwa pomocy NIC by nie było możliwe.
Dziękujemy!!:)



Zapewne z okazji Dnia Edukacji Narodowej Franiowy 'wujek Radek' przygotował dla krasnala zajęcia praktyczne pt. "Co robić, gdy cię, dziecko, nauczyciel zdenerwuje"*...:)
No, jak myślicie, czego się dziś uczył Franio?
Podpowiedzią są dwa poniższe zdjęcia:





* Jezuuuu, jak mi się za to oberwie;-) 

***
Po południu nie tylko Franio otworzył przesyłkę skierowaną do niego. Ja też coś dostałam. Prosto z klubu Autyzm HELP przyleciała do mnie bransoletka z napisem "Wszyscy jesteśmy nienormalni":) Gdy tylko Natka ją ujrzała, spojrzała na mnie oczami spaniela i powiedziała:
- Mamoooo, ale ja jestem bardziej nienormalna od ciebie, to ja powinnam nosić tę bransoletkę...
No i co miałam zrobić w obliczu tak rozbrajającej szczerości? Oddałam dziecku prezent:) 
Żadnej biżuterii dla siebie. Nic.
Ech..taki los matki nastoletniej córki;-)

40 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Ty, ciotka, jako nauczycielka wiesz najlepiej..;-)

      Usuń
    2. O, i kolejna ciotka nauczycielka się wypowiada:)
      Wy wiecie najlepiej;-)

      Usuń
  2. oj, oberwie Ci się, oberwie...
    Gdzie można nabyć drogą zakupu w/w bransoletkę? Też koniecznie taką chcę! Wtedy nie będę musiał nikomu niczego wyjaśniać... :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, że pomyślałam też o Tobie?...





      Jak obrywać, to porządnie;-)

      Usuń
    2. wujku Radku załatwimy i dla Ciebie bransoletkę na przyszły poniedziałek :)

      Usuń
  3. Oj, ta bransoletka musi być odjazdowa:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest:)
      Wszyscy się o nią zabijają:)
      Tzn. zabijamy;-)

      Usuń
  4. Jak on słodko przytula oba miśki, matko...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Noooo, teraz rozumiesz, ile Zdzisiek znaczy dla Frania, dla nas wszystkich?
      :*

      Usuń
  5. Jestem pewna, że Franio uczył się dziś polerować podłogi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marzyąłabym o ty,:) Jeszcze jakby Natka dołączyła, byłabym przeszczęśliwa:)

      Usuń
  6. Francik uczy się rozwiązywać węzełki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żeby mamę nauczyć tego, żeby mama problemów z pamięcią nie miała;-)

      Usuń
  7. Mi taką samą bransoletkę też ukradła córcia i przy paru próbach założenia tej "biżuterii" przeze mnie od razu była konfiskowana przez nową właścicielkę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musisz wystąpić do fundacji o kolejny egzemplarz;-)

      Usuń
  8. Zdjęcie z miśkami rozkoszne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My też je uwielbiamy - i zdjęcie i miśki:)

      Usuń
  9. och jak cudnie .Ową bransoletkę też mamy w posiadaniu .Aguś wkrótce dostaniesz od nich notatnik :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Za taki uśmiech to nic dziwnego, że tylu chętnych do wysyłki było :)

    OdpowiedzUsuń
  11. uśmiech frania wszystko tłumaczy , cieszę się z Wami . Moja córka nie ma swojej ulubionej przytulanki na szczęście ważny je po prostu "pluszak " jak mówi , bo gdybym miała szukać to nie raz miałabym taki problem jak Wy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, że Natka też nie miała takiej przytulanki? Ale za to miała swoją wyimaginowaną przyjaciółkę - Mermi:)

      Usuń
  12. hmmmm... Szkoda ze niewiedzialam ze to jest Misiek ZDZISIEK - u nas nazywa sie Kapek i tez ma swoje ksero - Kapkowa. Lenka chetnie by sie podzielila bo juz kilka oddala innym maluchom :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Dobre dziecko z Twojej Lenki:)
      W klinice w Poznaniu jedna z pań pielęgniarek powiedziała, że jej wnuczka też ma takiego misia, nazywa się od Pan Pierdółka..;-)

      Usuń
  13. A czy bransoletkę o której mowa można kupić w jakimś sklepie internetowym w ramach wsparcia fundacji np.?
    Szukałam na stronach ale doszukać się nie mogłam niestety, więc będę wdzięczna za odpowiedź!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie ja tez chętnie bym taką nosila :)

      Usuń
    2. Słuchajcie, problem w tym, że jej nie można kupić:(
      Otrzymują ją tylko rodzice dzieci z autyzmem.

      Usuń
    3. Z tego co wiem darczyńcy fundacji też ją dostali, ale sprawdzimy to :)

      Usuń
    4. I jest odpowiedź od Fundacji:
      "Darowizny na Fundację mile widziane, będziemy dziękować bransoletkami"
      :)
      http://www.jim.org/

      Usuń
    5. Super! Dziękuje bardzo, właśnie myslalam o połączeniu dobrego z pożytecznym! Tylko poczytam na stronie fundacji, zeby pieniadze poszly dla dzieciaczkow. A Franio cudny, czytam od półtora roku i dopinguje bardzo! Zarówno Krasnala jak i Natke (mam nadzieje ze gimnazjum fajoskie nadal!;)
      Pozdrawiam serdecznie
      Ika

      Usuń
    6. Ika, każda fundacja robi rzeczy niezwykłe:)
      I teraz rzucę hasłami dwóch fundacji - ale jakze prawdziwymi:
      Warto pomagać. Mimo wszystko.
      :)
      Super, że jesteś z nami:)

      Usuń
  14. Łe rety! :D Jak my zgubilibyśmy Olka - pluszaka Jasia - to mielibyśmy piekło w domu. :D Doprawdy aż sobie z tego nie wyobrażam.

    Pozdrawiam. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No...pewnych rzeczy lepiej sobie nie wyobrażać:)
      Pilnuj Olka jak oka w głowie!:)

      Usuń
  15. Nic bardziej bezcennego niż uśmiech Franusia:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Och, toż to "Misiek" - ulubiony przytulak mojego Antka :) Magiczny jest :)

    OdpowiedzUsuń

Drogi Anonimowy Gościu,
bardzo proszę, podpisz swój komentarz swoim imieniem, aby łatwiej było mi na niego odpowiedzieć.
Dziękuję