czwartek, 13 września 2012

Po wizycie w IMiDzie w Warszawie

Po powrocie do domu Francik musiał chwilkę odpocząć
Kompletnie nie wiem, od czego zacząć. Może od podziękowania Franiowej cioci, Kajce, że całą naszą hałastrę przenocowała a wieczorem zdradzała Natce tajniki swojego warsztatu.
 Jeszcze raz dziękujemy Ci, Kajuś.


Pod czujnym okiem cioci Kajki
powstaje pierwsze dzieło Natki


Franiutek był bardzo dzielny podczas całej wizyty w Instytucie. Doktor wcześniej otrzymała ode mnie nagrania Francika (jak zawsze przed wizytą), sama też nagrywała krasnala w trakcie wizyty - powiedziała, że w jego nogach 'jest jeszcze coś' (oprócz tego, co już wiemy), musi na spokojnie przeanalizować nagrania, wszystkie swoje wcześniejsze notatki o kurdupelku i opinie innych specjalistów. Na koniec stwierdziła, że chciałaby położyć małego u siebie na oddziale na trzy dni i dokładnie przyjrzeć się Francikowi. Tego się spodziewaliśmy.



taaaa-daaaaam:)
Przeglądając wydruk z eeg doktor powtarzała tylko 'no tak'. Mrużenie oczu jest dla niej mega zagadką (niestety mieliśmy tylko jedno krótkie nagranie), powiedziała, że wynika z niego, że mrużenie mogło mieć podłoże napadowe. 
Doktor powiedziała mi, ze stawiała u małego na jakiś problem genetyczny. Ostatnie, trzecie z kolei, badanie genetyczne wykazało, że macierz jest w porządku. To oznacza, że genetycznie Krasnal jest zdrowy.
 Phi, zawsze to wiedziałam  (że zacytuję stały tekst kilku Franiowych Ciotek). 
Spotkaliśmy się też z naszą dr Dorotą. Powiedziała, że też stawiała na genetykę lub problem metaboliczny. Badania metaboliczne mały miał robione w 8 miesiącu życia w IMiDzie i także wyszły negatywnie - to znaczy pozytywnie. Poza tym dr Dorota wyściskała Francika - to baaaardzo ważny element każdej naszej wizyty z krasnalem w IMiDzie;-)
Wygląda na to, że nasz Krasnal jest małym chudym znakiem zapytania.


Zdolniacha!:-)
A oto najnowsze intelektualne osiągnięcia kurdupelka:
- wie że postój na stacji paliw oznacza zakup nowego autka 
- ZAWSZE wybiera najdroższe ze wszystkich (to boooooli)
- rozróżnia cyfry 8 i 3 (niech żyją bloki!!)
- potrafi ubrać buty Natki i przemierzyć w nich przedpokój (komentarz Natki pominę milczeniem).


Po rajdzie do Warszawy czujemy się lekko przemieleni, dlatego już skończę. Zaraz kąpiel krasnala i spanko. Wreszcie zapadnie błoooooga cisza. 


18 komentarzy:

  1. ja wiem, ze idea choroby genetycznej lub metabolicznej jest bardzo pociągajaca - można taki fajny artykulik machnąć, ale nie, mój "nos" nic nie mówi na ten temat :)
    Niech myslą dalej :) :)Ewa

    OdpowiedzUsuń
  2. to poczekam na wyniki po 3 dniach;odległe?
    Franiu,oficerze-znasz już 3 i 8 to łatwo trafisz do mnie:)))Prababka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gosiu, my już tak jesteśmy zaprawieni w czekaniu, że chyba już zaden termin nas nie ruszy.
      To jakiej cyferki krasnal ma sie uczyć teraz?:)

      Usuń
    2. do mnie już zna wszystkie:)

      Usuń
  3. No, no Franio robi postępy a Natka rozwija się plastycznie . Pozdrowienia dla was wszystkich . Franio trzymam za Ciebie kciuki !!!
    Iza z Karpacz ( Pani Agniesiu ja to córa Pani koleżanki Justyny :D )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Izula, n ie pisz więcej, że to Ty, bo ja wiem, że to Ty:)
      Cieszę się, że do nas zaglądasz. Mam nadzieję, że odwiedzisz nas z rodzicami w Opolu. Natalka bardzo sie ucieszy z Twoich odwiedzin:)
      Buziaki

      Usuń
  4. Wielkie brawa dla Natki! :-) Zdolna bestia :-)
    A Franiutek jak to Franiutek - dla doktorów zagadka. Czyli wszystko w normie ;-)
    Buziaki! Odpocznijcie :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Miłosz tez ma tendencje do wybierania tych najdroższych! Maja nosa:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Buty starszej siostry zawsze są fajniejsze niż własne. Franek wygląda w nich superowo!!
    a cyferka? 7! na szczęście :)
    buziaki Jowita

    OdpowiedzUsuń
  7. :-) Dzięki za wieści, odpoczywajcie

    OdpowiedzUsuń
  8. Dzieło Natalki super sprawa :)

    Mam nadzieję że Frankowe problemy to ani genetyka ani metabolika, no i że są przejściowe ;)
    gratulacje dla 8 i 3 ;) niezły jest :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajnie, że mimo zmęczenia Warszawką czuję pozytywną rzekę, którą płyniecie po przeprowadzce ... uściski

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie wiem co pociąga nasze maluchy w dużych butach. Julka uwielbia chodzić w adidasach rozmiar 43.

    OdpowiedzUsuń
  11. Franiu dzielny jak zawsze:) Zmęczony widać też...A Natka niech rozwija talenty:) Macie Wy wszyscy w sobie moc:) Czekam na wieści i całuję Was mocno:*

    OdpowiedzUsuń
  12. Franula dziś przerzucił się z butów Natki na buty taty!:)

    Natulce dziś zakupilismy koszyczek na przybory i lakier. Reszte zamówimy zgodnie ze wskazówkami cioci Kajki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hania tez chodzi w moich butach,ale mala modnisia preferuje szpilki:-) A na Kosciuszki, na wysokosci placu pedała jest mala galeria, gdzie mozna kupic akcesoria do robienia bizuterii:-)

      Usuń

Drogi Anonimowy Gościu,
bardzo proszę, podpisz swój komentarz swoim imieniem, aby łatwiej było mi na niego odpowiedzieć.
Dziękuję