sobota, 1 grudnia 2012

Święta idą, panie..

Ano idą. Kolejne dwie Franiowe ciocie przysłały cuda na Franiowe aukcje! Jesteście niesamowici:)
Miki kochana przysłała piękny kielich (mam nadzieję, że mnie nie ubije za jakość zdjęć robionych nocą komórką), w rzeczywistości jest 100x piękniejszy! Zajrzyjcie na aukcje Miki dla Stefka, tam są prawdziwe cudeńka (odnośnik w prawym panelu). Ciocia Ana z Wymarzonego Domu z kolei przekazała na aukcję ocieplacz na kupek. 1000 x lepszy niż najlepszy kubek termiczny:)
Bardzo Wam, kochane Ciocie, dziękujemy.

A może ktoś z Was chciałby i mógłby pomóc dorosłemu już Pawłowi z autyzmem? Jeśli macie chwilkę, zajrzyjcie proszę na blog Doroty. Ona tam opisuje dokładnie jak można pomóc.
Dużo dobrych rzeczy ostatnio się dzieje. Święta mają swoją moc:) 

O Franiowych sprawach przyziemnych napisze jutro (czyli dziś). Teraz czas iść spać.

8 komentarzy:

  1. Matko, ależ śliczny ten lampion kielichowy dostałaś, Matka! Ktoś będzie miał piękny prezent na święta, gdy go kupi! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Potwierdzam, że WSZYSTKIE moje prace są w realu piękniejsze. Temu po prostu nie da się tak dobrze zrobić zdjęć. Zawsze moi Kupujący piszą, lub mówią, że na zdjęciu też piękne ale nie tak jak w realu. Wniosek taki - ja też nie umiem zdjęć robić. :-))))
    Aguś, a kielich poleciał i nawet go nie cyknełam z wrażenia, bo chciałam szybko wysłać, by zdążyć dla Franica.
    Pozdrawiamy i WSZYSTKIEGO DOBREGO DLA NATALKI Z OKAZJI IMIENIM!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O! Miki, widzisz, TAKĄ Cię lubię:)
      Jeszcze raz dziękuję Ci za wszystkie Twoje piękne prace na aukcje Frania:)

      Usuń
  3. Jak Ty dajesz radę z taką minimalną dawką snu??? Szczerze podziwiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie daję:) Tzn najgorsze jest pierwsze pół godziny po przebudzeniu, potem już jakoś leci:)

      Usuń
  4. KLIK KLIK PLIS

    gadżety boskie :)

    OdpowiedzUsuń

Drogi Anonimowy Gościu,
bardzo proszę, podpisz swój komentarz swoim imieniem, aby łatwiej było mi na niego odpowiedzieć.
Dziękuję