środa, 13 marca 2013

Brzydkie słowa

Ćwiczenia "na intelektualistę";-)
Znamy ich już kilka.
Dziś rano podczas wizyty u neurologa poznaliśmy kilka kolejnych - zespół piramidowy i encefalopatia niedotlenienno-niedokrwienna.Inne brzydkie słowa słyszeliśmy już wcześniej - wygórowane odruchy, problemy z napięciem mięśniowym, zaburzona integracja sensoryczna itd. Te brzydactwa nie robią już na nas wrażenia. Dwa nowe zrobiły. Yh..dlatego tak nie lubię wizyt u neurologów. Jakoś tak nieładnie się o naszym krasnalu wyrażają.
Zniesmaczona wyrażeniami napisałam po powrocie do domu do Franiowej Ciotki, dr Ewy. Odpisała w swoim stylu mniej więcej tak: "Nic nowego, wszystko wiedziałaś, tylko teraz zostało to nazwane". I dalej, że Francyś świetnie sobie z tymi brzydactwami radzi i mam się nie martwić.



Franula przed zajęciami u wujka Radka pokazał, co sądzi o zespołach - zaprezentował jednoosobowy zespół pieśni i tańca "Na Frankową nutę":)



W domu z kolei udowodnił, że te-tam-niedotlenienia-niedokrwienia, ale Franio to jest Franio i już. 




A wieczorem..wieczorem..cały świat dowiedział się, że Franki wielkimi ludźmi są!:) Ha! 
Nasi górą!:)
Cały wieczór odbieramy gratulacje jakby to nasz Franula papieżem został:) Ale my kolejnej przeprowadzki (przynajmniej narazie) nie mamy w planach;-)






Ps. Po południu zaliczyliśmy z panem mężem wizytę na policji. Opole serwuje nam wrażenia, których nie zebraliśmy przez kilkanaście lat mieszkania w pięknych Karkonoszach (tu podziękowania dla naszej cudownej pani wolontariuszki, że w tym czasie zajęła się Francikiem:*).
Już nam emocji wystarczy, naprawdę. 
Wnioskujemy o trochę nudy;-)

33 komentarze:

  1. Aga, sąsiedzi Wam nie starczają? trzeba poznawać panów policjantów? że znajomości kolejne wyrabiacie? ;)

    Tańczący Franio - the best :)
    lepszy niż nowy papież

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tacy zachłanni na nowe znajomości jesteśmy;-)
      A Ty ciotka nie bluźnij;-)

      Usuń
    2. no co... w młodości siła :D

      Usuń
    3. I jeszcze wiek mi wypomina!!
      :*

      Usuń
  2. No i Franio wszystko wyjaśnił-Mama jeździ na wczesnym żółtym;)))Prababka:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zastanawiałąm się, kto pierwszy to wytknie;-)
      To się nazywa 'dynamiczna jazda':)

      Usuń
    2. że "dzwona" zaliczyłaś?? czy nie przejęłaś się zbytnio "sugestią świetlną" zwaną potocznie sygnalizatorem??? Katka


      Usuń
    3. A co ty! Wielkim dzwonnikiem w naszej rodzinie jest jak narazie Frankowy Tata. Ja na swoim koncie do tej pory ino miałam raz jeden punkty. Na turnus się spieszyliśmy...
      Poza tym zasługuję na odznakę Złotej Kierowniczki;-)

      Usuń
  3. Widzisz Ty się musisz fatygować, a mi z tyłu robią dyskotekę ;-)Franek jest Cudowny :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Franio kiedys bedziesz rajdowcem :)
    Aga, strasznie mi przykro z powodu policji. Tam nie chodzi się dla przyjemności

    Trzymam kciuki za uboższe słownictwo medyczne....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano nie, ale czasem trzeba.
      I dzięki za kciuki:*

      Usuń
  5. A wiecie, że po tym jak usłyszałam imię nowego Papieża, pomyślałam o Franciszku ;) Waszym Franciszku ;)
    Franek poradzi sobie z każdym brzydactwem, silny chłopak z niego!
    ps uwielbiam Wasze filmy... poprawiają mi nastrój :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe, ja tez od razu o Franiu pomyslalam. Nowy papiez bardzo mi sie spodobal, a Franciszek z Asyzu zawsze byl moim ulubionym swietym, wiec na pewno bedzie dobrze:) A Franio na pewno z przydkim slownictwem sie upora i moze kiedys tez nawet papiezem zostanie ;) albo przynajmniej jakims slynnym tancerzem :) ale jak on brwiami czadowo rusza!!!

      Usuń
    2. Kurcze, ja też od razu pomyślałam o Waszym Franiu!

      Usuń
    3. MAtko jedyna, ależ ciężar odpowiedzialności!:)
      Narazie Franc potrafi ino "zrobić amen":)
      Za mało na papieża, co?:)

      Usuń
  6. Jak obiecałam na fb, ujawniam się :)
    Historię Frania śledzę prawie od początku... pierw przez przypadek na babyboomie (szukałam czegoś o wcześniactwie na studia w związku z zajęciami... czego - nawet nie pamiętam), później trafiłam na bloga. I powiem pani szczerze, pani Agnieszko, że podziwiam całą waszą rodzinę. I panią, i męża, i Natkę, i Frania. Za siłę, hard ducha, za wolę walki i cały optymizm jaki jednak z waszej gromadki bije. Widząc wpisy o Franiu - cieszę się jakbym czytała co u rodziny czy bliskich znajomych. Tak mi Franiulek w pamięci już zapadł, ot co :) Tylko jeszcze jakoś śmiałości nie miałam się ujawnić...

    Co do dzisiejszego wpisu - Franulek jak zwykle cudowny!! I ślicznie udowadnia, że te wszystkie "brzydkie słowa" jakimi lekarze opisują jego przypadek - są tylko słowami, które nijak Frankowi nie przeszkadzają w byciu niesamowitym! I wiem, że pewnego dnia Franuś będzie stawiany jako przykład u lekarzy że z różnych stanów wcześniaczych można wiele dzieci wyprowadzić!

    Justyna, woląca jednak w necie bycie nazywaną Neen :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciotko Justyno/Neen, czy Ty wiesz, jak ja się cieszę z każdej ujawniającej się ciotki? Bardzo. Bo więcej mocy jest z nami:)
      I nie "paniuj" mi proszę.

      Fajnie, że jesteś z nami:*

      Usuń
  7. Dozgonną fanką Frankowych popisów tanecznych zostałam, aaaa!!!!!! Matka, ja nie wiem, jak Wy to z Kosą zdzierżycie, ale za co się Wam dziecko weźmie, to ge-ni-al-nie!!!
    A nowy papież - zobacz, jaki to piękny, dobry znak dla Franuli!!! :)))
    I w ogóle - jakie słowa???!!! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Jezuuu, Aneta..ja kiedyś przez Ciebie padnę:)

      Usuń
  8. Bo Opole wyjątkowym miastem jest. To nie wiedziała Ty? :D

    Ja się nie mogę napatrzeć jak to Twoje dziecię genialnie pracuje, jak go wszystko ciekawi, interesuje, jak ogląda te obrazki, książeczki, znaki na ekranie. Super!
    Skupienie na 8latka!

    Świetny facet!

    OdpowiedzUsuń
  9. Możesz mi Agnieszko przypomnieć, gdzie i do kogo chodzicie w "celach neurologicznych"?
    A co do brzydkich słów.... jest taka piosenka Marii Peszek:) Te to pikuś:) Dacie sobie z nimi radę... już dajecie;)!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Franca prowadzi dr K. Szymańska. Przyjmuje w Instytucie Matki i Dziecka w Wawie, od września ub roku jest ordynatorem neurologii dziecięcej na Litewskiej w Wawie. W kwietniu mamy tam z Francem zawitać. Teraz byliśmy u ionnego lekarza (wujek Radek mówił, ze to bdb lekarz) bo potrzebne nam to było lokalnie, że tak powiem. Trza było Franca zbadać i papiery wypełnić.
      Uściski dla Igansia:*

      Usuń
  10. Franek jest świetny
    Zawsze gdy oglądam filmiki, zlatują się chłopaki żeby też podziwiać małego.
    Krasnal funduje im niezłą dawkę adrenaliny:)
    "No zielone, weź zielone...
    i okrzyk radości
    Jesssssssss udało się"
    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O rany, Beata, świetni są Twoi chłopcy.
      Kurczę.. :*

      Usuń
  11. Franek jest naprawę świetny
    A filmiki naprawdę super
    Pozdrawiamy Was Kochani .

    OdpowiedzUsuń
  12. Aga,
    akurat z tymi "brzydkimi słowami" Franek poradził sobie dawno temu; długo przedtem zanim je usłyszał. Zgadzam się z dr Ewą w 100%. Niczego one (te słowa) nie wnoszą we Frankowe funkcjonowanie. A tak dla Waszej spokojności - ani zespół niedotlenieniowo-niedokrwienny, ani piramidowy nie pogłębiają się. Były z Frankiem od początku, a On dał im radę, bo to dzielny Franek jest!

    Integracja Sensoryczna to wcale nie jest "brzydkie słowo" (foch). Francesco bawi się świetnie (jak widać na załączonym obrazku), więc chyba ma inny pogląd ;-)

    Pozdrawiam
    Radek

    P.S.
    Wczoraj uczyliśmy się wspinania, więc wszelkie utrudniające życie domownikom Franiowe nowe zabawy biorę na klatę - moja wina. (ale radocha moja jeszcze większa, hihihi)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, SI to takie brzydko brzmiace maskowanie ;) Jakby wszyscy wiedzieli, jaka to fajna zabawa, to by sie drzwiami i oknami pchali. Moj mlody uwielbial tory przeszkod i "ratowanie z pozaru" roznych stworow. Po 2 latach tak smigal po drabinkach, ze przypominajac sobie jego poczatki, gdy jako 5-latek nie potrafil chodzic po schodach krokiem przemiennym, trudno bylo uwierzyc, ze to to samo dziecko.

      Usuń
    2. Radku, to nie SI jest brzydkiem wyrażeniem, lecz "zaburzenia".
      SI jest najradośniejszym ze wszystkich:)

      A na początku to ja nie wiedziałam, teraz padają te wszystkie określenia i musimy je jakoś oswoić.

      Ps. Zdjęcia wspinaczki widziałam, już sie boję:)
      (Dziś Franula miał kiepski, baaardzo kiepski dzien, coś trzeba na jego jelitka wymyślić)

      Usuń
    3. Tig, jeszcze w maju ub roku Franc wchodził na placu zabaw na pochylnie prosto. Jakby w ogóle nie odczuwał pochylenia podłoża i przewracał się. Dziś to zwinna małpeczka. Zaczynam się obawiać, co będzie za rok jak dziś już salta w powietrzu ćwiczy na SI;-)

      Usuń
  13. a juz myslałam ze to Francyś bluzni..poradzicie soobie jak zawsze, nasze dzieci "lubia" gromadzić diagnozy

    OdpowiedzUsuń
  14. Kurka wodna, w jakim napięciu wszystkie ciotki czekają na pierwszą "szanowną panią" na ustach Franca!:)
    NIedoczekanie - to na bank będzie jakaś elokwentna wypowiedź. W dodatku wielokrotnie złożona:)

    OdpowiedzUsuń
  15. o matko Aga już myślałam że Franuś biegle łaciną operuje a tu jakies nowe diagnozy - Franuś coraz bardziej nas wszystkich zadziwia a może to czas przestać kolekcjonowac papierzyska?

    ściskam Was serdecznie

    OdpowiedzUsuń

Drogi Anonimowy Gościu,
bardzo proszę, podpisz swój komentarz swoim imieniem, aby łatwiej było mi na niego odpowiedzieć.
Dziękuję