środa, 11 lipca 2012

Nie wiem jaki tytuł dać, bo...

...wątki będą dwa, a właściwie trzy.


1. Natka - scena o poranku
Idę obudzić starszą odnóżkę (skoro świt z hejnałem), położyłam się obok, przytuliłam, powiedziałam tradycyjny wierszyk poranny (absolutnie nie nadający się do publikacji) i najszła mnie była refleksja.
- Córcia, my chyba nie jesteśmy normalną rodziną.
- Eeee, my jesteśmy ordżinalni nienormalni.
...
No to się dowiedziałam..;-)


2. Franio
Jak to fajnie słyszeć małego kurdupelka biegającego po domu i krzyczącego "MNIAM!!" I gdyby nie to, że to trochę nieludzkie, mogłabym tak się wsłuchiwać w to MNIAM pół dnia:) 
Mamy więc piękne, donośne a czasem wściekłe MNIAM:)


(MNIAM jest z nami od dawna, ale Franiutek bardzo rzadko go używał, raczej nakłaniany przez nas do powtarzania, ale nie sam adekwatnie do sytuacji)


Krasnal dzielnie ćwiczy samodzielne jedzenie i picie:) Szczególnie picie z kubka sprawia mu frajdę - lepiej się pluje niż przy piciu z bidonu... Taaa...to chyba tez jest dobre ćwiczenie logopedyczne, prawda?
O tak ćwiczy:





Kurczaczek dzielnie próbuje się nauczyć imienia jednego z teletubisiów - PO. Sukces jest coraz bliżej:)






I zdarzyło się jeszcze coś bardzo bardzo ważnego.. Franula dwa-trzy dni temu po raz pierwszy opowiedział obrazek w książeczce!:) Na końcu filmiku nagrałam takie typowe zawieszenie się Franulka, z którego wyrywamy krasnalka klepiąc go i wołając.



Sprawa trzecia to...kciuki.
Tym razem do czwartku mamy dostać odpowiedź, więc wiecie..
Choroba..może tym razem?..






50 komentarzy:

  1. Trzymam mocno, cudne te wieści, a co do normalności , to niby jak? pewnie, że jetreście nienormalni ;-) Jesteście cudowni wspaniali cierpliwi i wytrwali Słodkich snów, ja dzisiaj padam nawet nie mam siły na posta

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratulujemy postępów w mowie i pozdrawiamy Ordżinalnych-Ninormalnych:)

    Buziolki:)

    OdpowiedzUsuń
  3. No to do czwartku nic nie robię tylko kciuki trzymam. Mocno!!
    Buziaki od innych takich ordżinalnych :)
    Jowita

    OdpowiedzUsuń
  4. Aga oglądałam filmiki z Emilką, chyba się jej Franio spodobał:P na filmik gdzie Franuś skacze Emi wołała: HAP (hop)a potem zrobiła Franeczkowi papapa.Powiem Ci, że zwykle do dzieci to ma tak na dystans. Pięknie Franuś je kaszkę-świetne filmiki!
    PS: Te skoki nasze dzieci wykonują identyczne kiedyś i EMi muszę nagrać heheh.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nooo to może coś z tej pary będzie?:)

      Monika, to ma chyba coś z SI wspólnego. Franek może godzinami skakać, podobnie z hopa-hopa na kolanku. Juz sie głośno zastanawialiśmy nad kupnem trampoliny.

      Usuń
    2. To jak we wrześniu będziecie w Opolu to Wam pożyczę- wcześniej nie mogę bo jest okupowana przez smyki a działce, ale po zamknięciu sezonu działkowego zbiera kurz w altanie bo na oszałamiających 48 metrach powierzchni domowej już nie mieści się:) I tak, to ewidentnie SI, a dokładniej układ przedsionkowy prosi się o dopieszczenie:)

      Usuń
    3. tak sobie przemyślałam sprawę... układ przedsionkowy prawidłowo działający faktycznie moze wymagać dotrenowania ośrodkowego, dlatego zresztą większość zdrowych dzieci uwielbia skakać, kręcić się itd. Uszkodzone przedsionki już tego nie lubią... Więc to akurat jest w porządku.
      Aga, a już nie zdarzają się te upadki do tyłu?

      Ewa

      Usuń
    4. UWAGA, nasza dr Ewa do nas zajrzała - można stawiać trudne pytania!!:)

      Ewa, rozmawiałam ostatnio z Natalią o problemach z równowaga Frania. Teraz bardzo skrótowo napisze, co mi powiedziała. Poprosze ją, aby przeniosła wszystko na papier. Wg Natalii Franek ma problem z kontrolą nad swoim ciałem, konkretnie nad planowaniem ruchu. Dlatego często chodzi bardziej bokiem a nie prosto przed siebie (stąd chyba to jego chodzenie wężykiem), po wejściu na drabinkę (ćwiczymy w ogrodzie, nie robi tego w 100% naprzemiennie) po prostu puszcza się - wytlumaczyła mi dlaczego. Musialabym poprosić Natalię, aby wszystko opisała mi, dokładnie, bo ja Ci tego tak w 100% nie jestem w stanie przekazać. Zastanawiałaysmy się tez nad tym strasznym napięciem w nogach w lezeniu na brzuchu - to sie nie zmienia. Natalia powiedziała, ze już nie ma koncepcji o co chodzi.
      Poprosić Natalię o opis Franca?

      Usuń
    5. Aga a te napięcie to nie mógłby być nadaktywny odruch Landau ? Bartek miał go jeszcze niedawno w wodzie jak go pod brzuchem złapałam - sztywny jak struna, jak na szkoleniu miałam o tym odruchu to też od razu zdjęcie Frania mi się przypomniało...
      Magda vel Baśka

      Usuń
  5. Mogę być dumna;ordżinalni nienormalni- wspaniała więź rodzinna.
    Może to będzie "tłusty czwartek"?
    Buziaki dla Audrey i Franeczka - Prababka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha!:) Oby - tłusty czwartek w lipcu:)
      Buziaki:)

      Usuń
    2. a w Opolu zamienicie to na Luźne obiadki czwartkowe:)-P.

      Usuń
    3. Oby..oby..oj, juz mnie stresior dopadł

      Usuń
    4. to do lodówki po czekoladkę,ino mig!-P

      Usuń
  6. Powiedzenie Natki to mistrzostwo świata:-) Jedzenie kaszki przez Frania to już prawdziwy profesjonalizm i picie z kubka też :-)

    Pozdrowienia i buziaki dla całej Rodziny Oridżinalnych Nienormalnych

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy i odwzajemniamy pozdrowienia i buziaki:)

      Usuń
  7. A Franio jest leworęczny lalala.... wyjątkowy chłopczyk :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nooo wszystko na to wskazuje, choc czasem równie dobrze pracuje obiema rączkami. Nam jednak wydaje sie, ze jest przewaga strony lewej.
      :)

      Usuń
    2. i bardzo dobrze, że przewaga lewej, bo lewuski to bardzo fajni ludzie są :-)

      Usuń
    3. Jak jest oburęczny, to może będzie chirurgiem :)

      Usuń
    4. No padne tu zaraz przez Was:)
      Franek Nożycoręki:)

      Usuń
  8. tez uwielbiam jak kasia mowi mniam mniam - z innego powodu, ale to tez miod na moje serce :)

    pieknie sobie radzi z jedzonkiem :)

    a opowiedzenie bajki - no ejstra! super sobie radzi slodziak maly

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, wyobrażam sobie jak Cie musi cieszyc Kasiowe mniam.
      A ta książeczka - dasz wiarę że to pierwszy raz tak kurczaczek zareagował??
      Uściski dla Was nieustające.

      Usuń
    2. :) mam nadzieję że będzie te swoje opowieści powtarzał coraz częściej; najgorzej zacząć - teraz, jak humorek dopisze musi iść z górki :)

      a Kasiowe mniam rozczula na tyle, ze jestem niepedagogiczna i zna już smak słodkiego.. ech... słabośc ;)

      Usuń
    3. No ja też w tej kwestii niepedagogiczna jestem, bo Franula powinien miec chyba bardziej ograniczony cukier. Chcemy pojechać z nim w tej kwestii do dr Esser, już na spokojnie. W piątek porozmawiam o tym w Prodeste.

      Usuń
  9. Franek jest super i powoli poradzi sobie ze wszystkim :) Pozdrawiam cala Wasza rodzinke.

    OdpowiedzUsuń
  10. Wiesz...to pogadamy jutro o dr Esser, a Ty pogadaj w Prodeste o cukrze- oni mają bardzo zdroworozsądkowe podejście do diet, suplementów itd. A przede wszystkim wyślij kupę do Felixa na candidę:) To nie jest naprawdę tak że każdy dzieciak ze spektrum ma zakazany cukier na dożywocie, ale warto rzeczywiście sprawdzić czy nie szkodzi:) A tak w ogóle to możemy jutro biesiadować przy stole- mój Antoniusz już też sam je, razem ze wszystkimi ścianami:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak właśnie chciałam zrobić. Wiesz, ja kocham słodycze, trudno zeby Franca kochana nasza nie znała ich smaku.. Porozmawiam w Prodeste o tym. Kupę wyslemy, ino musimy najpierw poukladac wszystko, ogarnąć ten chaos i stres. Ja bardzo wierzę, że jeszcze tylko troszkę..

      Usuń
  11. Ja nie wiem z czym te skoki są związane, czy to SI czy po prostu zabawa, ale skaczą bardzo podobnie.:P Emi robi coś jeszcze, jak leży to tak wypina brzuszek w górę i w dół-wygląda to jak pełzająca dżdżownica ale to chyba z napięciem jest zw. sama już nie wiem. Wczoraj byliśmy w Ośrodku reh.terapeuci załamują ręce,zachowanie socjalne Emi mają się coraz gorzej, oprócz histerycznego płaczu, prowokowania wymiotów, całe spotkanie Emi zasłaniała sobie oczy.Pedagog stwierdziła, że Emi jest jedynym takim przypadkiem jak na razie, który tak walczy o brak kontaktu z obcymi, manifestuje to na wszelkie sposoby.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Monika, przeczytaj powyżej wypowiedź dr Ewy. Wygląda na to, że to jest akurat ok:)
      Monika a zastanawiałas się nad przerwą w terapiach dla małej? Np do końca wakacji? My chcemy to zrobić - ten wypad teraz jest ostatnim w te wakacje, potem laba. Będziemy tylko kontynuowac ruchową (tzn zależy to od sprzedaży domu). Może Emi potrzebuje przerwy? Oby to było TYLKO to. W kazdym razie obserwuj małą uwaznie.
      Usciski dla Was.

      Usuń
    2. U nas terapeuci powiedzieli,że reh, ruchowa nie jest już Emi tak potrzebna, tzn mamy pilnować jedynie asymetrii i tych pleców, reszta jest w normie. Za to zalecili nam więcej terapii grupowych mających na celu uspołecznianie, ale ja widzę po młodej że raczej gorzej to na nią wpływa, dziś cała noc znowu mięliśmy z głowy, Emi te wizyty przezywa i potem chodzi taka wystraszona,że nie mogę jej z siebie zdjąć.A to reh. na NFZ więc pojawiać się musimy, bo nas wypiszą.

      Usuń
    3. Monika, poniewaz Franio koszmarnie reagował na dzieci i generalnie zajecia grupowe , zalecono nam w Prodeste, aby je przerwac, ponieważ mały reagował na nie wręcz lekowo. NIe przyniosłby to mu nic dobrego. Terapeuci powiedzieli, ze będzie można spróbować powrotu do zajęć grupowych dopiero jak trochę małego wyprostujemy terapią w kierunku CZR

      Usuń
    4. dziewczyny - mam podobna ogólna refleksję (na podstawie swojego Karola i nie tylko) - terapia grupowa na siłę nie ma najmniejszego sensu dopóki dziecko nie jest przygotowane do niej przez przepracowanie pewnych rzeczy indywidualnie...

      Usuń
  12. Witam serdecznie! Pierwszy raz zawitałam na Twoim blogu. Przeczytałam wszystkie Twoje wpisy od samego początku i przyznam szczerze, że czułam się jakbym czytała książkę. Wszystkie posty są tak bardzo nasiąknięte emocjami (co w świecie internetowym jest trudne do przekazania). Gdybym tylko miała taką siłe pomogłabym i finansowo i w jakikolwiek inny sposób, jednakże mogę jedynie wspierać was z całego serca a jeśli już tyle serc was wspiera to gdy się je połączy, siła miłości odciągnie od was wszystkie przeciwności losu. Franek jest wspaniałym i silnym chłopcem. Przetrwał tyle, ponieważ miał silną wolę życia. Rozpisałam się, ale nie mogłam przejść obojętnie obok takiej historii. Przesyłam gorące pozdrowienia i od teraz będę bacznie przyglądać się poczynaniom małego supermena :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Justyna, serdecznie dziekuję Ci za te słowa. Rozumiem, że możemy powitac na blogu nową ciotkę franiową?:)
      Wsparcie sercowe jat u nas zawsze baaaaardzo mile widziane i potrzebne:)
      Usciski dla Ciebie/Was

      Usuń
    2. Będzie mi bardzo miło dołączyć do grona ciotek :) Dziś po przeczytaniu bloga cały dzień myślałam o małym Franku. To do następnego wirtualnego spotkania!

      Usuń
  13. Jesteśmy już w Opolu.
    Gdy tylko wjechaliśmy w granice miasta, Franci podniósł do góry ręce w gescie 'HURA':) Mądry chłopczyk:)
    Dla nas ten pobyt tutaj jest niemal jak urlop.
    Jestesmy już po spacerku i lodach z robaczkami. O 19 Franulek pójdzie spać - jutro od rana ruszamy do boju:)
    A wiadomości o domomu dziś nie otrzymałam. Nawet sie nie denerwujemy - Opole działa na nas jakos tak kojąco. Mimo wszystko mam jednak nadzieje, że jutro się czegoś dowiemy.
    Oby pan się zdecydował..
    Kciuków więc proszę nie puszczać:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja za Franka trzymam zawsze kciuki!!!
    I musi pani koniecznie dodawać częściej Franiowe filmiki , bo są one NAJLEPSZE na świecie(wspanialsze od każdej filmowej produkcji) !!!!!!!!!Uwielbiam je oglądać.Nigdy mi się nie nudzą!
    Pozdrowienia , najgorętsze życzenia i buziaki od
    Izulki z Karpacz (moją mamą jest Justyna a moim tatą jest Andrzej , jakby pani nie wiedziała kim jestem ;P ) :) <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Izulko kochana:)
      Obiecuje więcej filmików:)
      Czy mama rozmawiała z Tobą nt spotkania z Natką (nocka u nas, potem nocka u Was?)
      Buziaki dla Was wszystkich:)

      Usuń
  15. Tak rozmawiała. Ogromnie dziękuje za zaproszenie!!!! Mama powiedziała , że zadzwoni do pani w sobotę i wtedy ustalicie dokładny termin.

    OdpowiedzUsuń
  16. I OGROMNIASTE BUZIAKI DLA WAS . Do zobaczenia w przyszłym tygodni!! <3
    Izulka:>

    OdpowiedzUsuń
  17. Kciuki dalej trzymać czy puścić? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymać, ciocia, trzymać.
      Odpowiedzi nadal brak

      Usuń
  18. Uff, wreszcie otworzyło mi się okno komentarzy, bo od 3 dni mój net zachowuje się jakby go nie było wcale!
    Aga, co do chałupy - nie nakręcaj się itd.
    Lepiej się miło rozczarować, a kciuki trzymam twardo od długiego już czasu!
    Franek pięknie się rozgadał, pięknie reaguje, wspaniale zaczyna nawiązywać kontakt - ani chybi postanowił przygotować się do przedszkola dla geniuszy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) wystarczyłoby zwykłe przedszkole:)
      A Twój net to jak mój czasem jak widzę.
      Co do chałupy - nie mówie juz nic. Czekam.
      Buziaki

      Usuń
  19. MEGA KCIUKASY ...no musi się udać :)

    OdpowiedzUsuń

Drogi Anonimowy Gościu,
bardzo proszę, podpisz swój komentarz swoim imieniem, aby łatwiej było mi na niego odpowiedzieć.
Dziękuję