środa, 5 września 2012

Wielka wyprzedaż książek na aukcjach charytatywnych Allegro na rzecz Frania!

Postanowiłam drastycznie obniżyć ceny książek na aukcjach charytatywnych Allegro. Serdecznie zapraszam do przejrzenia owych - może znajdziecie coś dla siebie?

Kulisy obniżki są prozaiczne - kartony z rzeczami na aukcje zajęły nam całe auto, wnoszenie ich po schodach kosztowało franiowego tatę duuuuuuuuuuuużo wysiłku. Za trzy tygodnie kolejna przeprowadzka, jak pomyślimy o znoszeniu kartonów z trzeciego piętra, potem wnoszeniu do kolejnego mieszkania, robi nam się dziwnie słabo... 
Taaaaak, biorę Was na litość;-) 
Pomóżcie nam się pozbyć kartonów do kolejnej przeprowadzki - to podwójny dobry uczynek;-)


Natka nadal zakochana w nowej szkole. Dziś już kupiliśmy jej bilet miesięczny - dziewczynka nasza pięknie weszła w nowe środowisko i bez problemu odnalazła się w Opolu:)
Franiutek z kolei miał dziś bardzo słaby dzień... Kurczaczek chyba przepracowuje nadmiar bodźców i wrażeń - był bardzo płaczliwy, denerwował się, uderzał głową w podłogę. Od zaśnięcia o godz. 19 już dwukrotnie wybudzał się z płaczem. mam nadzieję, że jutro będzie lepiej. 

18 komentarzy:

  1. Jak to jest, że dorośli zamartwiają się, jak to będzie, nowe miejsce itp. A dzieci po 5 minutach czują się jak u siebie.
    Dorośli potrzebują więcej czasu, chyba za dużo panikują :)
    Pozdrowionka!

    OdpowiedzUsuń
  2. Franiowe błagalne spojrzenie - kupcie książkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i oszczędźcie kręgosłup franiowego taty;-)

      Usuń
  3. Aguś ,kup Natce korki na trudniejsze noce-musi spać...
    Skąd się bierze to uderzanie główką?Można Go jakoś chronić?
    Franeczku,jutro będzie lepiej-Prababka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gosiu, Natka (jak to młodzież) śpi w każdych warunkach;-) Powaznie - teraz mieszkamy w mieszkaniu 3pokojowym, co gwarantuje spokojny sen Natce.

      Uderzenia głową to zagadka dla nas. Są ich 2 rodzaje - 1. autoagresja, 2. Bóg wie co. Ten drugi rodzaj szczególnie spędza nam sen z powiek. Czasem jest tak,że mały bawi się spokojnie i nagle, bez powodu, zaczyna uderzać głową w podłogę.

      Usuń
    2. Aguś,dzięki-ja ino z ignorancji przykucam:)
      Spojrzeniu Frania-kto się oprze?:)Przytulam.Prababka

      Usuń
  4. Jutro będzie lepiej, pomysł z aukcją na książki- super- o swoje zdrowie też dbać musicie :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bóg to nie wiem, ale Franek na pewno wie co jest przyczyną uderzeń. Jestem pewna, że za każdym razem jest to reakcja na jakiś bodziec- uczucie, którego Krasnal nie potrafi zwerbalizować w żaden inny sposób. Byc może nasilają się białe szumy i tak właśnie Krasnalek je zagłusza. Byc może boli go głowa, albo mu się w niej kręci, słyszy za głośno/ cicho/ w sposób zbyt oddalony( dźwięk). Może to być reakcja na zmęczenie. Niedowrażliwośc okolic głowy, lub właśnie odwrotnie, " przeczulica" i wali by ją zagłuszyc a ten sposób zna. Nie znamy też konkretnego progu bólu konkretnych części ciała Frania w konkretnych momentach( samo zmęczenie sprawia że niedowrażliwośc może się zmieniac w nadwrażliwośc. Antek...walił głową w podłogę w sytuacjach bólowych i złości ( to się nadal zdarza). Gdy boli go brzuch to paradoksalnie nie płacze tylko dociska brzuch do krawędzi krzeseł, stołów- może u Frania tak działa ból głowy. A może jest meteopatą i za niskie/ wysokie ciśnienie w powietrzu tak na niego działa. Coś jest bezapelacyjnie, gdyby to była " zwykła " autoagresja przejawiała by się też na innych płaszczyznach, rozdrapywał by ranki, drapał się , gryzł. Może warto porozmiawiac z p. Eweliną o piktogramach określających emocje negatywne w tym ból. Może w ogóle Franek ma problem z sygnalizowaniem emocji? Antek nas bił kiedy się cieszył- wiem, że to absurdalnie brzmi, ale gdy nauczyliśmy go w sytuacjach silnej radości/podniecenia przybijać mocne piątki w większości skończyła się nam przemoc domowa. Nie uważam żeby to był dokładnie ten sam problem u Frania, widziałam jego wielgachny uśmiech na własne oczy i wiem że co jak co ale radość to Franio sygnalizuje bezbłędnie, ale podaje nasz przykład jako sygnał że nasze dzieciaki czasem w zupełnie " kosmiczny" sposób postrzegają emocje/ odczucia. No i może pora na porządną diagnozę integracji sensoryczna?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A z przeprowadzką.... to nie stresuj się tak. Napisz dokładnie kiedy i ile ludzi i samochodów potrzebujemy a zrobimy to jednym kursem. W końcu jesteście w Opolu:) Przeprowadzki to nasza specjalność:)

      Usuń
    2. Tak, marzy nam sie poważna i porządna diagnoza SI w Wawie u p. P. Narazie jednak za duzo się u nas dzieje. Musimy dać Frankowi przede wszystkim czas na oswojenie nowej rzeczywistości.
      Przeprowadzke tu w Opolu jakoś ogarniemy, dzieki Gosiu:)

      Usuń
  6. To się Tata nadźwigał,ciesze się ze Natalka tak się dobrze odnajduje,wszystkiego dobrego! Nieustannie trzymam kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Franiowy tata po całej akcji będzie jak Arni wyglądał - taką mam przynajmniej nadzieję;-)

      Usuń
  7. Łoooo nie było mnie trochę, a U Was widzę zmiany, zmiany, wielkie zmiany!!!! Masz mądrą córeczkę. Dzieciaki trudno znoszą zmianę szkoły ale Ona ma dobrą moywację i pewnie chce Was wspierać. ałuski dla Frania i Jego również dzielnej siostry. No i tobie mokry buziak w nos :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki:)
      Natka weszła w nowe srodowisko jak w masło. Udało nam sie znaleźć fantastyczna szkołę dla niej - malutka, kameralna, najlepsza w takich okolicznościach przyrody:)

      Usuń
  8. Tak mi szkoda Franiowego Taty,że mu postanowiłam pomóc licytacja trwa:)Ignasiowa M

    OdpowiedzUsuń

Drogi Anonimowy Gościu,
bardzo proszę, podpisz swój komentarz swoim imieniem, aby łatwiej było mi na niego odpowiedzieć.
Dziękuję