wtorek, 25 czerwca 2013

Ucz się z Franiem - lekcja 2

Dzisiaj, kochane Franiowe Ciotki i Wujkowie, nauczymy się trzech znaków - chłopiec, dziewczynka i książeczka.



Tak naprawdę Franio pokazuje znaki mężczyzna i kobieta, ale znaki złożone są dla krasnalka zbyt trudne. Po dzisiejszej rozmowie z p. Eweliną z PZG wiem już, że mamy się tym nie przejmować, bo bardzo wiele dzieciaczków na początku uprasza sobie znaki.
Nie przejmujemy się już więc. Mało tego - dowiedziałam się, że są regionalne "wariacje" znaków - identycznie jak istnieją w języku dialekty.



Żebyście zrozumieli, jak wyczerpującym i trudnym zajęciem jest w tej rodzinie bycie kierownikiem planu, scenarzystą i operatorem kamery (czytaj: komórki), popatrzcie na ten filmik:


Bardzo chciałam nagrać ulepszoną wersję lekcji 1. Tylko jak tu pracować w takich warunkach?..;-)

Rano pojechaliśmy na zajęcia z Franiem do PZG. Franula pracował z panią logopedką a ja mogłam porozmawiać na spokojnie z p. Eweliną, która ma najwięcej zajęć z Franulą w PZG. Oto czego się dowiedziałam:
Dzisiaj w Polskim Związku Głuchych
w Opolu -
Franio i pani Ewelina:)
Przed wyjściem Franula poprosił jeszcze
o pokazanie burzy
- Franio ma trudności z nawiązaniem kontaktu wzrokowego, ale wystarczy, że pani Ewelina zaczyna migać a krasnal wbija wzrok w nią i z całych sił stara się naśladować znaki! I tak dziś w ciągu kilku minut nauczył się dwóch znaków: burza i tablet.
- Analizując pomoce dla dzieci i rodziców do nauki języka  migowego stwierdziłyśmy, że ogromna większość znaków Makatonu (80%?), przynajmniej tych, które już znamy, została zaczerpnięta z języka migowego. Doszłam więc do wniosku, że szkolenie z Makatonu, stopień 2, na które jadę w najbliższy weekend, będzie ostatnim. Brakujące nam znaki będziemy wprowadzać z migowego. Do tego ostatniego jest ogromnie dużo pomocy dla rodziców i dzieci - płyt, książek, czego niestety nie ma dla Makatonu. Ze względów finansowych (szkolenie w ten weekend będzie nas kosztowało w sumie z 500 zł - opłata za szkolenie, nocleg, przejazd) i czysto praktycznych przerzucimy się na najprostsza wersję znaków z migowego.
Czy wyobrażacie sobie, że taki program do pracy
z dziećmi z niedosłuchem kosztuje
"jedyne" 4 tysiące???
- Pani Ewelina uspokoiła mnie, żeby nie trzymać się bardzo literalnie znaków, ze dopuszczalne są modyfikacje w zależności od możliwości motorycznych dziecka i żebym się nie obawiała, bo dzieci bez problemu dogadują się między sobą tylko my dorośli mamy problemy z tymi modyfikacjami. Dziś więc już, nie poprawiłabym Natki w jej wersji znaku policja:) Krótko mówiąc - trzeba mieć fantazję;-)
- Pani Ewelina jest podobnego zdania jak my - trzeba wprowadzać Frankowi znaki. Franula musi mieć narzędzie do skomunikowania się ze światem. Najważniejsze bowiem jest to, aby miał przyjaciół, aby nie był sam. Jesteśmy dokładnie tego samego zdania.
- Spytałam jak pokazywać imię Franio. Dowiedziałam się, że dzieci przybierają imiona w j. migowym obrazujące ich główne cechy wyglądu lub charakteru - trochę jak Indianie:)Poprosiłam, aby p. Ewelina pokazała mi jak jest wesoły. Super znak! Tym bardziej odpowiedni dla Frania, że przesunięcie kciuka trochę wyżej oznacza łobuziak:) Na razie Franula jest zdziwiony nowym znakiem, ale jak tylko go opanuje, będzie on przedmiotem jednej z kolejnych lekcji:)

Krótko mówiąc - bierzemy się ostro do roboty, Ciocie i Wujkowie:)


***
W czwartek jedziemy z Franiem do Wrocławia do endokrynologa. W drodze powrotnej odwiedzimy The Lasche Family, która zadedykowała Frankowi swoją podróż dookoła Polski.
Nie możemy się doczekać tego spotkania!:)



28 komentarzy:

  1. No brawo Francik... superasty chłopak ci rośnie Aga... Brawo Natalka ...oj zwariowana rodzinka super sie Was ogląda!!! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. No i to jest niesamowite!! Jeszcze niedawno bałaś się, że Franio nie będzie mówił a tym czasem Franio uczy mówić! Cudownie, fenomenalnie mieć TAKIEGO nauczyciela.

    OdpowiedzUsuń
  3. Uczę się pilnie i czekam na kolejne znaki :)
    Koniecznie chcę poznać "wesoły" i "łobuziak"!!
    Pozdrawiam
    Jowita

    OdpowiedzUsuń
  4. Zdaje się, że była już mowa o słodycze i cześć. W końcu przygotowujemy się na wizytę celebryty :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo, widzę, że ciocia pilnie się uczy przed wizytą:)
      :*

      Usuń
  5. HEhe, poplakalam sie ze smiechu :) Nooooo, natka to jeszcze musi nice potrenowac, zeby Franiowi kroku dotrzymac ;) I nie mowie o miganiu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niech już oni lepiej nic nie trenują razem:)

      Usuń
  6. Aga czy makatoński jest podobny do migowego?
    czy myslisz o przejsciu na migowy w przyszłości ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dużo gestów w Makatonie jest zaczerpniętych z migowego. Mówiono na tym podczas szkolenia z Makatonu, dopiero jednak jak zaczęłam analizować gesty migowego zobaczyłam, jak dużo tych znaków zostało przejętych do Makatonu! W migowym na 1 słowo są czasem 2-3 gesty (bo są bodaj 3 systemy), do Makatonu wybrano gest najprostszy. Znaki, które kompletnie się różnią to: jeszcze, szkoła, bawić się - te 3 przychodzą mi teraz na myśl. O wiele łatwiej zdobyć nam pomoce do migowego (choćby bezpłatna aplikacja na lapka) niż do Makatonu. Teraz nie znam jeszcze kolorów, a to sprawa podstawowa u dzieci! Skąd wziąć znaki na kolory?? Akurat za kilka dni jadę na stopień i się dowiem, ale tak naprawdę ta niedostępność materiałów jest ogromną przeszkodą. Za 500 zł (koszt tego kolejnego szkolenia) wolałabym kupić pomoce logopedyczne dla Franka..

      Usuń
    2. Kolory to może warto wziąć z języka migowego? Polecam szczególnie migam.pl (są też kolory), gdyż tam znajdują się filmiki, które bardzo ułatwiają naukę języka migowego :)

      Usuń
    3. Klaudienne, właśnie nie tak dawno znalazłam tę aplikację, mam ją już na lapku, Franio na tablecie o to dzięki niej właśnie mogłam porównać znaki. Z kolorami chcę poczekać do weekendu - wtedy będę na szkoleniu z Makatonu, zobaczę jak tam są pokazywane kolory.

      Zdziwiłam się, że 'dzień dobry' jest migane tak prostu:) Jako złożenie 2 znaków - dzień i dobry:) Odetchnęłam aż z ulgą:) Dla nas nauka znaków to naprawdę kolejne wyzwanie:)

      Usuń
  7. A kiedy do nas przyjedziecie po zwiedzaniu Wrocławia?
    Wciąż zapraszamy wytrwale;)
    Czyli będziesz w Warszawie w ten weekend?(makaton). Szkoda, że ja tak szybko odpuściłam to szkolenie (za daleko na za krótko), bo mogłybyśmy się spotkać:(
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Do Krakowa jadę tym razem.
    Jak przyjedziemy, to Was przeszkolimy:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Buuu, filmików nie obejrzę... :(
    Ale nie mam żadnych wątpliwości, Ze Franciszek to najlepszy nauczyciel jest!
    Też już czekam na spotkanie z Lasche, mam nadzieję, że u nas będą przy okazji wizyty w Mużakowskim. :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale my poznamy pierwsi Laschków - tra-la-la:)

      Nie możesz, ciotka, wyjść z tego twojego piknego lasu na drogę asfaltową, by Franca na filmiku obejrzeć?..;-)

      Usuń
  10. Twoje dzieci są niesamowite. Weszłam na Wasz blog i mimo ciężkiego dnia-wybuchnęłam śmiechem! :) Jesteście wspaniali, tak pozytywni i zwariowani!
    :* :* :*

    OdpowiedzUsuń
  11. To dzieci "ciała pedagogicznego" tak się zachowują podczas edukacji??? Toż to skandal normalnie!!!

    Pozdrawiam cudowną, niepowtarzalną i "uhahaną" po pachy rodzinkę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No widzisz, szewc bez butów;-) Dzieci takie nieutemperowane;-)

      Usuń
  12. Wow, ile energii ma chłopak! Od jakiegoś czasu tu zaglądam, uwielbiam Frania, jest niesamowity :) Lubię czytać o nim. Jestem ciekawa, jak to u Was wygląda z muzyką czy piosenkami? Dzięki piosenkom po angielsku, np. Three Little Monkeys - with Makaton czy The Wheels on the Bus - with Makaton, pierwszy raz się dowiedziałam o Makatonie. Rzeczywiście znaki Franka są takie same jak te z migowego (uczyłam się migowego na I stopniu z ciekawości). Pozdrawiam, Klaudia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Klaudia, ogromnie szkoda, że nie ma takich materiałów w j. polskim. Znaki Makatonu angielskiego i polskiego są różne. Tu w tej piosence już na początku wypatrzyłam różnice między 'małpka' i 'mama'. Kupiłam Franiowi 2 książeczki z piosenkami ze znakami Makatonu, problem polega na tym, że krasnal akceptuje niewiele piosenek z magnetofonu - nie wiem, o co chodzi, czy to znowu problem częstotliwości dźwięku? Nie mam pojęcia. Super by było, gdyby dostępność materiałów do Makatonu w j. polskim była większa. Teraz chyba za wszystko trzeba płacić. Program demo z gestami na 1 PC kosztuje ok. 1 tys zł. dla porównania aplikacja migam.pl jest darmowa. I tak widzisz sama dokonując wyborów dla Franka musimy szukać jakiegoś złotego środka - żeby i dla niego było to najlepsze ale i żebyśmy my byli w stanie za daną rzecz zapłacić. To taki nieustanny "taniec węża".

      Usuń
    2. Możliwe, że po prostu Franio nie lubi piosenek - ja kiedyś (jak nosiłam aparaty) też nie za bardzo przepadałam za nimi - śpiewać lubiłam, ale słuchać nie, gdyż słowa były tłumione przez muzykę (dźwięki zlewały się ze sobą i słyszałam jako przytłumiony hałas). Teraz takiego problemu nie mam (mam implanty ślimakowe), więc myślę, że po prostu najlepiej nie puszczać z magnetofonu piosenek, tylko po prostu pośpiewać i pokazywać znaki w formie zabawy.

      Zauważyłam, że Franek rozumie, jak prosisz go o pokazanie jakiegoś znaku - jak to wygląda u niego z rozumieniem ze słuchu? Jak często używa znaki Makatonu? Pamiętam, że całkiem niedawno miał problemy z wyrażeniem swoich myśli i dlatego zdecydowaliście się na Makaton..

      Usuń
    3. O widzisz! Jak dobrze, że to piszesz!
      Tak, Franio potrafi już spontanicznie używać gestów - samodzielnie pokazuje, że chce jeść, pić, czytać, jeszcze, że on czy jakieś dziecko płacze - zaczął się z nami SAM komunikować! To - patrząc przez pryzmat jego kolejnego problemu - autyzmu - po prostu rzecz bezcenna. Dzieci z autyzmem nie odczuwają potrzeby komunikowania otoczeniu swoich potrzeb czy czegokolwiek, ponieważ uważają, że owo otoczenie powinno o nich samo wiedzieć - przecież otoczenie czyta w myślach człowieka z autyzmem. Rozumiesz? Dlatego tu mieliśmy pracę podwójną: 1. uświadomić Frankowi potrzebę komunikacji, 2. nauczyć go znaków. Najtrudniej było na początku. Nauka pierwszego znaku i praca nad komunikacją trwały ok pół roku. Potem już poszło:)
      Mam nadzieję, że to miałas na myśli pytając mnie o rozumienie ze słuchu.

      Bardzo bardzo Ci dziękuję, że do nas zaglądasz i dzielisz się swoim własnym doświadczeniem - dla nas jest to po prostu bezcenne:*

      Usuń
  13. Bardzo dzielny chłopczyk! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo...nowa ciotka Franiowa na horyzoncie?:)
      Jeśli tak, to witamy serdecznie:)

      Usuń
  14. dzieki naukom Franka juz znam dwa nowe gesty Milosz bardzo zainteresowany bedzie gestem karetki i policji:) a w domu no cóz masz stado wariatów, u nas jest podobnie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja chyba poproszę Natkę, żeby pokazała te znaki 'po bożemu':)

      Usuń

Drogi Anonimowy Gościu,
bardzo proszę, podpisz swój komentarz swoim imieniem, aby łatwiej było mi na niego odpowiedzieć.
Dziękuję